• rozwiń

Profesor ostrzega przed kryzysem żywnościowym. "Trzymają opinię publiczną w nieświadomości"

Premier Boris Johnson chce doprowadzić do brexitu Odtwórz: Premier Boris Johnson chce doprowadzić do brexitu
Premier Boris Johnson chce doprowadzić do brexitu "Źródło: Reuters"

Wielka Brytania będzie musiała zmierzyć się z niedoborami żywności, jakich nigdy wcześniej nie doświadczyła w czasach pokoju - takie wnioski płyną z artykułu profesora Tima Langa opublikowanego w naukowym czasopiśmie medycznym "The Lancet".

Lang, profesor polityki żywnościowej na londyńskim City University, uważa, że brytyjski rząd nie informuje społeczeństwa, jak poważne będą konsekwencje brexitu bez umowy. Zdaniem Langa władze starają się ukryć skalę problemu, by nie doprowadzić do paniki i przez to "trzymają opinię publiczną w nieświadomości" - pisze dziennik "The Independent".

Zdrożeją warzywa i owoce

Naukowiec podkreśla, że najbiedniejsze rodziny najmocniej odczują niedobory żywności i gwałtowny wzrost cen, który będzie miał miejsce w przypadku wyjścia Wielkiej Brytanii bez umowy.

Rząd szacuje, że połowa przewoźników nie będzie mogła swobodnie przekroczyć granicy w przypadku brexitu bez umowy i liczba ciężarówek wjeżdżających do Wielkiej Brytanii spadnie o jedną trzecią w ciągu dnia. Przyczyni się to do wzrostu cen żywności o 10 procent - czytamy w "The Independent".

Podwyżka będzie największa w przypadku warzyw i owoców, których aż 19 proc. pochodzi z Hiszpanii, a w sumie dwie piąte sprowadzane jest z krajów Unii Europejskiej.

Problem banków żywności

Lang przestrzega Brytyjczyków i zaznacza, że banki żywności nie są gotowe na niedobory. Wpłynie to negatywnie na dietę i nawyki żywieniowe mieszkańców Wysp, a co za tym idzie pogorszy się również ich stan zdrowia.

Profesor zwraca też uwagę, że termin brexitu (31 października) jest niezwykle niekorzystny, bo w listopadzie biznes spożywczy przeżywa trudności i ma wiele problemów z planowaniem i zapasami w związku ze zbliżającymi świętami.

Największe banki żywności już poinformowały rząd, że nie mają wystarczających zapasów jedzenia, pomocy wolontariuszy ani magazynów, by poradzić sobie ze wzrostem zapotrzebowania po brexicie - pisze dziennik.

Dodatkowe miliardy

W ubiegłym tygodniu informowaliśmy, że brytyjski rząd zwiększył o ponad dwa miliardy funtów środki na przygotowania do brexitu.

Pieniądze mają pójść na zwiększenie liczebności personelu służb granicznych, a także na modernizację infrastruktury transportowej w portach. Mają też wspomóc gromadzenie zapasów leków w celu zapewnienia ciągłości dostaw. Dodatkowo powstanie też specjalny program dla przedsiębiorców.

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson już wcześniej zapowiedział, że jest gotów wyprowadzić Wielką Brytanię z Unii Europejskiej 31 października - bez względu na to, czy porozumienie ze UE zostanie osiągnięte, czy nie.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (7)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Grzegorz5g32
WB płaci do UE corocznie ok. 13 mld. funtów. Będą mieli z czego dokładać do kosztów Brexitu...
  • 1
  • 5
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Scrutinizer
No więc pod tą ostatnia grubą kreską netto jest to tylko 1 mld €, kiedy się uwzględni wszelkie przepływy jak np. finansowanie badan naukowych - i tu 80% blue sky research finansuje UE.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Agrat1970
problem otyłości rozwiąże się sam...
  • 4
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Michałezjk
  • 9
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Soosie
WB chce sie otworzyc na caly swiat, nie tylko na Europe. Unia z pomoca niektorych osob
robi wszystko zeby brexitu nie bylo.
  • 0
  • 7
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane