• rozwiń
    • WIG20 2202.91 -1.30%
    • WIG30 2505.60 -1.03%
    • WIG 56329.01 -0.94%
    • sWIG80 10835.39 +0.11%
    • mWIG40 3874.07 -0.13%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Więcej czasu na brexit? "To dobry pomysł"

Kosztowny brexit. Polska mocno ucierpi Odtwórz: Kosztowny brexit. Polska mocno ucierpi
Kosztowny brexit. Polska mocno ucierpi "Źródło: TVN24 BiS"

Unia Europejska sygnalizuje zgodę na ewentualne wydłużenie okresu przejściowego dla Wielkiej Brytanii, jeśli miałaby to pomóc w osiągnięciu porozumienia w sprawie brexitu. Szef Rady Europejskiej Donald Tusk mówił po unijnym szczycie, że do zgody z Londynem jest bliżej.

Ton na konferencji prasowej podsumowującej dwudniowe rozmowy szefów państw i rządów był bardziej pozytywny niż po szczycie we wrześniu w Salzburgu, choć zarówno w Austrii, jak i teraz w Brukseli wyniki są podobne.

"Nie ma postępu"

- Musimy jasno powiedzieć. Na ten moment nie ma wystarczającego postępu - mówił Tusk. - Wczoraj po wysłuchaniu oceny stanu negocjacji przez premier May, UE27 potwierdziła, że chcemy kontynuować rozmowy w pozytywnym duchu.

Unijni przywódcy kolejny raz potwierdzili pełne zaufanie dla głównego negocjatora ze strony KE Michaela Barniera i poprosili go o kontynuowanie wysiłków, by osiągnąć porozumienie. - Jestem gotowy do zwołania Rady Europejskiej ws. brexitu, jeśli unijny negocjator zaraportuje, że osiągnięto decyzyjny postęp - zadeklarował Tusk.

Przedłużenie fazy przejściowej

Jak relacjonował, przywódcy 27 krajów UE po wysłuchaniu w środę wieczorem premier Theresy May nie rozmawiali o kwestii wydłużenia fazy przejściowej dla Wielkiej Brytanii. Przypominał, że to May podczas swojego wystąpienia we Florencji we wrześniu 2017 r. zaproponowała około dwuletni okres przejściowy. - Dlatego, jeśli Wielka Brytania zdecyduje, że przedłużenie okresu przejściowego będzie pomocne w osiągnięciu porozumienia, jestem przekonany, że liderzy będą gotowi do rozważenia tego w pozytywny sposób - zadeklarował.

W praktyce faza przejściowa ma pozwolić opóźnić wszystkie negatywne konsekwencje brexitu o kolejne 21 miesięcy. Jej wydłużenie dałoby więcej czasu na wynegocjowanie porozumienia ws. przyszłych relacji, które mogłyby zapewnić, że nie wróci "twarda granica" między Irlandią a Irlandią Północną.

Także szef KE Jean-Claude Juncker ocenił, że prawdopodobnie dojdzie do przedłużenia okresu przejściowego. - To dobry pomysł (...). To daje nam przestrzeń do przygotowania przyszłych relacji w najlepszy sposób. Jestem przekonany, że pod przywództwem Donalda znajdziemy porozumienie z Wielką Brytanią  - przekonywał Juncker. Ostrzegł, że jego brak byłby niebezpieczny zarówno dla Unii Europejskiej, jak i Wielkiej Brytanii.

Granica między Irlandią a Irlandią Północną

- Wielka Brytania nie proponuje wydłużenia okresu przejściowego po Brexicie, ale pomogłoby ono rozwiązać kwestię granicy między Irlandią a Irlandią Północną - powiedziała z kolei w czwartek na konferencji prasowej w Brukseli premier May. Szefowa brytyjskiego rządu oświadczyła, że między UE a Wielką Brytanią pozostaje "mało różnic", ale "są one znaczące".

W tym kontekście wymieniła kwestię granicy między Irlandią a Irlandią Północną, która w jej ocenie jest "obecnie blokadą dla zawarcia porozumienia". May poinformowała, że Londyn przedstawił w tej sprawie nową propozycję.

Natomiast kanclerz Niemiec Angela Merkel ostrzegła w czwartek, że wyjście Wielkiej Brytanii z UE bez porozumienia byłoby problemem dla Irlandii i Irlandii Północnej ze względu na kwestie graniczne.

Sprawa Gibraltaru

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez, który przebywa w Brukseli, oświadczył, że kwestia przyszłości Gibraltaru, brytyjskiego terytorium zamorskiego, nie będzie już przeszkodą w toku negocjacji nad brexitem. Agencja Reutera informuje, że obu państwom udało się porozumieć w sprawie statusu Gibraltaru.

Szef hiszpańskiego rządu wyjaśnił jednocześnie, że władze Hiszpanii i Wielkiej Brytanii będą teraz prowadzić oddzielne, dwustronne rozmowy o Gibraltarze. Dyskusje te mają się skupić na kwestiach środowiskowych, podatkowych i handlu tytoniem.



Jak dodał Sanchez, w tej sprawie Wielka Brytania pokazuje pozytywne nastawienie. Podkreślił jednak, że oba kraje jeszcze nie podpisały porozumienia. - Jeśli osiągniemy porozumienie (wkrótce), to świetnie. Jeśli nie, nieważne, ponieważ wciąż mamy na to czas" - mówił Sanchez cytowany przez agencję Reutera.

Sprawa przyszłości Gibraltaru była jednym z problemów w trwających od miesięcy negocjacji między Brukselą a Londynem w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Hiszpański rząd niejednokrotnie ostrzegał, że dysponuje prawem weta przy wszelkich ustaleniach, które będą dotyczyć Gibraltaru. Mógłby tym samym blokować m.in. objęcie tego graniczącego z Hiszpanią brytyjskiego terytorium zamorskiego przyszłymi umowami handlowymi.

Prawa Polaków

Tusk mówił też o prawach Polaków mieszkających na Wyspach. W rozmowie z polskimi dziennikarzami przekonywał, że niezależnie od końcowego efektu negocjacji w sprawie brexitu, interesy naszych rodaków mieszkających dziś w Wielkiej Brytanii nie są zagrożone. Oskarżał przy tym rządzących w Polsce, że prowadzą negatywną propagandę w tej sprawie.

- Bądźmy uczciwi. Nikt nikomu łaski nie robi. Setki tysięcy Brytyjczyków mieszka na kontynencie i też będzie chciało mieć zabezpieczone swoje interesy. Będzie tutaj, moim zdaniem, pewna równoległość działań - oświadczył Tusk.

Rozmowy w sprawie wyjścia Wielkiej Brytanii z UE trwają od maja 2017 roku. Bruksela chce je zakończyć jak najwcześniej, by mieć czas na zaakceptowanie porozumienia przez Parlament Europejski i Radę UE. Musi to nastąpić przed brexitem, który nastąpi 29 marca 2019 roku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane