• rozwiń

Zarobki w NBP będą jawne. Glapiński: ustawa w niczym nie pomoże, tylko nam przeszkodzi

Glapiński o ustawie o ujawnieniu płac w NBP Odtwórz: Glapiński o ustawie o ujawnieniu płac w NBP
Glapiński o ustawie o ujawnieniu płac w NBP "Źródło: tvn24"

- To nie była inicjatywa Narodowego Banku Polskiego, żeby taką ustawę robić. Ona w niczym nie pomoże, tylko nam przeszkodzi - powiedział na środowej konferencji prasowej Adam Glapiński, szef banku centralnego. Jak dodał, po wprowadzeniu ustawy o ujawnieniu płac w NBP "może się pojawić cały szereg problemów pracowniczych".

W piątek Senat poparł nowelizację ustawy umożliwiającej ujawnienie zarobków kadry kierowniczej w NBP. Senatorowie wprowadzili do ustawy jedną poprawkę, korygującą błąd redakcyjny.

Teraz przepisy trafią do Sejmu, a następnie w razie przegłosowania - do podpisu prezydenta Andrzeja Dudy.

Proponowana ustawa jest konsekwencją doniesień medialnych dotyczących wynagrodzeń współpracowniczek prezesa NBP Adama Glapińskiego - szefowej departamentu komunikacji i promocji Martyny Wojciechowskiej oraz dyrektor gabinetu prezesa NBP Kamili Sukiennik.

Pod koniec grudnia ubiegłego roku "Gazeta Wyborcza" poinformowała, że zarobki Wojciechowskiej wynoszą około 65 tysięcy złotych "wraz z premiami, dodatkowymi dochodami i bonusami", czemu bank zaprzeczył.

Glapiński o ustawie

O kwestię ustawy był pytany na środowej konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej Adam Glapiński, szef banku centralnego.

- Nie będę komentował ustawy, która jeszcze nie jest ustawą, bo ona musi być jeszcze formalnie przegłosowana przez Sejm, oczywiście z jedną poprawką, pomyłką legislacyjną i podpisana przez prezydenta - wskazał.

- Jeszcze nie rozmawiałem z prezydentem, jaką opinię ma na ten temat - dodał, jednocześnie informując, że taka rozmowa odbędzie się "w najbliższym czasie".

- Nie ingeruję w proces legislacyjny. To nie była inicjatywa Narodowego Banku Polskiego, żeby taką ustawę robić. Ona w niczym nie pomoże, tylko nam przeszkodzi. Może się pojawić cały szereg problemów pracowniczych, ale damy sobie z nimi radę jak z każdym innym problemem, niezależnie i samodzielnie - podkreślił Adam Glapiński.

Jak mówił, Narodowy Bank Polski jest w kontakcie z Europejskim Bankiem Centralnym. - Mamy ich opinię na ten temat, my też się wypowiedzieliśmy. Jest jeden element, który dla pracowników wyższego szczebla jest szczególnie dyskomfortowy. Ujawnienie wszystkich wynagrodzeń, czy składników wynagrodzenia, jest dyskomfortem - stwierdził Glapiński.

Jego zdaniem "poważnym problemem" są również jawne oświadczenia majątkowe. - O ile publiczne oświadczenia majątkowe prezesa i zarządu nie budzą żadnych wątpliwości, to wszystkich dyrektorów, to jest taki ewenement. Żaden bank europejski nie ma takiej regulacji (...), nie ma jawnego systemu wynagrodzeń dyrektorów - wskazał szef NBP.

Jak tłumaczył, w przypadku Banku Anglii jawne są oświadczenia pracowników szczebla executive director, "ale to jest coś w rodzaju naszego zarządu". - Bank Rumunii, taki ewenement, też nie ma jawnych wynagrodzeń, ale ma jawne oświadczenia majątkowe, to dotyczy wszystkich pracowników w sferze publicznej - dodał.

Zdaniem Glapińskiego pracownicy NBP-u "czują, że są traktowani gorzej, że są za coś karani, czy podejrzani". - Według naszych informacji bardziej towarzyskich nie należymy do instytucji, która w szczególny sposób jest uprzywilejowana. Nie rozumiem, dlaczego inne instytucje sektora publicznego związane z rynkiem finansowym nie są objęte tego typu regulacją - zwrócił uwagę.

Chodzi między innymi o Bankowy Fundusz Gwarancyjny czy Komisję Nadzoru Finansowego. - Jak już to zrobiono, to powinno konsekwentnie obejmować wszystkie te instytucje - podkreślił Adam Glapiński.

Zdaniem szefa banku centralnego nowa ustawa może być powodem odejścia niektórych pracowników. - Jeżeli ktoś odejdzie z banku, to tylko gdyby kierował się czymś takim, że z jakichś względów nie chce upublicznienia jego oświadczenia majątkowego. Mam na myśli dyrektorów i to nie wcale tych, co najwięcej zarabiają - stwierdził.

Płace w NBP

Ustawa stanowi, że pensja prezesa i wiceprezesów NBP jest ustalana na podstawie przepisów o wynagradzaniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe.

Z kolei zasady wynagradzania pracowników NBP będą ustalane przez zarząd banku w drodze uchwały. Wielkość środków na wynagrodzenia ustalana będzie corocznie w planie finansowym NBP, z uwzględnieniem poziomu płac w sektorze bankowym. Maksymalne wynagrodzenie dla poszczególnych pracowników, poza wiceprezesami oraz członkami zarządu NBP, nie będzie mogło przekroczyć 0,6-krotności (60 procent) wynagrodzenia prezesa NBP.

Nowe przepisy przewidują ponadto, że uchwała zarządu NBP w sprawie zasad wynagradzania będzie jawna i publikowana w Biuletynie Informacji Publicznej na stronie NBP.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane