• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Gospodarka wg PiS

Polska, Węgry i Czechy mogą stracić miliardy euro. "Brak solidarności drogo kosztuje"

"Pozycja Polski w UE nigdy nie była tak słaba" Odtwórz: "Pozycja Polski w UE nigdy nie była tak słaba"
"Pozycja Polski w UE nigdy nie była tak słaba" "Źródło: tvn24"

Polska, Węgry i Czechy mogą stracić w przyszłym budżecie Unii Europejskiej około 12 mld euro, które zostaną przekazane krajom wyrażającym gotowość do przyjęcia w razie potrzeby uchodźców - pisze w niedzielę "Frankfurter Allgemeine Sonntagszeitung" (FAS).

Autor komentarza "Odmowa solidarności drogo kosztuje", Thomas Gutschker, powraca do dyskusji o migracji na zakończonym w piątek szczycie Unii Europejskiej oraz do listu przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska skierowanego przed szczytem do przywódców państw i rządów Wspólnoty.

Niemiecki dziennikarz zarzuca Tuskowi, że swoim listem, w którym nazwał system relokacji nieefektywnym i dezintegrującym, a ponadto zakwestionował kompetencje UE do rozwiązania problemu migracji, "dolał oliwy do płonącego ognia".

Imigranci dzielą Europę

Gutschker przyznaje, że unijna polityka migracyjna rzeczywiście "oddziela kilka krajów ze Wschodu od wszystkich innych z Północy, Południa i Zachodu".

Komentator nie zgadza się jednak z oceną, że system realokacji okazał się nieskuteczny: w ciągu dwóch lat udało się przesiedlić z Grecji i Włoch do innych krajów 32 tys. migrantów uciekających przed skutkami wojny domowej. "To znacznie mniej niż zaplanowane 100 tys., lecz 92 proc. tych, którzy spełniają warunki uczestnictwa w programie relokacji" - zaznacza autor.

Zdaniem komentatora bez tej solidarności sytuacja w greckich i włoskich obozach uchodźczych byłaby "nie do opanowania". "Uczestniczyły w tym wszystkie kraje UE z wyjątkiem dwóch: Polski i Węgier" - zaznacza Gutschker dodając, że program relokacji nie jest dobrowolny i opiera się na decyzji podjętej zdecydowaną większością krajów.

"FAS" wyraża wątpliwość, czy Tusk zapoznał się z przebiegiem prac nad poszukiwanym od 15 miesięcy rozwiązaniem problemu migracyjnego. "Jego uogólniające twierdzenia pozwalają w to wątpić" - dodaje komentator. Wyniki debaty, którą wywołał Tusk, są "całkowicie odmienne od spodziewanych" - twierdzi Gutschker.

"Jasne opowiedzenie się (Tuska) po jednej stronie wcale nie pomogło odmawiającym solidarności - Kaczyńskiemu, Orbanowi i ostatnio Babiszowi w Pradze. Wręcz przeciwnie - doprowadziło do tego, że szefowie pozostałych państw i rządów w Radzie Europejskiej opowiedzieli się bardziej zdecydowanie niż kiedykolwiek przedtem za podjęciem decyzji w sprawie reformy" polityki migracyjnej - czytamy w "FAS".

Nowa sytuacja na szczycie UE

Jak twierdzi Gutschker, w wyniku dyskusji na ostatnim szczycie UE, "powstała nowa sytuacja". "Niemal nikt nie wierzy już w to, że reforma systemu z Dublina może zostać uchwalona głosami wszystkich krajów" - pisze komentator. Jego zdaniem Tusk "zniweczył" zabiegi o jednomyślne rozwiązanie kwestii migracji. Większość krajów dąży teraz do zdecydowanego działania i to nie w bliżej nieokreślonym czasie, lecz w czerwcu przyszłego roku. "Nikt nie zdoła ich zatrzymać, ponieważ traktaty dopuszczają w tej kwestii decyzje większością głosów" - tłumaczy.

"Polska, Węgry i Republika Czeska nadal nie będą przyjmować migrantów. Będą jednak musiały zapłacić odpowiednią cenę: około 12 mld euro, które w następnych unijnych ramach finansowych zostaną przekazane nie im, lecz krajom, które w razie potrzeby przyjmą uchodźców" - pisze na zakończenie Gutschker w "FAS", niedzielnym wydaniu "Frankfurter Allgemeine Zeitung".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (10)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
edward_b
Kogoś naprawdę powaliło na dekiel. Obłuda ministrów aż huczy. Polska nie straci ani jednego grosza. Te 12 mld jest to fundusz celowy na imigrantów. My nie przyjmujemy ich no to za co mamy dostać pieniądze. Bilans jest na "ZERO"
  • 2
  • 4
  • zgłoś naruszenie
zamknij
teraja1
Podzielic ta sume na zabitych dotad w zamachach terorystycznych plus wydatki na zolnierzy na ulicach itd.wyjdzie nam koszt zycia jednego obywatela ktory sie nie liczy dla kariery politykow .
  • 3
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Piotru70
Spokojnie jak przyjdzie płacić Niemcom reparacje w wysokości 1,5biliona dolarów to zapomnicie o UE.
  • 6
  • 10
  • zgłoś naruszenie
zamknij
dawidov
Piotru, spokojnie, jak bedziesz musial miec wize do Niemiec, na paszport rok czekac i puste polki podziwiac to tobie sie odechce na czyjes pieniadze czekac.
  • 6
  • 6
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Ferrus
Niemcy mówią o solidarności, ale jak zapytać ich o NordStream2 i solidarność energetyczną to tematu nie chcą rozwijać.
  • 10
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
dawidov
Polacy i solidarnosc to dwa rozne tematy. O jedno Euro Polak Polaka potrafi sprzedac, takze z solidarnoscia to macie dobrze tylko na papierze.
  • 8
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
unk
Loading...
unk
Tylko tyle możemy stracić? To bardzo niewiele porównując ile traci się po przyjęciu uchodźców - koszt ich utrzymania, naprawa zniszczeń, środki na policję i ochronę.
  • 9
  • 6
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane