• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-15 17:15

Dostosuj

"Dymisja ministra na Ukrainie mocnym sygnałem, że sprawy idą źle"

"Dymisja ministra na Ukrainie mocnym sygnałem, że sprawy idą źle"
Foto: Wikipedia/PULSE NEWS/CC BY 3.0 Foto: Ekspert: Dymisja ministra na Ukrainie mocnym sygnałem, że sprawy idą źle

Dymisja ministra rozwoju gospodarczego i handlu Ukrainy Aivarasa Abromavicziusa to najpoważniejszy od Majdanu sygnał, że zmiany na Ukrainie nie idą w dobrą stronę - ocenił w środę w rozmowie ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich Wojciech Konończuk.

Jak podkreślił, "od pewnego czasu było widać, że rząd jest coraz mniej efektywny i niezdolny do przeprowadzania reform", a Abromaviczius to piąty członek rządu, który złożył dymisję w ostatnich miesiącach.

Zła forma?

Minister rozwoju gospodarczego uczynił to jednak w sposób "dosyć niestandardowy, ponieważ użył mocnych słów i wymienił z nazwiska osobę, która jego zdaniem jest jednym z głównych odpowiedzialnych za sytuację na Ukrainie" - wskazał ekspert. Abromaviczius skierował zarzuty wobec Ihora Kononenki, wiceprzewodniczącego frakcji parlamentarnej prezydenckiego Bloku Petra Poroszenki i partnera biznesowego szefa państwa.

- Jest to bardzo mocne i symboliczne pokazanie, że wiele oczekiwań i wiele nadziei związanych z postmajdanową Ukrainą nie jest realizowanych - zaznaczył rozmówca PAP. Podkreślił, że Abromaviczius był jednym z najważniejszych ministrów w rządzie Arsenija Jaceniuka, który odpowiadał za znaczną część reform.

- Dostał on ukraińskie obywatelstwo niewiele ponad rok temu, więc był profesjonalistą z zaciągu. Miał być wynajętym menedżerem wraz z kilkoma innymi w rządzie, którzy mieli reformować państwo - wskazał Konończuk.

Sukcesy?

Wśród jego sukcesów ekspert wymienił wprowadzenie elektronicznego systemu przetargów państwowych, które na Ukrainie zwykle były źródłem korupcji. - Od pewnego czasu minister napotykał jednak ścianę i jego umocowania polityczne okazywały się za słabe, uznał zatem, że ma niewiele do zrobienia i jedyne, co mu zostało, to złożenie dymisji - wyjaśnił Konończuk.

Zastrzegł, że mimo dymisji minister nie zostanie odwołany do czasu uzgodnienia przez koalicję jego następcy i przegłosowania dymisji przez parlament zgodnie z obowiązującym na Ukrainie systemem.

Wojciech Konończuk uważa, że w związku z brakiem efektywności składającej się z czterech partii koalicji można na Ukrainie spodziewać się przedterminowych wyborów w ciągu kilku miesięcy, najwcześniej na jesieni. - Z tym scenariuszem liczą się wszystkie ukraińskie siły polityczne i co więcej niektóre już się do niego przygotowują - wskazał.

40-letni Abromaviczius objął tekę ministra rozwoju gospodarczego i handlu w grudniu 2014 roku. Wcześniej ten urodzony na Litwie finansista otrzymał z rąk prezydenta Poroszenki obywatelstwo Ukrainy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
andrzej_buras
"Dymisja ministra na Ukrainie mocnym sygnałem, że sprawy idą źle"A banderowski Patroszenko doi kasę od głupków z Unii razem z Oligarchami i śmieją się a naród Ukraiński ma się coraz gorzej Ten los zgotowała wam zwykłym obywatelom Ukrainy ,sprzedajna władza Ukraińska
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane