• rozwiń
    • WIG20 2148.53 -0.53%
    • WIG30 2431.70 -0.47%
    • WIG 56647.08 -0.44%
    • sWIG80 11477.60 +0.27%
    • mWIG40 3613.37 -0.44%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Sito dla przyszłych szefów państwowych spółek. W radzie nawet 12 ekspertów

Henryk Kowalczyk o przyszłości spółek Skarbu Państwa Odtwórz: Henryk Kowalczyk o przyszłości spółek Skarbu Państwa
Foto: Shutterstock Foto: Zarządy spółek skarbu państwa pod lupą rady | Video: Henryk Kowalczyk o przyszłości spółek Skarbu Państwa

Kilkanaście osób ma wchodzić w skład grupy, która będzie decydować o wyborze przyszłych zarządów w państwowych spółkach. Minister Henryk Kowalczyk mówił w TVN24 BiS, że decyzje mają być związane tylko z kompetencjami kandydatów, niezależnie od ich poglądów politycznych. Osobami decyzyjnymi mają być "specjaliści i autorytety naukowe".

Henryk Kowalczyk, pełniący obecnie obowiązki ministra skarbu państwa, na antenie TVN24 BiS odniósł się do planowanej kontroli nad zatrudnianiem osób bez kompetencji w państwowych spółkach. Przyznał, że rząd pracuje obecnie nad powołaniem grupy osób, która ma sprawdzać kandydatów do zarządów.

Minister poinformował, że nazwa grupy decyzyjnej jest jeszcze do ustalenia. W jej skład ma wchodzić 10-12 osób - "specjalistów i autorytetów naukowych".

- Chodzi o to, żeby to była decyzja pozapolityczna, a tylko merytoryczna. (...) Rada będzie oceniać kompetencje - podkreślił.

"Wentyl bezpieczeństwa"

Na pytanie o sens działania takiej grupy przy funkcjonowaniu działów HR w każdej ze spółek, Kowalczyk odpowiedział, że nie zajmują się one wyborem najważniejszych osób w firmach.

- Działy HR nie sprawdzały członków rad nadzorczych, sprawdzają pracowników. My chcemy sprawdzać kadry zarządzające spółką. To nie zależy od HR-u spółki - wyjaśniał.

Zdaniem Kowalczyka, "element podwójnej kontroli jest zawsze potrzebny"

- Zawsze ludzie popełniają błędy. Tam, gdzie jest czynnik ludzki, mimo nawet dobrych ustaw są popełniane błędy. I to będzie taki dodatkowy wentyl bezpieczeństwa. Decyzja będzie wieloosobowa, więc jest duża szansa, że  problemów unikniemy - problemów, które w naszym przypadku były pojedyncze, w poprzedniej ekipie były seryjne. Ale nawet, jeśli są niewielkie, to też trzeba je zlikwidować - podsumował minister.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (8)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
kkoren
moze byc i 144 ekspertow i to nic nie da, dopoki wszyscy beda sie ogladali na jednego - PIERWSZEGO EKSPERTA OD WSZYSTKIEGO...
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
el_bigos
PIS zabrał się za problem nie w tej kolejności. Najpierw powsadzali swoich na stołki a teraz będą powoływać komisje. Nie można było zacząć od komisji ekspertów? No tak, wtedy żaden z wciśniętych kumpli by się nie załapał.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SEBBAX
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Salvador77
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane