• rozwiń
    • WIG20 2365.36 -0.54%
    • WIG30 2717.60 -0.43%
    • WIG 60910.11 -0.42%
    • sWIG80 12106.14 -0.11%
    • mWIG40 4204.24 -0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-04-18 17:15

Dostosuj

Bruksela pospiesza Londyn w sprawie brexitu

Brytyjczycy niezadowoleni z Brexitu. Na zmianę decyzji może być za późno Odtwórz: Brytyjczycy niezadowoleni z Brexitu. Na zmianę decyzji może być za późno
Brytyjczycy niezadowoleni z Brexitu. Na zmianę decyzji może być za późno "Źródło: Fakty o Świecie TVN24 BiS"

Szefowie państw i rządów 27 krajów Unii Europejskiej wezwali w piątek Wielką Brytanię do przyspieszenia negocjacji dotyczących wyjścia tego kraju ze Wspólnoty. Główny negocjator ze strony Komisji Europejskiej przestrzegał przed brakiem porozumienia.

Premier Wielkiej Brytanii Theresa May jeszcze w piątek nad ranem przekazała unijnym liderom informacje o stanie rozmów. Później już w trakcie drugiego dnia szczytu w formacie 27 krajów (bez udziału Theresy May) szefowie państw i rządów przyjęli wnioski, w których wyrazili zaniepokojenie brakiem "materialnego postępu" w sprawie ustalenia rozwiązania dotyczącego granicy między Irlandią a Irlandią Północną.

Przyszła sytuacja prawna Irlandii Północnej jest jednym z kluczowych nierozwiązanych problemów w toku negocjacji dotyczących brexitu. Eksperci ostrzegali, że wyjście z unii celnej i powrót twardej granicy byłyby w sprzeczności z porozumieniem wielkopiątkowym z 1998 roku i mogłyby doprowadzić do ponownej eskalacji konfliktu w Ulsterze.

- Dokonaliśmy postępu, ale pozostają duże i poważne rozbieżności, zwłaszcza w sprawie Irlandii i Irlandii Północnej - mówił dziennikarzom w piątek w Brukseli główny negocjator ze strony Komisji Europejskiej Michel Barnier.

Zielone światło

Unijna "27" jeszcze w grudniu 2017 roku dając zielone światło na kolejną fazę rozmów ustaliła z Brytyjczykami, że jeśli nie będzie innego rozwiązania, zrealizowana ma być opcja awaryjna, zakładająca, że Irlandia Północna pozostanie blisko związana z zasadami wolnego runku. To klauzula zabezpieczająca, która zakłada, że bez względu na ostateczny wynik brexitu, rozwiązanie dotyczące przepływu dóbr i osób pomiędzy Irlandią i Irlandią Płn. nie może naruszyć pokoju na wyspie.

Brytyjczycy mają jednak problem z przełożeniem ustaleń politycznych na język prawny; dwie propozycje Londynu w tej sprawie zostały odrzucone przez Brukselę jako niewystarczające. Downing Street ma też problem wewnętrzny, bo ustępstwom sprzeciwia się Partia Demokratycznych Unionistów, która wspiera gabinet Theresy May. Nie pomagają też podziały w sprawie brexitu w rządzącej Partii Konserwatywnej.

Spór o granicę

Kwestia uregulowania lądowej granicy między Irlandią i Irlandią Północną była początkowo uważana za stosunkowo łatwą do rozwiązania. Uznano, że porozumienie musi zachować postanowienia porozumienia wielkopiątkowego, które przyczyniły się do wygaszenia kilkudziesięcioletniego, krwawego konfliktu pomiędzy zwolennikami zjednoczenia wyspy i ugrupowaniami dążącymi do utrzymania Irlandii Płn. w ramach Zjednoczonego Królestwa.

W założeniu granica miała być "niewidzialna" i z punktu widzenia praktycznego i administracyjnego prawie nieodczuwalna dla ludzi mieszkających po obu jej stronach. Negocjatorzy nie mogą się jednak zgodzić co do tego, jak konkretnie rozwiązać tę sprawę - jak technicznie miałyby wyglądać kontrole celne i kontrole przepływu osób.

Przyspieszenie

Unijna "27" wezwała we wnioskach ze spotkania do "zintensyfikowania wysiłków", żeby porozumienie o wyjściu Wielkiej Brytanii, w tym zapisy dotyczące okresu przejściowego, zostało ukończone tak szybko jak to możliwe. May ma wypracować porozumienie z ministrami ze swojego rządu w przyszłym tygodniu.

Szefowie państw i rządów krajów unijnych zaapelowali też o przyspieszenie prac dotyczących politycznej deklaracji o ramach przyszłej współpracy z Londynem. "Wymaga to dalszej jasności jak również realistycznych i dających się zastosować propozycji ze strony Wielkiej Brytanii" - czytamy we wnioskach.

Czekamy na białą księgę ze strony Wielkiej Brytanii. Mamy mało czasu, jestem gotowy do rozmów z delegacją z Wielkiej Brytanii w poniedziałek - powiedział Barnier. Zjednoczone Królestwo powinno opuścić UE dokładnie za dziewięć miesięcy.

Jeden z dyplomatów mówił Polskiej Agencji Prasowej, że "27" zagroziła Londynowi, że jeśli nie będzie porozumienia w sprawie Irlandii i Irlandii Północnej, to nie będzie umowy dotyczącej wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, ani porozumienia przejściowego. Takie rozwiązanie oznaczałoby "twardy brexit", którego rząd May chciałby uniknąć.

"Rada Europejska ponawia apel do państw członkowskich, instytucji Unii i wszystkich zainteresowanych stron o przyspieszenie prac przygotowawczych na wszystkich szczeblach i w odniesieniu do wszystkich wersji rozwoju wydarzeń" - podkreślono we wnioskach.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane