• rozwiń
    • WIG20 2353.51 +0.07%
    • WIG30 2708.31 +0.12%
    • WIG 60814.81 +0.04%
    • sWIG80 12038.25 +0.02%
    • mWIG40 4276.14 +0.24%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 15:16

Dostosuj

Temat: Włochy

Duże cięcia emerytur byłych parlamentarzystów. "To całkowicie nielegalne"

Z paramentu do supermarketu. Polityk wrócił do pracy w sklepie Odtwórz: Z paramentu do supermarketu. Polityk wrócił do pracy w sklepie
Z paramentu do supermarketu. Polityk wrócił do pracy w sklepie "Źródło: tvn24bis"

Około 700 byłych włoskich parlamentarzystów złożyło odwołania od decyzji o obniżeniu ich emerytur, często o kilka tysięcy euro. Redukcje mają wejść w życie 1 stycznia 2019 roku i dotyczą około 1300 byłych deputowanych.

Oficjalną procedurę obniżenia wysokości dożywotnich uposażeń rozpoczęło w lipcu prezydium Izby Deputowanych, niższej izby włoskiego parlamentu.

Zapowiedź takiej redukcji była sztandarowym hasłem wyborczym współrządzącego obecnie Ruchu Pięciu Gwiazd, który walczy z przywilejami polityków. Ten antysystemowy ruch podkreśla, że w ten sposób przywrócona zostanie sprawiedliwość społeczna.

Redukcja uposażeń

Zgodnie z ustaleniami parlamentarne emerytury mają zostać obniżone średnio o kilka tysięcy euro. Te najwyższe z około 9 tys. euro miesięcznie do prawie 4 tys. euro.

Najniższe świadczenie będzie wynosić 1470 euro.

Włoskie media podały, że prawie połowa z byłych deputowanych, których dotkną redukcje, postanowiła odwołać się od tej decyzji.

Argumentują oni, że redukcja uposażeń jest "całkowicie nielegalna i jawnie sprzeczna z konstytucją" - wyjaśnił jeden z byłych parlamentarzystów adwokat Maurizio Paniz, który z czterema innymi prawnikami reprezentuje 700 osób.

- Moim celem jest doprowadzenie do anulowania rozporządzenia prezydium Izby Deputowanych - dodał Paniz, cytowany przez agencję ADNKronos. Podkreślił, że nie jest "adwokatem uprzywilejowanych". - Jestem prawnikiem, który broni fundamentalnej zasady państwa prawa - oświadczył.

"Chcą być utrzymywani przez państwo"

Wicepremier i lider Ruchu Pięciu Gwiazd Luigi Di Maio napisał na portalu społecznościowym: 700 byłych parlamentarzystów "chce być dalej utrzymywanych dożywotnio przez państwo, jakby byli nababami".

- Kiedy byli w parlamencie nie zrobili nic, by podnieść minimalne emerytury i poprawić warunki życia najuboższych emerytów, a teraz chcą dalej pobierać uposażenia w wysokości tysięcy euro, mimo że wpłacili znacznie mniejsze składki - stwierdził Di Maio. Dodał, że byli deputowani wkrótce odkryją, co to jest sprawiedliwość społeczna.

Di Maio wyraził przekonanie, że podobne redukcje powinny dotyczyć też byłych senatorów. - Odwołania nas nie przestraszą - napisał. - Gorąco radzę tym 700 osobom uzależnionym od emerytur, by schowali się jak najdalej - oświadczył wicepremier.

Przewodniczący Izby Deputowanych Roberto Fico powiedział, że spodziewał się odwołań w sprawie uposażeń, a każdy - jak dodał - ma prawo je złożyć. Jego zdaniem decyzja prezydium izby "leczy ranę".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
faceroll
Ja bym zrobił to samo w Polsce, jeszcze kazałbym im dodać to co wzięli od zakończenia ich kadencji.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
alamo905
emerytura bo był posłem?Wszystko chcą dożywotnio?.Został premierem i do końca życia wszyscy mają mówić panie premierze,został prezesem,to samo,apanaże i ochrona dożywotnia.Ja byłem kierownikiem,już nie jestem ,i nikt mi nie mówi pani kierowniku,co jest normalne ,ale nie dla nich.Elita?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane