• rozwiń

Temat: Gospodarka

Spółki skarbu państwa pokazują zarobki prezesów. Liczone w milionach złotych

Nartowski: bulwersują też kryteria doboru prezesów Odtwórz: Nartowski: bulwersują też kryteria doboru prezesów
Nartowski: bulwersują też kryteria doboru prezesów "Źródło: TVN24 BiS"

Kolejne spółki z udziałem skarbu państwa publikują wyniki finansowe za ubiegły rok. Z raportów, które dotąd opublikowano wynika, że najwięcej spośród prezesów spółek skarbu państwa w 2017 roku zarobił Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP. Jego łączna roczna pensja wyniosła 3,3 miliona złotych, czyli średnio 275 tysięcy złotych miesięcznie.

Pensje wypłacane menedżerom największych spółek skarbu państwa są nieosiągalne dla zdecydowanej większości Polaków. O ile według Głównego Urzędu Statystycznego "Kowalski" zarabia średnio nieco ponad 4 tysięcy złotych brutto miesięcznie, to wynagrodzenia prezesów największych spółek z udziałem skarbu państwa liczone są w dziesiątkach a nawet setkach tysięcy złotych miesięcznie.

Kto na szczycie?

Najwyższą pensję wśród prezesów spółek skarbu państwa, które już opublikowały swoje raporty za 2017 r., miał w zeszłym roku prezes PKO BP - Zbigniew Jagiełło. Jego wynagrodzenie to łącznie 3,3 miliona złotych, czyli 275 tys. zł miesięcznie. Lwia część rocznej kwoty, bo 798 tys. zł, to ekwiwalent za m.in. niewykorzystany urlop.

To jednak nie koniec, bo w raporcie jest jeszcze rubryka kwot "potencjalnie należnych", które będą wypłacone w 2018 roku. Według niej Zbigniew Jagiełło otrzyma jeszcze 566 tysięcy złotych.

Zarządzany przez Zbigniewa Jagiełło bank wypracował w minionym roku zysk równy 3,1 miliarda złotych i był o 8 proc. wyższy niż przed rokiem.

W czołówce najlepiej zarabiających szefów spółek skarbu państwa był w zeszłym roku także Michał Krupiński, który w 2017 roku zarządzał dwoma gigantami - do drugiej połowy marca szefował Grupie PZU a od połowy czerwca zasiadał w fotelu prezesa Pekao SA.

Wynagrodzenie Krupińskiego w PZU wyniosło 2,086 mln zł (w tym premia 895 tys. zł). Kolejny milion złotych, a dokładnie 1,06 mln zł zarobił w pół roku w banku Pekao SA. Oznacza to, że łącznie w 2017 roku Krupiński wzbogacił się o 3,1 mln złotych. Średnio daje to 258 tysięcy złotych miesięcznie.

W tym miejscu warto dodać, że poprzednik Krupińskiego w Pekao, czyli Luigi Lovaglio, który pełnił funkcję prezesa tego banku do czerwca 2017 roku zarobił w zeszłym roku łącznie 9,8 mln złotych. Jednak nie uwzględniamy go w zestawieniu, bo kiedy Włoch szefował Pekao głównym udziałowcem banku był międzynarodowy bank europejski UniCredit.

Na jedne z najwyższych zarobków mógł liczyć również wieloletni polityk PiS, jeden z najbliższych współpracowników Jarosława Kaczyńskiego, Wojciech Jasiński. Były już prezes PKN Orlen zarobił w 2017 roku łącznie 2 miliony i 786 tysięcy złotych, czyli średnio 232 tysiące złotych miesięcznej pensji. Na tę kwotę złożyło się wynagrodzenie w wysokości 1,226 mln zł oraz premia za rok poprzedni (2016) w wysokości 1,560 mln zł. Kolejną premię "potencjalnie należną" Jasiński otrzyma w 2018 roku. Będzie to 1,117 mln zł.

PKN Orlen zeszły rok zakończył z zyskiem netto na poziomie 6,1 miliarda złotych.

Kto dalej?

Wśród najlepiej zarabiających prezesów wśród spółek skarbu państwa znalazł się też Radosław Domagalski-Łabędzki, były już prezes KGHM. Wprawdzie Domagalski-Łabędzki na początku marca tego roku został już odwołany ze stanowiska, ale w 2017 roku zarobił 1 milion i 353 tysiące złotych. W 2018 roku otrzyma też wynagrodzenie "potencjalnie należne" w łącznej wysokości 523 tysięcy złotych. W minionym roku zysk KGHM wyniósł ponad 1,5 miliarda złotych.

Na wysokie zarobki mógł liczyć również Henryk Baranowski, prezes PGE. Baranowski zarządza spółką od połowy lutego 2017 roku i do końca zeszłego roku zarobił 1 milion i 185 tysięcy złotych. W minionym roku zysk PGE wyniósł 2,66 miliarda złotych.

Mniej niż milion

Zarobki w wysokości mniejszej niż milion złotych odebrał Marcin Jastrzębski, prezes Lotosu. W 2017 roku jego pensja wyniosła nieco ponad 832 tys. zł. W tym okresie zysk Lotosu wyniósł 484,7 mln złotych. Spółka zarezerwowała też ponad 460 tys. zł na ewentualną nagrodę dla prezesa wypłacaną zależnie od realizacji celów.

Podobnie Maciej Libiszewski, który był prezesem PKP Cargo niemal do końca października 2017 roku. W minionym roku, czyli przez 10 miesięcy pracy zarobił łącznie 829 tysięcy złotych. Natomiast zarządzana przez niego spółka PKP Cargo w 2017 roku osiągnęła zysk netto równy 160,8 milionów złotych.

Mniej niż milion złotych rocznie zarobił również Filip Grzegorczyk, prezes Grupy Tauron. Spółka osiągnęła w 2017 roku zysk rzędu 1,38 miliarda złotych a wynagrodzenie jej szefa wyniosło łącznie 817 tysięcy złotych.

Wśród wysoko wynagradzanych prezesów spółek z udziałem skarbu państwa znalazł się też Daniel Obajtek, który pełnił funkcję prezesa spółki Energa od 2 marca 2017 roku. Były już prezes Energi (w lutym tego roku został prezesem PKN Orlen) zarobił łącznie w zeszłym roku w Enerdze 689 tysięcy złotych. W minionym roku spółka zarobiła 773 mln zł.

Niewiele niższe wpływy na konto odnotował w zeszłym roku Paweł Surówka, który pełni funkcję prezesa PZU od połowy kwietnia 2017 roku. W 2017 roku zysk PZU przekroczył 4,2 miliarda złotych, a Surówka przez dziewięć miesięcy zarobił łącznie 683 tysięcy złotych.

Aby uzyskać wysoką pensję nie trzeba było pełnić funkcji prezesa PZU. Jak opisywaliśmy wczoraj wiceprezes tej spółki Andrzej Jaworski w pięć miesięcy zarobił blisko 1,5 miliona złotych a Małgorzata Sadurska, członek zarządu spółki w pół roku - 421 tysięcy złotych.


Nasze zestawienie najlepiej zarabiających prezesów spółek skarbu państwa zamyka Daniel Ozon, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jako szef zarządu JSW Ozon zarobił w minionym roku 62 tysiące złotych, ale jest to wynagrodzenie tylko za jeden miesiąc pracy - Ozon pełni funkcję prezesa węglowego giganta od 30 listopada 2017 roku.

We wcześniejszych miesiącach (od marca do 29 listopada) zeszłego roku Daniel Ozon był członkiem rady nadzorczej spółki delegowanym od marca do pełnienia obowiązków prezesa zarządu po odwołaniu Tomasza Gawlika. W tej roli Ozon zarobił jeszcze 524 tysiące złotych, co daje łączną kwotę 586 tysięcy złotych. W zeszłym roku JSW osiągnęła zysk w wysokości 2,5 miliarda złotych.

W zestawieniu brakuje wynagrodzeń prezesów spółek skarbu państwa (PGNiG, Enea, Grupa Azoty, PHN), które jeszcze nie opublikowały raportów finansowych za ubiegły rok.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane