• rozwiń
    • WIG20 2199.66 -0.66%
    • WIG30 2536.01 -0.57%
    • WIG 57078.36 -0.33%
    • sWIG80 11475.48 -0.16%
    • mWIG40 3959.78 +0.06%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 09:48

Dostosuj

"Aby ulice znów były radosne". 10-latka wśród doświadczonych programistów

"Aby ulice znów były radosne". 10-latka wśród doświadczonych programistów

Chce zbudować roboty, które sprawią, że na ulice Paryża wróci uśmiech. 10-letnia Eva już zaczęła uczyć się, jak je programować, ale ma "problem z tym, żeby działały". Aplikowała więc do programu skierowanego do doświadczonych programistów i dostała się do niego, bo ujęła organizatorów swoim wielkim marzeniem. A jej list podbił serca internautów - został udostępniony na Facebooku już przez niemal 50 tys. użytkowników.

Paris Summer Innovation Fellowship to program dla projektantów, inżynierów i innych specjalistów, którzy przez dwa tygodnie będą szukać rozwiązań dla wyzwań, jakie stoją dziś przed francuską stolicą. Do udziału w przedsięwzięciu zakwalifikowało się 20 kreatywnych i utalentowanych osób.  Stypendyści będą mieli m.in. dostęp do wspólnej przestrzeni do pracy oraz możliwość spotkań ze światowej klasy mentorami.

Mała kandydatka

Do organizatorów spotkania napisała 10-letnia Eva, która chciała dołączyć do grupy. Wskazała, że chciała zbudować robota, aby ulice Paryża były znowu szczęśliwe. "Zaczęłam się już uczyć, jak programować roboty, ale mam problem z tym, żeby działały. Chcę dołączyć do programu, żeby skorzystać z pomocy mentorów" - prosiła piątoklasistka.

Kat Borlogan, założycielka firmy, która gości uczestników warsztatów, odpisała Evie i opublikowała list na Facebooku.

"Droga Evo, odpowiedź brzmi: tak. Zostałaś wybrana do uczestnictwa w programie razem z wieloma kandydatami z całego świata o imponujących dokonaniach: uznanymi projektantami, badaczami danych i specjalistami od sprzętu komputerowego. Bardzo podobał mi się Twój projekt i zgadzam się, że trzeba zrobić więcej - poprzez roboty lub inaczej - aby na ulicach Paryża znów zagościł uśmiech" - napisał Borlogan.

"Piszę do Ciebie osobiście, bo Twoja aplikacja mnie zainspirowała. Na naszej stronie nie umieściliśmy żadnej informacji o tym, że program jest otwarty dla 10-latków - jak pewne zauważyłaś - ale nie ma tam też zastrzeżenia, że nie jest dla nich przeznaczony. Otwarcie powiedziałaś nam, że masz kłopoty z działaniem robota i że potrzebujesz pomocy. To było bardzo odważne i przekonało nas ostatecznie, żeby przyjąć Cię do programu. Skromność i chęć uczenia się po to, by pokonywać własne ograniczenia leżą u podstaw innowacji" - dodała.

Pomoc od prezesa

"Mam nadzieję, że Twoja praca w dziedzinie robotyki zachęci inne dziewczynki na całym świecie nie tylko do tego, by uczyły się programowania, ale by były tak dzielne jak ty, gdy poprosiłaś nas o pomoc i poszukiwałaś sposobu, by się rozwinąć" - zaznaczyła Borlogan.

Ponadto 10-latka została poinformowana, że organizatorzy zwrócili się do producenta robotów, z pomocą których dziewczynka uczy się programować, i zapytali, czy firma mogłaby wyznaczyć specjalistę do osobistej pomocy. Firma wyznaczyła do tego zadania samego prezesa.

"Witamy na pokładzie naszego statku kosmicznego, Eva. Nie możemy się doczekać, aby spotkać się z Tobą osobiście" - kończy swój list Borlogan.

Niezwykły robot-mnich:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane