• rozwiń
    • WIG20 2347.90 -0.19%
    • WIG30 2701.40 -0.27%
    • WIG 60742.90 -0.07%
    • sWIG80 12010.93 +0.10%
    • mWIG40 4259.91 -0.08%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:50

Dostosuj

Domy i mieszkania w Berlinie nie dla cudzoziemców? Władze myślą o zmianie przepisów

Ekspert o tym, kiedy mogą spaść ceny nieruchomości Odtwórz: Ekspert o tym, kiedy mogą spaść ceny nieruchomości
Ekspert o tym, kiedy mogą spaść ceny nieruchomości "Źródło: TVN24 BiS"

Mieszkania w Berlinie nie dla kupca z zagranicy? Burmistrz stolicy Niemiec chce wziąć przykład z władz Nowej Zelandii, które w odpowiedzi na kryzys mieszkaniowy zdecydowały, że wybudowane już nieruchomości będą mogli kupować wyłącznie obywatele tego kraju. "My też myślimy o takich rozwiązaniach" – przyznał w rozmowie z Frankfurter Allgemeine Zeitung Michael Müller.

Skąd ten pomysł? Przyczyny są dwie: rosnące ceny nieruchomości i niedobór tanich mieszkań w stolicy Niemiec, co sprawia, że przeciętnej rodziny nie stać na kupno własnych czterech kątów, za to pole do popisu mają spekulanci.

Mieszkanie dla cudzoziemca

Statystyki pokazują sytuację czarno na białym. W raporcie opublikowanym na początku 2018 roku fundacja Hansa Böcklera, powiązana z związkami zawodowymi podała, że w Berlinie brakuje 310 tys. mieszkań, a według firmy doradczej Knight Frank średnie ceny nieruchomości od 2004 roku wzrosły o ponad 120 procent.

Z danych senatu stolicy Niemiec wynika z kolei, że w 2009 roku obcokrajowcom sprzedano tam 14 proc. mieszkań, w 2015 już niemal 68 procent, czyli niemal dwa na trzy mieszkania. To ogromny wzrost.

Sytuacja nie jest jednak tak trudna, jak w nowozelandzkim Auckland, które władze Nowej Zelandii - wprowadzając ograniczenia dotyczące cudzoziemców - podawały jako najdrastyczniejszy przykład. Ceny nieruchomości w ciągu czterech lat wzrosły tam o 75 procent, a w 2016 r. średnia cena domu osiągnęła 1 milion dolarów nowozelandzkich, czyli niemal 600 tys. dolarów amerykańskich. A to znaczy, że była wyższa niż średnia cena nieruchomości w Londynie, wciąż postrzeganym jako jedno z najdroższych miast na świecie. Niemniej Nowa Zelandia stała się wzorem dla władz w Berlinie.

Kłopot z realizacją

Zdaniem dziennika Handelsblatt skopiowanie pomysłu z Nowej Zelandii nie będzie jednak takie proste. Choćby w odniesieniu do obywateli państw Unii Europejskiej. Członkostwo we Wspólnocie gwarantuje bowiem swobodę w kwestii zakupu nieruchomości.

Bardziej prawdopodobne jest to, że aby zniechęcić spekulantów władze miasta wprowadzą inne regulacje prawne. Już zastanawiają się nad zmianami w podatku od nieruchomości i zasadach przyznawania pozwoleń na budowę.

Rozważana jest także zmiana przepisów w taki sposób, by dało się jasno ustalić, kto naprawdę jest właścicielem nieruchomości, co w tej chwili nie jest takie proste.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane