• rozwiń
    • WIG20 2154.80 +0.29%
    • WIG30 2439.89 +0.34%
    • WIG 56781.82 +0.24%
    • sWIG80 11451.18 -0.23%
    • mWIG40 3620.92 +0.21%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Możliwe utrudnienia dla pasażerów. Związkowcy w LOT zapowiadają strajk

Rzecznik PLL LOT o strajku zapowiadanym przez związkowców Odtwórz: Rzecznik PLL LOT o strajku zapowiadanym przez związkowców
Rzecznik PLL LOT o strajku zapowiadanym przez związkowców "Źródło: tvn24"

Nadzwyczajne walne zebranie związków zawodowych działających w Polskich Liniach Lotniczych LOT zdecydowało o przeprowadzeniu we wrześniu strajku - poinformowała przewodnicząca Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego Monika Żelazik. Według LOT to działanie na szkodę spółki i pasażerów.

Jak powiedziała Żelazik, w środę odbyło się nadzwyczajne walne zebranie członków trzech związków zawodowych działających w LOT: Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych, Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego oraz Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego Konfederacja Pracy.

- Członkowie związków upoważnili nas do podjęcia akcji strajkowej we wrześniu, nie później. Jestem przewodniczącą międzyzakładowego komitetu strajkowego. Daty jeszcze nie ustaliłam, ponieważ muszę się spotkać i porozmawiać z innymi związkami. Zgodnie z ustawą muszę poinformować pracodawcę o planowanym strajku pięć dni wcześniej - powiedziała.

Żądania związkowców

Dopytywana, w jakiej formie może zostać przeprowadzony ten strajk, powiedziała, że nie będzie to protest, ale strajk, gdzie załogi nie stawią się do pracy. Jak tłumaczyła, związkowcy w dalszym ciągu domagają się nowego regulaminu wynagradzania oraz zatrudnienia na etaty.

Żelazik przekazała, że 27 sierpnia ma się odbyć Wojewódzka Rada Dialogu Społecznego, na którą jej przewodniczący marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik zaprosił związki zawodowe oraz przedstawicieli władz LOT. - Liczę na nadzór właścicielski na tym spotkaniu - powiedziała Żelazik.

Ponadto - jak dodała - w środę walne związków podjęło uchwałę o odwołaniu z zarządu spółki wybranego przez załogę członka zarządu ds. korporacyjnych Stefana Malczewskiego. Jak dodała, powodem jest utrata do niego zaufania.

Wymierne straty?

Dyrektor biura komunikacji LOT Adrian Kubicki, ocenił decyzję związków, jako szkodliwą dla spółki i pasażerów.

- Dzisiejsza postawa związków zawodowych po raz kolejny dowodzi tylko jednego - braku ich odpowiedzialności. Nie wobec zarządu spółki, ale wobec pasażerów i wszystkich pracowników oraz współpracowników firmy - powiedział Kubicki.

- Jedyny komunikat, jaki został dziś wysłany przez związki zawodowe, to komunikat dla pasażerów pod hasłem: nie miejcie zaufania do LOT, nie kupujcie biletów PLL LOT, dlatego, że nie wiadomo którego dnia we wrześniu może was spotkać niemiła niespodzianka i wasza podróż jest w jakiś sposób zagrożona przez nasze działania - dodał.

Jego zdaniem, takie działanie związków będzie niosło ze sobą wymierne straty.

W opinii Kubickiego "wbrew temu, co uważają związki zawodowe nie jest przesądzone, czy sąd za legalne uzna referendum strajkowe, które odbyło się wiosną tego roku". - Dlatego, że sąd rozpocznie badanie tego 20 listopada br. Do tego czasu każda akcja strajkowa czy nawoływanie do akcji strajkowej jest braniem za zakładników pracowników - tłumaczy. LOT zwrócił się do sądu o zbadanie legalności referendum.

Wezwanie do zapłaty

Kubicki zwraca uwagę, że jeden dzień zatrzymania funkcjonowania spółki to jest 20 mln zł. - Związki zawodowe nie chcą czekać na rozstrzygnięcie sądowe. Uważają, że są pewni swojej racji do tego stopnia, iż postanawiają skorzystać teraz ze swojego prawa i zastrajkować, pomimo braku tego rozstrzygnięcia. Czyli biorą na siebie ryzyko w wysokości 20 mln zł - podkreślił.

Zarząd LOT-u wystosował przedsądowe wezwanie do zapłaty 1,75 mln zł do Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych, Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego oraz do Ogólnopolskiego Pracowniczego Związku Zawodowego Konfederacja Pracy.

Spółka tłumaczy, że jest to kwota strat, jakie LOT poniósł w związku "z nieodpowiedzialnym zachowaniem niektórych liderów związków zawodowych, którzy przez trzy ostatnie dni kwietnia twierdzili, że będą organizować protest, mimo że obowiązywało wówczas sądowe zabezpieczenie zakazujące strajkowania".

Pikieta zamiast strajku

27 kwietnia br. zarząd LOT-u przesłał związkom postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie, który zdecydował, że zapowiadany na 1 maja br. protest, nie może się odbyć na podstawie wyników referendum strajkowego.

Związki zawodowe przez trzy kolejne dni nadal informowały opinię publiczną, że nie zamierzają się zastosować do postanowienia sądu i nie odstąpią od rozpoczęcia strajku. Dopiero 30 kwietnia związki ogłosiły, że 1 maja zorganizują pikietę, a nie strajk.

Sąd Apelacyjny w lipcu br. zdjął zabezpieczenie wydane przez Sąd Okręgowy.

Udziałowcami PLL LOT są: Skarb Państwa (99,856 proc. akcji) oraz TFS Silesia (0,144 proc. akcji).

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane