• rozwiń
    • WIG20 2258.02 +0.11%
    • WIG30 2559.73 +0.32%
    • WIG 59330.02 +0.23%
    • sWIG80 11559.31 +0.12%
    • mWIG40 3787.25 +0.74%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 16:22

Dostosuj

Chińscy hakerzy celują w Polskę. "Przekręty z Xi'anu"

Chińscy hakerzy celują w Polskę. "Przekręty z Xi'anu"

Chińscy przestępcy działający w internecie coraz częściej oszukują firmy z Polski i innych krajów Europy Wschodniej. Stosują całą gamę szwindli – twierdzą pracownicy Wydziału Promocji Handlu i Inwestycji (WPHI) przy konsulacie RP w Szanghaju.

„Celem przestępców jest niestety Europa Wschodnia”, w tym Polska – powiedział PAP pierwszy radca WPHI Andrzej Pieczonka.

"Przekręty z Xi'anu"

Od 2013 roku WPHI otrzymuje co najmniej jedno zgłoszenie tygodniowo od oszukanej przez Chińczyków polskiej firmy. Aż 95 proc. z tych oszustw odbywa się przy kontakcie obu stron tylko i wyłącznie przez internet. Drugi sekretarz Wydziału Adam Ryszkowski dzieli szwindle na oszustwa, wyłudzenia, ataki hakerskie i tzw. przekręty z Xi'anu.

W klasyfikacji WPHI oszustwa polegają na niewysłaniu zamówionego i opłaconego towaru lub na wysłaniu towaru fatalnej jakości, którego importer nie jest w stanie sprzedać. Druga kategoria dotyczy wyłudzeń opłat, takich jak opłaty notarialne czy wręcz opłaty nieistniejące w rzeczywistości, od importerów chcących zamawiać towar z Chin. Polscy przedsiębiorcy często dają się na to nabrać, ponieważ zupełnie nie zdają sobie sprawy, jak wygląda system prawny ChRL.

Biznes cel

W przypadku ataków hakerskich, cyberprzestępcy przejmują korespondencję biznesową, a następnie przed opłaceniem faktury przez zamawiającego wysyłają do niego fałszywe informacje o zmianie numeru konta eksportera. Mniej wprawieni hakerzy korzystają z adresów łudząco podobnych do adresów firmowych, natomiast ci lepiej wyszkoleni są w stanie przejąć kontrolę nad firmową skrzynką i wysyłać takie maile z autentycznego adresu. Jeśli importer da się nabrać, jego pieniądze najprawdopodobniej trafią na konta w Hongkongu, powiązane z międzynarodowymi grupami przestępczymi.

Kontakt z Chin

Ostatnia kategoria oszustw popełnianych przez chińskich przestępców wobec firm z Europy Wschodniej była stosowana już w latach 90., ale wówczas ofiarami padały głównie firmy z USA. Ten osobliwy rodzaj wyłudzeń jest nazywany przez pracowników WPHI przekrętem z Xi'anu, ponieważ wszystkie firmy, które go stosują, pochodzą właśnie z tego starożytnego miasta, słynącego z Terakotowej Armii cesarza Qin Shi Huanga. Szwindel jest na tyle popularny, że ponad 40 proc. firm znajdujących się na czarnej liście prowadzonej przez WPHI to firmy z Xi'anu.

Przekręt z Xi'anu polega na tym, że Chińczycy kontaktują się z firmą przez internet i składają duże zamówienie na jej produkty. Przeważnie wartość takiego zamówienia waha się pomiędzy 400 tys. a nawet milionem euro. Proszą jedynie o to, by przedsiębiorca pokrył połowę kosztu zatwierdzenia umowy u chińskiego notariusza. Opłata wynosi drobny ułamek sumy, na jaką opiewa umowa.

Inny wariant przekrętu z Xi'anu zakłada zaproszenie polskiej firmy do Chin, by uroczyście podpisać korzystny dla niej kontrakt. Wówczas „opłaty notarialne” wyłudzane są na miejscu, w gotówce. Zdarza się też scenariusz z „wymianą prezentów”. Chińczycy wręczają Polakom upominki opatrzone metkami z wysokimi cenami, a następnie sugerują, że strona polska powinna się odwdzięczyć podarkami o podobnej wartości. Proponują jednocześnie konkretne sklepy, gdzie takie prezenty można nabyć.

- Zdarzyło się, że strona polska pojechała do Xi'anu, gdzie chińska firma zrobiła na niej bardzo duże wrażenie. Wydali na miejscu 25 tys. złotych na jadeitowe figurki koni, które dali Chińczykom w prezencie - powiedział PAP Ryszkowski.

Najważniejsza weryfikacja

Jak zaznaczył, sprytni chińscy przestępcy zwykle wyłudzają sumy, których odzyskiwanie przez polskiego przedsiębiorcę jest dla niego na granicy opłacalności. W takich sytuacjach ofiary najczęściej rezygnują z dochodzenia swoich praw, gdyż koszty, jakie musieliby ponieść na wynajem prawników, przekraczają wartość sporu.

Przed oszustwami i wyłudzeniami najlepiej się bronić poprzez dokładną weryfikację chińskiego partnera, a także jakości wyprodukowanego towaru. Należy to zrobić przed wysyłką towaru, a nie po niej – zaznaczył Ryszkowski. Warto również zachować szczególną ostrożność, gdy chiński partner informuje o zmianie numeru konta bankowego.

WPHI radzi polskim przedsiębiorcom korzystać z pomocy firm profesjonalnie zajmujących się w Chinach sprawdzaniem wiarygodności producentów oraz kontrolą jakości. Wiąże się to z pewnymi kosztami, ale pozwala uniknąć znacznie poważniejszych strat.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Piotru70
Tylko żeby nie włamali się na serwery podczas wyborów.. bo śmierdzi właściwie trochę podstępem aby było na kogo zwalić w razie wpadki.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kuba_olechnowicz
Zamiast włamywać się do firm to niech hakerzy włamują się do szkolnych dzienników i pozmieniali oceny dla uczniów bo na pewno łatwiej włamać się tam niż w jakieś firmy
  • 0
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane