• rozwiń
    • WIG20 2324.91 +0.52%
    • WIG30 2668.95 +0.52%
    • WIG 60026.06 +0.45%
    • sWIG80 11953.11 +0.04%
    • mWIG40 4186.94 +0.51%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Energetyka

Dominacja Gazpromu w Niemczech może się skończyć. Szansa na nowe źródło dostaw gazu

Morawiecki: Polska powinna być centralnym hubem dla gazu amerykańskiego Odtwórz: Morawiecki: Polska powinna być centralnym hubem dla gazu amerykańskiego
Morawiecki: Polska powinna być centralnym hubem dla gazu amerykańskiego "Źródło: tvn24"

Niemiecki rynek gazu "jest w zasadzie otwarty dla wszystkich uczestników" - powiedziała w poniedziałek rzeczniczka rządu Niemiec Martina Fietz. "Bild" poinformował tego dnia, że amerykańskie firmy oczekują rozpoczęcia dostaw LNG (skroplonego gazu ziemnego) do Niemiec w ciągu czterech lat.

Fietz zaznaczyła, że do handlowców i dostawców, którzy są aktywni na niemieckim rynku gazu, należą decyzje dotyczące "konkretnych relacji zaopatrzeniowych".

"Niemcy chcą amerykańskiego LNG"

Cytowany przez "Bilda" amerykański wiceminister energii Dan Brouillette zapewnił, że dostawy z USA przełamią dominację Gazpromu.

Przyznał, że amerykański surowiec będzie droższy niż ten dostarczany przez rosyjski koncern. Podkreślił jednak, że wejście amerykańskich firm na rynek niemiecki doprowadzi do wyznaczenia innego pułapu cen za gaz od Gazpromu i innych dostawców.

- Ze względu na obecność amerykańskiego LNG Gazprom nie będzie mógł żądać wszystkiego, co mu się żywnie podoba - zaznaczył Brouillette.

W wypowiedzi dla "Bilda" ambasador USA w Niemczech Richard Grenell ujawnił, iż w rozmowie z prezydentem USA Donaldem Trumpem niemiecka kanclerz Angela Merkel osobiście zapewniła, że "Niemcy chcą amerykańskiego LNG".

Kontrowersyjny projekt Nord Stream 2

W lipcu Trump ocenił, że rurociąg Nord Stream 2, który ma transportować gaz po dnie Bałtyku z Rosji do Niemiec, jeszcze mocniej uzależni Niemcy od rosyjskich nośników energii.

Zarzucił też Niemcom, że są "całkowicie kontrolowane" przez Rosję i są jej "zakładnikiem". Gazprom odpowiada za 60 procent niemieckiego importu gazu.

Berlin odpiera te zarzuty i deklaruje gotowość do dywersyfikowania źródeł dostaw. Zastrzega przy tym, że ostatecznie decyzje w tej kwestii będą podejmowane w oparciu o względy ekonomiczne.

Debata o imporcie skroplonego gazu rozgorzała w Niemczech w ostatnich tygodniach, gdy firmy gazowe i rząd RFN okazały zainteresowanie ewentualnym zróżnicowaniem źródeł dostaw. Chęć dostarczania LNG do Niemiec wyraził między innymi Katar.

Niemieckie firmy rozważają budowę w kraju terminala LNG w czasie, gdy w Europie wzrasta zapotrzebowanie na gaz, a Holandia, jeden z głównych dostawców surowca do Niemiec, ogranicza wydobycie z ważnego złoża Groningen i planuje koniec jego eksploatacji na 2030 rok - przypomina Reuters.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane