• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-18 17:15

Dostosuj

Front przeciwko płacy minimalnej w unijnym transporcie. Polska na czele

Front przeciwko płacy minimalnej w unijnym transporcie. Polska na czele
Foto: Shutterstock Foto: Regulacje, jakie wprowadziły Niemcy i Francja szkodzą UE - uważa minister Adamczyk

Kraje Europy Środkowo-Wschodniej i Malta apelują o przeciwstawienie się protekcjonizmowi. Wystąpiły do Komisji Europejskiej w sprawie niemieckich i francuskich przepisów o płacy minimalnej, które uderzają w międzynarodowych przewoźników.

Z inicjatywy Polski sprawa trafiła na agendę spotkania unijnych ministrów odpowiedzialnych za transport. Szef resortu infrastruktury Andrzej Adamczyk zwraca uwagę, że regulacje, jakie wprowadziły Niemcy i jakie mają wejść w życie we Francji szkodzą UE.

Będzie to już kolejna interwencja władz naszego kraju w tej sprawie na forum unijnym. Niemieckie przepisy MiLoG obowiązują od 1 stycznia 2015 roku, francuskie - Loi Macron wejdą w życie 1 lipca 2016 roku.

Jak poinformowało PAP źródło zbliżone do wtorkowego spotkania unijnych ministrów odpowiedzialnych za transport, z inicjatywy Czech do komisarz UE ds. transportu Violety Bulc wystosowany został we wtorek list 11 krajów członkowskich w tej sprawie.

W piśmie Słowenii, Węgier, Litwy, Bułgarii, Łotwy, Słowacji, Estonii, Czech, Rumunii, Polski, a także Malty zwraca się uwagę na problemy dla sektora transportowego, jakie mogą wynikać z podejścia Francji i Niemiec.

Wskazywanie barier

Sygnatariusze pisma zaznaczyli, że tendencje jakie obserwują, "mogą bardzo szybko spowodować znaczącą fragmentację rynku wewnętrznego i odejście od jednolitego europejskiego obszaru transportu".

"Regulacje dotyczące płacy minimalnej i inne wymogi na poziomie krajowym, takie jak ustanowienie stałego biura na danym rynku, dostarczanie dokumentów pracowniczych w lokalnym języku, stanowią jednostronną barierę dla międzynarodowego transportu" - podkreślono.

Sygnatariusze zaapelowali do Komisji Europejskiej o "podjęcie środków przeciwko działaniom protekcjonistycznym" i o przepisy, które zabezpieczą efektywne funkcjonowanie sektora transportu drogowego.

Niemiecka płaca minimalna wprowadzona od 1 stycznia ubiegłego roku wynosi 8,5 euro za godzinę. Objęcie nią także zagranicznych kierowców ciężarówek przejeżdżających przez Niemcy tranzytem uderza szczególnie mocno w polskie firmy przewozowe, które mają drugą co do wielkości flotę samochodów ciężarowych w całej UE.

Francuskie przepisy, oprócz wprowadzenia płacy minimalnej, zakładają także m.in. wymóg przygotowania dla każdego wysłanego pracownika zaświadczeń o delegowaniu w języku francuskim, powołania swojego przedstawiciela na terenie Francji, obowiązek przechowywania przez przedstawiciela dokumentacji delegowania pracowników dla danej firmy, a przez kierowcę - zaświadczenia oddelegowania oraz umowy o pracę w kabinie pojazdu.

Polska zwraca uwagę, że regulacje takie stanowią barierę na jednolitym rynku UE i powodują ogromne idące w setki milionów euro koszty.

Zdaniem przewoźników narzucanie kierowcom z innych państw niemieckich i francuskich przepisów o płacy minimalnej to próba wyeliminowania ich ze wspólnego, europejskiego rynku. W ich ocenie to naruszanie zasad uczciwej konkurencji.

Ministerstwo infrastruktury i budownictwa już od dłuższego czasu z niepokojem obserwuje działania Niemiec i Francji. Zdaniem resortu grożą one fragmentaryzacją wspólnego rynku oraz ograniczeniem swobody przepływu towarów i usług.

Polska inicjatywa

W lutym 2015 roku, z polskiej inicjatywy, 11 państw członkowskich UE (Polska, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Grecja, Węgry, Litwa, Rumunia, Słowacja i Słowenia) wysłało wspólny list do ministrów pracy oraz transportu Niemiec wyrażający zaniepokojenie zakresem niemieckich przepisów o płacy minimalnej.

Rok temu Komisja Europejska wszczęła formalną procedurę badania zgodności niemieckiej ustawy o płacy minimalnej z prawem UE. Postępowanie trwa, ale Niemcy zawiesiły stosowanie przepisów o płacy minimalnej w odniesieniu do tranzytu wykonywanego przez ich terytorium.

W ubiegłym tygodniu w Warszawie odbył się protest przewoźników przeciwko mającym wejść w lipcu we Francji przepisów o płacy minimalnej i obowiązującym już niemieckim regulacjom w tej sprawie.

Podniesienie tej kwestii na forum unijnych ministrów jest kolejną próbą wywierania presji politycznej na stosujące protekcjonizm państwa, a także na Komisję Europejską, by ta stanęła w obronie zasad jednolitego rynku UE.

Szmit: chcemy, aby transport odbywał się normalnie:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane