• rozwiń

Temat: Rosja

Moskwa jest odcinana od reszty świata. Linie lotnicze rezygnują z połączeń

Moskwa jest odcinana od reszty świata. Linie lotnicze rezygnują z połączeń
Foto: http://commons.wikimedia.org/(CC BY 2.0))/ FlightReal Foto: Linie easyJet najpierw walczyły o możliwość latania do Moskwy. Teraz same wycofują się z tego połączenia

Linie lotnicze tną połączenia do Rosji. Gospodarkę tego kraju dławi kryzys, a przez niską wartość rubla coraz więcej Rosjan zamiast zagranicznych wakacji musi wybrać wypoczynek w domu.

Jeszcze w 2012 roku brytyjski przewoźnik easyJet po zaciętej rywalizacji wygrał wyścig z Virgin Atlantic Airways o prawa do lotów z lotniska Londyn Gatwick do portu lotniczego Domodiedowo pod Moskwą. To zwycięstwo władze easyJet uznały za "kamień milowy" w historii firmy.

Decyduje rynek

Jednak teraz easyJet ogłosił, że zmniejsza liczbę lotów z dwóch do jednego dziennie w każdym kierunku. Ta decyzja to odpowiedź na znaczny spadek popytu na loty do Moskwy.

Okazuje się, że brytyjski przewoźnik jest tylko jedną z wielu linii lotniczych, które ograniczyły liczbę lotów do kraju rządzonego przez Władimira Putina. Wszystko przez kryzys, który dławi rosyjską gospodarkę. Spowolnienie wywołane jest m.in. zachodnimi sankcjami, niskimi cenami ropy naftowej i spadkiem wartości rubla.

Warto przypomnieć, że jeszcze w 2012 roku, czyli 3 lata temu za jednego dolara należało zapłacić niewiele ponad 30 rubli. Obecnie inwestorzy za jednego dolara oczekują ponad 51 rubli.



Spadek wartości rosyjskiej waluty oznacza, że pieniądze w portfelach Rosjan, szczególnie poza granicami kraju są dużo mniej warte niż jeszcze kilka miesięcy temu. W efekcie turyści z tego kraju na wakacjach np. w Kalifornii, czy Nowym Jorku muszą za wszystko płacić około 70 proc. więcej. 

Kto jeszcze?

Przewoźnicy lotniczy kierują się przede wszystkim prawem popytu i podaży. Mniejszy ruch na międzynarodowych lotniskach w Rosji, który wynika m.in. z politycznej izolacji, zachodnich sankcji i osłabionej gospodarki oznacza dla nich to, że muszą cięć liczbę połączeń.

Na taki ruch poza firmą easyJet zdecydowała się amerykańska linia lotnicza Delta Air Lines, która ogłosiła, że w ciągu następnych 3 miesięcy tego roku zawiesi wszystkie połączenia do Moskwy. Dotąd samoloty Delty latały z Nowego Jorku do stolicy Rosji pięć razy w tygodniu. 

Podobną decyzję podjęły też linie Cathay Pacific z Hongkongu, której maszyny będą latały do Moskwy tylko do końca czerwca, czy Air India. Narodowe linie lotnicze Indii przed rokiem, po 15 latach przerwy wznowiły przewozy do Moskwy, a teraz ogłosiły, że muszą zmniejszyć ich liczbę, bo średnie obłożenie samolotu na tej trasie to jedynie 47 proc. Natomiast Czech Airlines ogłosiły, że zmieniają plany i nie otworzą nowych połączeń m.in. do Kazania i Kaliningradu. "Rosyjski rynek przeżywa znaczny spadek popytu" - wyjaśnia swoją decyzję czeska spółka.

Ważne dane

Rosyjska Agencja Transportu podała pod koniec marca, że krajowi przewoźnicy zrezygnowali z obsługi 71 tras łączących rosyjskie miasta z zagranicznymi. Chodzi o połączenia m.in. do Dubaju, Wiednia, Tel Awiwu, czy Barcelony. Z rządowych statystyk wynika, że gwałtowny spadek wartości rubla doprowadził do zmniejszenia o ponad 50 proc. liczbę Rosjan podróżujących za granicę.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (6)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Rob S Pierre
Oby się nie skończyło tym, że z Europy do Rosji można będzie dolecieć tylko jakimiś tanimi, białoruskimi liniami, na pokładzie iła albo tupolewa przeglądanego może raz w roku.
  • 3
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
trollsSlayeRP
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane