• rozwiń
    • WIG20 2310.63 0.00%
    • WIG30 2629.47 +0.06%
    • WIG 58822.04 -0.22%
    • sWIG80 10805.78 -0.27%
    • mWIG40 4068.53 -0.20%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 16:11

Dostosuj

Oddala się widmo wojny handlowej. "Chiny się nie ugięły"

Trump nakłada cła. Uderzy w sojuszników? Odtwórz: Trump nakłada cła. Uderzy w sojuszników?
Trump nakłada cła. Uderzy w sojuszników? "Źródło: TVN24 BiS"

Państwowe chińskie media wyrażają zadowolenie z wyniku rozmów chińskiej delegacji handlowej w Waszyngtonie, które oddaliły widmo wojny celnej pomiędzy Chinami a USA. Oba kraje mają wielki potencjał współpracy korzystnej dla obu stron - oceniają.

Zakończone w piątek dwudniowe negocjacje przyniosły ramowe porozumienie, które przewiduje zwiększenie importu amerykańskich towarów do Chin, by "znacznie zmniejszyć" deficyt USA w dwustronnym handlu. We wspólnej deklaracji zapowiedziano też zwiększenie współpracy w ochronie praw własności intelektualnej.

- Wstrzymujemy wojnę handlową. Zgodziliśmy się wstrzymać cła i postaramy się wykonać porozumienie ramowe - ogłosił w niedzielę minister finansów (skarbu) USA Steven Mnuchin, który przewodził rozmowom po stronie amerykańskiej. Dodał, że w kontekście zwiększenia eksportu do Chin ustalono konkretne liczby, ale ich nie ujawnił.

Wcześniej źródła agencji Bloomberga i agencji Reutera informowały, że strona chińska przedstawiła ofertę zmniejszenia deficytu o 200 mld USD rocznie, ale chińskie MSZ temu zaprzeczało.

- Konsultacje handlowe pomiędzy Chinami a Stanami Zjednoczonymi w Waszyngtonie są w zgodzie nie tylko z interesem obu krajów, ale też całego świata - oceniła chińska agencja Xinhua, powołując się na rodzimych komentatorów.

Reakcje mediów

Państwowy chiński dziennik "China Daily" zauważył z kolei w poniedziałkowym artykule redakcyjnym, że "pomimo całej presji, Chiny nie ugięły się". "Zamiast tego stały niewzruszenie na swoim stanowisku i konsekwentnie wyrażały skłonność do rozmów" - oceniła gazeta.

Prezydent USA Donald Trump groził wprowadzeniem ceł na chiński import do USA o wartości 50 mld USD rocznie, by ukarać Pekin za zmuszanie działających w Chinach zagranicznych firm do transferu technologii. W marcu amerykański prezydent podpisał memorandum w sprawie tych karnych taryf, a 22 maja minął 60-dniowy okres przewidziany na konsultacje. Porozumienie osiągnięte w Waszyngtonie sugeruje jednak, że cła nie wejdą na razie w życie.

Wicepremier Liu He, który stał na czele chińskiej delegacji, ocenił rozmowy w Waszyngtonie jako "szczere, skuteczne i konstruktywne" - przekazała Xinhua. - Najważniejszym skutkiem tej rundy konsultacji Chiny-USA jest to, że obie strony osiągnęły konsensus, by nie rozpoczynać wojny handlowej i przestać nakładać na siebie wzajemnie cła - powiedział Liu.

Dziennik "Renmin Ribao", organ prasowy Komitetu Centralnego rządzącej Komunistycznej Partii Chin (KPCh) ocenił w komentarzu, że USA i Chiny powinny współpracować a zasadzie równości i obustronnych korzyści. Chiny zgodziły się importować więcej amerykańskich towarów, gdyż jest to naturalne, biorąc pod uwagę popyt związany z rosnącą liczbą zamożnych konsumentów w Chinach, a nie z powodu presji USA – oceniła gazeta.

Państwowy chiński dziennik "Global Times" podkreślił w poniedziałek, że zawarte we wspólnej deklaracji słowa o "znacznym zmniejszeniu deficytu USA w handlu towarowym z Chinami" mogą być odebrane jako zwycięstwo Waszyngtonu. Kluczową sprawą jest jednak rozluźnienie przez USA restrykcji związanych z eksportem do Chin – uważa gazeta.

"USA obiecały przerwanie kontroli eksportu do Chin w sektorze energetycznym, co zdywersyfikuje kanały importowe Chin. USA sprzedadzą więcej towarów rolnych do Chin, co jest równoznaczne z eksportem większej ilości technologii rolniczych do Chin" - ocenił "Global Times".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
doktor zaraza
coz, bez chinszczyny usa - nie wiem co jeszcze ale na pewno beda latac gole, 96% ubran produkuje sie w chinach, bangladeszu i ogolnie azji, nawet swiete amerykanskie marki tak robia, a przyzwyczajony do taniochy amerykanski rozpasany konsument nie bedzie chcial placic pieciokrotnej ceny za tshirta - nawet wyprodukowanego przez siebie samego w usa
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Ninbvko
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane