• rozwiń
    • WIG20 2272.73 +0.52%
    • WIG30 2599.96 +0.50%
    • WIG 59114.08 +0.39%
    • sWIG80 12799.11 +0.31%
    • mWIG40 4241.19 +0.08%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Niemcy

Cyberatak na sieć rządową Niemiec. Media wskazują na grupę powiązaną z Kremlem

Haker z Ukrainy zatrzymany w Polsce Odtwórz: Haker z Ukrainy zatrzymany w Polsce
Haker z Ukrainy zatrzymany w Polsce "Źródło: tvn24"

Niemiecka minister gospodarki Brigitte Zypries oświadczyła w czwartek, że nie ma dotąd żadnych wskazań, iż za cyberatakiem na sieć komputerową administracji federalnej Niemiec stoi Rosja. Wcześniej takie informacje podała między innymi agencja dpa. Zdaniem mediów, powołujących się na źródła znające sprawę, ataku dokonała rosyjska grupa hakerów APT28.

Zypries powiedziała dziennikarzom, że byłoby "problematyczne", gdyby okazało się, że to Moskwa przeprowadziła ten atak, jak informują niemieckie media. - W tej chwili nie ma o tym dyskusji. Niczego nie możemy obecnie powiedzieć - dodała.

Kto stoi za atakiem?

MSZ Niemiec potwierdziło w środę, że sieć administracji federalnej padła ofiarą ataku hakerskiego. Media, powołujące się na źródła znające sprawę, informują, że ataku dokonała rosyjska grupa hakerów APT28 (ang. Advanced Persistent Threat 28).

Według doniesień agencji dpa, powołującej się na źródła w służbach bezpieczeństwa, hakerski atak trwał "co najmniej do środy". Według tych źródeł służby obserwowały jednak hakerów, aby pozyskać informacje o celach ataku i jego organizatorach. Nie doszło do wypływu "dużego strumienia danych". Śledczy zakładają, że był to klasyczny cyberatak szpiegowski. Atak wykryto w grudniu i nie wyklucza się, że mógł on trwać nawet rok.

MSW Niemiec zapewniło, że "w administracji federalnej atak ten został wyizolowany" i sytuacja jest pod kontrolą. Śledztwo w tej sprawie "ma wysoki priorytet" - podkreślił rzecznik resortu Johannes Dimroth. Dodał, że nie stwierdzono obecnie hakerskich ataków na cele poza administracją federalną.

Sieć administracji federalnej - IVBB (Informationsverbund Berlin-Bonn) - jest wykorzystywana przez Urząd Kanclerski, ministerstwa, federalny urząd audytu, służby bezpieczeństwa, Bundestag i Bundesrat. IVBB w założeniach służy bezpiecznej wymianie informacji i jest całkowicie oddzielona od publicznego internetu.

Niemieckie media podkreślają, że hakerzy, którzy się do niej dostali, mogli wykraść między innymi takie informacje jak plany rozwoju Bundeswehry czy tajne materiały dyplomatyczne.

Dziennik "Die Welt" zacytował w czwartek eksperta amerykańskiej firmy FireEye, który powiedział, że ten nowy szpiegowski cyberatak jest elementem większej kampanii rosyjskich hakerów państwowych, atakujących cele w Unii Europejskiej.

"Die Welt" podkreśla, że eksperci są przekonani, iż ta hakerska grupa może być powiązana z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU - "albo należy do niego bezpośrednio, albo jest finansowana i wyposażana przez rosyjski rząd".

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane