• rozwiń
    • WIG20 2300.23 -0.28%
    • WIG30 2635.44 -0.38%
    • WIG 59786.01 -0.32%
    • sWIG80 11866.01 -0.10%
    • mWIG40 4001.28 -0.88%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 12:55

Dostosuj

Temat: Brazylia

Gigantyczne problemy organizatora igrzysk. Stan pogotowia finansów

Foto: PAP/EPA/ MARCELO SAYAO Foto: Rio de Janeiro tuż przed startem Igrzysk Olimpijskich

Gubernator brazylijskiego stanu Rio de Janeiro, w którym odbędą się sierpniowe igrzyska olimpijskie, wprowadził stan pogotowia w finansach publicznych, oraz zaapelował o pomoc federalną.

Rządowe fundusze mają przede wszystkim pomóc w opłaceniu usług świadczonych przez administrację w związku z igrzyskami. Pełniący obowiązki prezydenta Michel Tremer, już wcześniej zapowiedział, że rząd zapewni pomoc temu stanowi.

Jak wskazuje "The Washington Post", piątkowy dekret gubernatora ostrzega przed możliwym "całkowitym załamaniem bezpieczeństwa publicznego, ochrony zdrowia, edukacji, transportu i ochrony środowiska".

Gospodarczy krach

Gospodarka w Brazylii przeżywa najgorszy kryzys od lat 30. ubiegłego wieku: PKB spadł o 4 proc. w ub. roku, inflacja przekracza 9 proc., a bezrobocie wynosi prawie 11-proc.

Ma to m.in. związek ze spadkiem przychodów z eksportu ropy naftowej. W kraju panuje też epidemia wirusa Zika. Kolejne afery korupcyjne, w tym te związane z organizacją tegorocznych igrzysk, wywołują skrajne zniecierpliwienie i protesty w społeczeństwie.

Ale Mario Andrada, dyrektor biura prasowego Rio 2016 zapewnił w rozmowie z "The Washington Post", że nie będzie miało to wpływu na rozpoczynające się 5 sierpnia Igrzyska. Podkreślił, od zeszłego roku, że stan finansowy stan Rio de Janeiro był krytyczny.

- Pracujemy nad nim każdego dnia. Władze wypełniły wszystkie zobowiązania - powiedział.

Igrzyska Olimpijskie odbędą się w Brazylii w dniach 5-21 sierpnia.

Problemy Francuzów

Przypomnijmy, że obaw nie brakowało także przed startem Mistrzostw Europy we Francji.

Od dłuższego czasu przez kraj przelewa się bowiem fala masowych protestów przeciwko forsowanym przez socjalistyczny rząd prezydenta Francois Hollande'a niepopularnej reformy prawa pracy. Otwiera ona drogę do przedłużenia tygodnia pracy z obecnych 35 do 48 godzin, a dnia pracy w różnych przypadkach do 12 godzin.

Na kolei przed dwoma tygodniami strajkowało 7,3 proc. pracowników, strajkuje też port w Marsylii. Strajkują także pracownicy sektora energetycznego. Problemy czekają także pasażerów linii Air France, choć tutaj powodem są piloci domagający się poprawy warunków pracy. Na dodatek tuż przed startem Euro przez kraj dotknęły rekordowe opady deszczu.

Po listopadowej serii ataków terrorystycznych, które miały miejsce w Paryżu i Saint-Denis pytań nie brakowało także o kwestie bezpieczeństwa.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane