• rozwiń
    • WIG20 2235.52 -0.59%
    • WIG30 2531.97 -0.67%
    • WIG 58816.98 -0.55%
    • sWIG80 11572.11 -0.16%
    • mWIG40 3758.82 -0.57%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Grecki premier w Brukseli apeluje o "przesłanie nadziei"

Foto: PAP/EPA Foto: Grecja znów znalazła się w bardzo trudnej sytuacji finansowej

Premier Grecji Aleksis Cipras zaapelował w piątek w Brukseli do instytucji Unii Europejskiej, by dały Grekom "przesłanie nadziei" na rozwiązanie problemów finansowych i socjalnych. Zapewnił, że jest optymistą, iż uda się rozwiązać spory wokół programu pomocy dla Grecji.

- Czas na przesłanie dla greckiego narodu. Czas na przesłanie nadziei - powiedział Cipras po spotkaniu z przewodniczącym Parlamentu Europejskiego Martinem Schulzem.

Dodał, że przesłanie to nie może znów brzmieć: "wdrażajcie, wdrażajcie, wdrażajcie" i "zobowiązania, zobowiązania, zobowiązania". - Teraz powinno popłynąć przesłanie, że europejskie instytucje będą pomocne i solidarne w szczególny sposób, aby przezwyciężyć tę poważną sytuację socjalną - powiedział Ciprasa.

Zaczęli działać

Według niego Grecja już zaczęła wypełniać zobowiązania, wynikające z decyzji podjętych 20 lutego przez eurogrupę, czyli ministrów finansów strefy euro.

- Wykonujemy nasze zadania i oczekujemy od partnerów, by wykonali swoje. Jestem optymistą, że znajdziemy rozwiązanie. Wierzę, że to w naszym wspólnym interesie. Nie ma greckiego problemu, ale jest problem europejski - dodał. - Jestem optymistą, że będzie polityczna wola, by przezwyciężyć nasze wspólne problemy - oświadczył Cipras.

Premier Grecji spotkał się w piątek rano z Schulzem oraz z przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem. Celem jego wizyty jest próba wyjaśnienia nieporozumień wokół przedłużenia programu pomocowego dla Grecji.

Greckie wymagania

Nowy lewicowy rząd Grecji, kierowany przez Ciprasa domagał się złagodzenia warunków wsparcia finansowego, na co nie było zgody strefy euro. 20 lutego eurogrupa uzgodniła, że wygasający z końcem lutego program pomocy finansowej dla Aten zostanie przedłużony o cztery miesiące, tj. do końca czerwca.

Władze greckie przedstawiły w następnych dniach wstępną listę reform, które zamierzają przeprowadzić. Do końca kwietnia lista ta ma zostać jeszcze uzupełniona i doprecyzowana. Dopiero pozytywna ocena realizacji tych uzgodnień pozwoli na wypłatę zaległej raty wsparcia z Europejskiego Funduszu Stabilności Finansowej.

Zielone światło dla wypłaty wsparcia muszą dać instytucje nazywane do niedawna trojką. Dopiero w miniona środę rozpoczęły się w Brukseli rozmowy przedstawicieli Grecji i ekspertów tych instytucji na temat listy reform. Szef eurogrupy Jeroen Dijsselbloem otwarcie ocenił, że propozycje Grecji są niewystarczające.

Kolejne problemy

Tymczasem Grecja znów znalazła się w bardzo trudnej sytuacji finansowej; jeszcze w marcu kraj ten musi uregulować zobowiązania na sumę 6,85 mld euro. Dlatego Ateny liczyły na wcześniejszą wypłatę przynajmniej części z 7,2 mld euro, które mają otrzymać w ramach przedłużonego programu pomocowego.

W piątek szef PE przyznał, że w strefie euro są "napięcia" między niektórymi krajami a Grecją. - Są różne poglądy i interpretacje decyzji, podjętych przez eurogrupę. Te różne interpretacje doprowadziły do napięć, którymi się zajęliśmy - dodał. - Nieporozumienia i otwarta konfrontacja mogą zostać rozwiązane i muszą zostać rozwiązane - powiedział Martin Schulz.

Z kolei przewodniczący KE Jean-Claude Juncker zapewnił przed spotkaniem z Ciprasem, że Komisja chce pomóc w osiągnięciu porozumienia. - Ale KE nie jest tu głównym graczem. Wszystkie decyzje muszą zostać podjęte przez eurogrupę. Nie jestem zadowolony z wydarzeń minionych tygodni. Nie uważam, że zrobiliśmy wystarczające postępy, ale będziemy dążyć do rozwiązania problemów, z którymi mamy do czynienia - powiedział Juncker.

- Całkowicie wykluczam niepowodzenie. Chcę, by Europejczycy byli razem. To nie czas na podziały, ale na to, by być razem - podkreślił.

Mocne słowa

Złagodzeniu napięć w strefie euro nie pomagają budzące kontrowersje wypowiedzi członków rządu w Atenach, jak np. groźba odsyłania znajdujących się na terytorium Grecji uchodźców i nielegalnych imigrantów z Afryki do innych krajów UE.

Z kolei we wtorek grecki parlament opowiedział się za zbadaniem, czy należy domagać się od Niemiec reparacji wojennych. W celu wyjaśnienia tej kwestii powołano komisję parlamentarną złożoną z przedstawicieli wszystkich partii reprezentowanych w parlamencie. Niemcy, główny wierzyciel Grecji w strefie euro, odmówiły podjęcia rozmów na temat reparacji.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane