• rozwiń

Temat: USA

Zmiany na czele amerykańskiego giganta. "Niezbędne dla przywrócenia zaufania"

Ekspert o liczbie pasażerów obsłużonych w polskich portach lotniczych Odtwórz: Ekspert o liczbie pasażerów obsłużonych w polskich portach lotniczych
Ekspert o liczbie pasażerów obsłużonych w polskich portach lotniczych "Źródło: TVN24 BiS"

Dennis Muilenburg został odwołany ze stanowiska prezesa zarządu Boeinga. Jak poinformował amerykański koncern, od 13 stycznia jego obowiązki przejmie dotychczasowy przewodniczący rady nadzorczej David Calhoun. Boeing zmaga się z potężnym kryzysem po katastrofach dwóch samolotów 737 MAX, w których zginęło 346 osób.

Muilenburg rozpoczął pracę w Boeingu w 1985 roku jako stażysta, a następnie piął się po kolejnych szczeblach w korporacji, by w 2015 roku zasiąść na fotelu prezesa. Teraz musi odejść. Do czasu objęcia stanowiska przez Calhouna koncernem będzie kierował odpowiadający w zarządzie za sprawy finansowe Greg Smith.

Boeing z nowym prezesem

Jak zaznaczono w komunikacie, "zmiany w kierownictwie były niezbędne dla przywrócenia zaufania do podejmowanych przez spółkę działań na rzecz naprawy relacji z nadzorem lotniczym, klientami i wszystkimi pozostałymi udziałowcami".

Boeing wciąż boryka się ze skutkami dwóch niedawnych katastrof swych samolotów pasażerskich nowej serii B737 MAX, które musiano wycofać z eksploatacji do czasu odzyskania urzędowego certyfikatu bezpieczeństwa - co jeszcze nie nastąpiło. Ma to oczywiście wpływ na sytuację rynkową spółki, obniżając zainteresowanie jej ofertą produkcyjną. Akcje Boeinga potaniły o 20 proc. w ciągu ostatnich dziewięciu miesięcy.

"Pod nowym kierownictwem Boeing jeszcze intensywniej zadba o pełną transparentność, w tym o skuteczne i proaktywne komunikowanie się z FAA (amerykańską Federalną Administracją Lotnictwa), z innymi globalnymi instancjami nadzoru lotniczego oraz ze swymi klientami" - głosi komunikat spółki. Cytuje również wypowiedź Calhouna, iż wierzy on mocno w przyszłość Boeinga i 737 MAX.

Wstrzymanie produkcji

W połowie grudnia zarząd amerykańskiego koncernu lotniczego podjął decyzję o wstrzymaniu produkcji samolotów B737 MAX po dwudniowych obradach w Chicago. To efekt informacji Federalnej Agencji Lotnictwa (FAA), która kilka dni wcześniej dała wyraźnie do zrozumienia, że koncern nie może liczyć na szybkie dopuszczenie tego typu maszyn do eksploatacji.

To pierwsza taka decyzja Boeinga od ponad 20 lat. W 1997 roku Boeing poniósł straty w wysokości 2,6 miliarda dolarów po tym, jak został zmuszony do zawieszenia produkcji maszyn typu 737 i 747 z powodu problemów z łańcuchem dostaw.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane