• rozwiń
    • WIG20 2148.53 -0.53%
    • WIG30 2431.70 -0.47%
    • WIG 56647.08 -0.44%
    • sWIG80 11477.60 +0.27%
    • mWIG40 3613.37 -0.44%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Energetyka

Bułgaria walczy o swoją sieć gazową. Zabiega o nią u Tuska i Juncekera

Bułgaria walczy o swoją sieć gazową. Zabiega o nią u Tuska i Juncekera
Foto: Shutterstock Foto: Bułgaria jest zagrożona przez KE karą w wysokości 300 mln euro jeśli odmówi sprzedaży krajowej sieci dystrybucji gazu

Bułgaria jest zagrożona przez KE karą w wysokości 300 mln euro jeśli odmówi sprzedaży krajowej sieci dystrybucji gazu - poinformował w środę premier Bojko Borysow. Jego wypowiedź przytoczyła rządowa służba prasowa.

Według szefa rządu, Komisja Europejska, działając na podstawie przepisów antymonopolowych, zamierza zmusić Bułgarię do zmiany własności krajowej sieci gazociągów i stacji kompresorowych. - Nie możemy do tego dopuścić - podkreślił.

Borysow powiedział, że rozmawiał o tej sprawie na marginesie brukselskiego szczytu z przewodniczącym Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem i szefem KE Jean-Claude Junckerem, próbując wyjaśnić im, że "byłby to ciężki cios dla Bułgarii".

Również wicepremier Tomisław Donczew rozmawiał z Junckerem i powiedział mu, że "nie możemy do tego dopuścić", niezależnie od wysokości kary finansowej.

Unijna kara

Według Borysowa kara unijna postawiłaby w bardzo trudnej sytuacji Bułgarię, która kilkanaście dni temu została skazana przez Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy na wypłatę 550 mln euro odszkodowania rosyjskiemu koncernowi Atomstrojeksport za zerwanie umowy w sprawie budowy elektrowni atomowej w Belene.

Borysow nie po raz pierwszy wyraził w sprawie gazociągów stanowisko sprzeczne ze stanowiskiem Komisji Europejskiej, która jeszcze w marcu 2015 r. zarzuciła Bułgarii, że narusza unijne ustawodawstwo antymonopolowe ograniczając dostęp do bułgarskiej infrastruktury gazowej.

Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest przez KE od 2011 r., kiedy pojawiły się zarzuty, że krajowa spółka gazowa Bułgargaz i jej spółka-córka Bułgartransgaz nie dopuszczają innych uczestników do przesyłania gazu przez swoje rury.

Premier podkreślił, że będzie bronić własności skarbu państwa sieci gazociągowej podczas zaplanowanej na najbliższe dni wizyty w Bułgarii unijnej komisarz ds. konkurencji Margrethe Vestager.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
piotr_nowik
Właśność to rzecz święta. Jak można zmuszać kogoś do sprzedaży?
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane