• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Kolejna sieć ma problemy. Zamknie 50 sklepów

"Marka może zaistnieć nie tylko na Wyspach". Wielki debiut w świecie mody Odtwórz: "Marka może zaistnieć nie tylko na Wyspach". Wielki debiut w świecie mody
"Marka może zaistnieć nie tylko na Wyspach". Wielki debiut w świecie mody "Źródło: TVN24 BiS"

Istniejąca od 1778 roku brytyjska sieć domów handlowych Debenhams ogłosiła w czwartek rekordową stratę 491,5 miliona funtów w ciągu roku i zapowiedziała zamknięcie nawet 50 sklepów.

Wcześniej firma dysponująca 165 oddziałami na terenie kraju, zapowiadała zamknięcie jedynie 10 z nich. Według szacunków BBC restrukturyzacja może doprowadzić do zwolnienia nawet 4 tys. pracowników.

Debenhams przegrywa z handlem w sieci

To kolejna z brytyjskich marek, które historycznie odgrywały kluczową rolę na rynku detalicznym, a obecnie zmaga się z problemami finansowymi w obliczu rosnącego znaczenia handlu w internecie.

W czerwcu upadła istniejąca od lat 70. sieć ponad 200 sklepów RTV/AGD Maplin. Z kolei w ubiegłym miesiącu konkurencyjna sieć domów handlowych House of Fraser została wykupiona ze stanu zarządzanej upadłości przez właściciela sklepów sportowych Sports Direct Mike'a Ashleya. Inne - Marks and Spencer i Mothercare - również były zmuszone do istotnych zwolnień, a sieć John Lewis ostrzegła o znacznym spadku spodziewanego zysku za pierwsze półrocze 2018 roku.

Wcześniej, w kwietniu 2016 roku głośna była sprawa upadłości sieci handlowej BHS, która zmagała się z problemami od czasu kryzysu finansowego w 2008 roku. Po udanych latach 80., kiedy spółka przynosiła ogromne zyski w związku z rozwojem centrów handlowych, na początku XXI wieku BHS zaczęło borykać się z potężnymi problemami finansowymi.

Według Centre for Retail Research od 2007 roku zbankrutowało blisko 450 wielkich firm, które niegdyś dominowały na głównych ulicach handlowych na terenie kraju. W efekcie pracę w nich straciło ponad 320 tys. osób.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Szelka2
Obym był złym prorokiem, ale po Brexicie padnie w Wielkiej Brytanii tyle firm, że liczba bezrobotnych pójdzie w miliony. Nie mówiąc o City, które się przeniesie np. do Franfurtu i opuści wynajmowane, drogie apartamenty, a restauracje i dealerzy samochodów w Londynie stracą tysiące klientów.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane