• rozwiń
    • WIG20 2359.28 -0.80%
    • WIG30 2709.62 -0.72%
    • WIG 60769.35 -0.65%
    • sWIG80 12099.06 -0.17%
    • mWIG40 4186.35 -0.48%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:16

Dostosuj

Temat: Niedziele wolne od handlu

"Pogorszy się sytuacja małych sklepów". Sejmowa analiza propozycji zmian w handlu

Emilewicz: rok 2018 był rekordowy dla sektora handlu detalicznego w każdym segmencie Odtwórz: Emilewicz: rok 2018 był rekordowy dla sektora handlu detalicznego w każdym segmencie
Emilewicz: rok 2018 był rekordowy dla sektora handlu detalicznego w każdym segmencie "Źródło: tvn24"

Przywrócenie handlu we wszystkie niedziele poprawi wyniki przede wszystkim placówek w dużych centrach handlowych, pogorszy się natomiast sytuacja małych sklepów rodzinnych. Tak uważa Biuro Analiz Sejmowych, które oceniło projekt Nowoczesnej. Parlamentarzyści tego ugrupowania zaproponowali, by zlikwidować zakaz handlu, a jednocześnie zapewnić dwie wolne niedziele w miesiącu wszystkim pracownikom placówek handlowych.

Jak wynika z projektu Nowoczesnej, pracownikom placówek handlowych co najmniej dwa razy na 4 tygodnie przysługiwałaby niedziela wolna od pracy. Niespełnienie tego wymogu miałoby być karane grzywną w wysokości od tysiąca do 30 tysięcy złotych.

Jednocześnie miałoby dojść do uchylenia ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele, która weszła w życie 1 marca ubiegłego roku.

Projekt nowych przepisów na początku marca został skierowany do pierwszego czytania w sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

Likwidacja zakazu handlu w niedziele

Zdaniem doktor Jolanty Adamiec, specjalisty do spraw systemu gospodarczego w Biurze Analiz Sejmowych, "proponowane działania wydają się wystarczające dla osiągnięcia stosunkowo skromnego głównego celu projektu, jakim jest zapewnienie pracownikom handlu co najmniej dwóch niedziel wolnych od pracy w miesiącu".

Jak dodała, niemożliwe jest jednak przywrócenie stanu faktycznego sprzed wprowadzenia zakazu handlu. "Zarówno gospodarka, jak i społeczeństwo zachowują się dynamicznie i pewne zmiany (likwidacja części placówek, zmiany nawyków konsumenckich, przeniesienie strumieni handlu w inne obszary np. internet) mają już charakter nieodwracalny" - uważa doktor Adamiec.

Jak wskazała, wprowadzenie zakazu handlu w niedziele nie spowodowało szczególnie dramatycznego spadku sprzedaży w skali makro. "W kolejnych miesiącach po wprowadzeniu ograniczeń sprzedaż detaliczna towarów (w podmiotach zatrudniających powyżej 9 osób) utrzymywała stały wzrost o 4-8 punktów procentowych w porównaniu z analogicznym miesiącem roku poprzedniego. Ucierpiały natomiast niektóre podmioty, zwłaszcza prowadzące działalność usługową i gastronomiczną w centrach handlowych" - czytamy.

W dokumencie przytoczono wyniki badania (za okres od 1 stycznia do 14 października 2018 roku) przeprowadzonego przez Retail Institute, z których wynika, że obroty spadły o: 11,4 procent w branży zdrowie i uroda (usługi), 11 procent – rozrywka, 3,7 procent – kawiarnie i restauracje, 4,9 procent – pozostałe usługi.

W dokumencie pojawiły się również wyniki analizy firmy Nielsen za okres od marca do lipca 2018 roku. Wynika z nich, że znaczne wzrosty sprzedaży w tym czasie odnotowały stacje benzynowe (o 13 procent) i sklepy dyskontowe (o 8,1 procent).

W dokumencie BAS zaznaczono, że wzrosły również obroty w najmniejszych sklepach (do 300 metrów kwadratowych). Choć, jak wynika z badania Nielsena, sprzedaż w małych sklepach zmalała o 1,1 procent. Biuro wskazało, że na sytuację tych sklepów duży wpływ ma konkretna lokalizacja i w poszczególnych przypadkach zakaz handlu nie okazał się pomocny.

ZOBACZ OPINIĘ BAS

Sytuacja małych sklepów

Zdaniem BAS, pomocny nie okaże się jednak również powrót do wszystkich niedziel handlowych. W ocenie Biura, przywrócenie możliwości prowadzenia działalności we wszystkie niedziele poprawi bowiem wyniki przede wszystkim placówek usługowych w dużych centrach handlowych, "które w niewielkim stopniu są w stanie odrobić w inne dni tygodnia straty wynikające z braku klientów w niedziele".

"Pogorszy się natomiast sytuacja małych sklepów rodzinnych, które oferują wyższe ceny i mniejszy asortyment niż dyskonty i centra handlowe, więc skorzystały na zakazie handlu tylko w sytuacji braku alternatywy dla konsumentów" - wskazała przedstawicielka Biura Analiz Sejmowych. Jednocześnie dodając, że "mniej jednoznaczne efekty proponowana zmiana może wywołać w przypadku średnich sklepów, bowiem część klientów już przyzwyczaiła się do zakupów w dyskontach i prawdopodobnie pozostanie im wierna, nie wracając już do poprzedniego miejsca zakupów".

Nie pierwsza opinia

Doktor Jolanta Adamiec jest również autorką oceny skutków regulacji do projektu nowelizacji ustawy o zakazie handlu przygotowanych przez posłów PiS, która miała doprecyzować między innymi jakie placówki pocztowe oraz powołujące się na sprzedaż wyrobów tytoniowych mogą być wyłączone spod zakazu.

Jak wskazywała wówczas, "w praktyce są to małe sklepy, zazwyczaj działające w ramach sieci franczyzowych". "Należy się spodziewać, że wyeliminowanie kolejnej grupy małych sklepów z  możliwości prowadzenia działalności gospodarczej w niedziele pogłębi negatywne wyniki ekonomiczne tej grupy przedsiębiorców" - podkreślała doktor Adamiec.

Na złą sytuację małych sklepów Biuro Analiz Sejmowych zwracało uwagę także w Ocenie Skutków Regulacji, o której na początku stycznia tego roku pisał branżowy portal Wiadomościhandlowe.pl. W dokumencie, którego autorami było pięciu ekspertów Biura, wskazano, że małe sklepy odnotowują największe obroty w niedziele, ale w tygodniu ich obroty i tak spadają o 20-30 procent, przez co możliwość działania w niedziele i tak nie rekompensuje strat w pozostałe dni. "Prognozowane i przeprowadzone wyniki badań wskazują na negatywny efekt wprowadzonego zakazu handlu w niedziele, który miał pomóc małym sklepom, a spowodował sytuację odwrotną. O ile supermarkety wciąż walczą o klienta, o tyle małe sklepy nie mogą pozwolić sobie na walkę o klienta oferując mu coraz atrakcyjniejsze promocje" - napisali eksperci BAS.

Będą zmiany?

Niedzielny zakaz handlu spotyka się ze sporą krytyką ze strony opozycji. Swój projekt likwidujący zakaz złożyła Nowoczesna, zaś zbieranie podpisów pod projektem ustawy w sprawie przywrócenia handlu w niedziele rozpoczęła partia Teraz!. Rząd też coraz uważniej przygląda się możliwości zmian w przepisach.

- Sprawdzamy, jak zamknięcie sklepów w niedziele wpływa na zachowania konsumenckie - przyznała kilka dni temu minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Premier Mateusz Morawiecki powiedział na początku marca w "Faktach po Faktach" w TVN24, że w sprawie ograniczenia handlu w niedziele jest zaplanowana debata na kierownictwie politycznym, na Radzie Ministrów, by omówić skutki społeczne i gospodarcze.

Wyjaśnił, że celem wprowadzenia zakazu było, aby małe sklepy rosły w siłę; tymczasem pierwsze analizy pokazują, że niekoniecznie tak się stało.

Wyjątki

Ustawa o ograniczeniu handlu w niedziele i święta weszła w życie 1 marca 2018 roku.

Zgodnie z nią handel w niedziele w 2019 roku jest dozwolony w jedną niedzielę w miesiącu - ostatnią, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę poprzedzającą Wielkanoc.

Przepisy zakładają, że od 2020 roku zakaz handlu nie będzie obowiązywał jedynie w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia każdego kolejnego roku kalendarzowego, a także w dwie kolejne niedziele poprzedzające Boże Narodzenie i w niedzielę poprzedzającą Wielkanoc.




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
euro_kolchoznik
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane