• rozwiń
    • WIG20 2283.78 +2.13%
    • WIG30 2607.13 +1.84%
    • WIG 59352.20 +1.68%
    • sWIG80 12734.02 +0.22%
    • mWIG40 4246.51 +0.49%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 16:18

Dostosuj

Temat: Niedziele wolne od handlu

Zakaz handlu problemem dla części pracowników. Wiceminister: znajdą sobie inne zajęcie

Wiceminister Szwed o nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele Odtwórz: Wiceminister Szwed o nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele
Wiceminister Szwed o nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele "Źródło: TVN24 BiS"

W przypadku nagminnego łamania ustawy ograniczającej handel w niedziele, będzie ona nowelizowana i doprecyzowana - zapowiada wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed. Jak dodaje, nowe przepisy mogą stanowić "mały problem" dla osób, które pracują tylko w weekendy. - Myślę jednak, że przy tak niskim bezrobociu spokojnie sobie poradzą. Może te osoby znajdą sobie inne zajęcie na rynku - ocenia wiceminister.

Zakaz handlu w niedziele zacznie obowiązywać 1 marca 2018 roku. W pierwszym miesiącu obowiązywania nowych przepisów sklepy będą zamknięte w dwie niedziele - 11 i 18 marca. Tak wynika z zapisu ustawowego, który zakłada, że w 2018 roku handel będzie się mógł odbywać w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca.

CZYTAJ USTAWĘ OGRANICZAJĄCĄ HANDEL W NIEDZIELE

Dla kogo problem?

Część pracodawców mówi, że ograniczenie handlu w niedziele uderzy zarówno w firmy jak i pracowników - może spowodować zwolnienia. Wiceminister Stanisław Szwed nie uważa jednak, żeby "ograniczenie było dużym zagrożeniem dla pracowników".

- Tak ustaliliśmy przepisy, aby pracodawca łatwo mógł zagospodarować tygodniowy czas pracy pracownika i nie musiał stosować różnych kombinacji - dodaje, przyznając jednak, że mały problem jest z osobami, które pracują tylko w weekendy. Chodzi głównie o młodzież i studentów.

- Myślę jednak, że przy tak niskim bezrobociu spokojnie sobie poradzą. Może te osoby znajdą sobie inne zajęcie na rynku, nie tylko w handlu. Warto zaznaczyć, że obecnie mamy duże zapotrzebowanie na pracowników, szczególnie w sferze usługowej. Pracodawcy narzekają, że brakuje im rąk do pracy - zaznacza Szwed.

Wiceminister pytany co z pracodawcami i zmniejszeniem obrotów, wskazuje, że jest to między innymi kwestia przystosowania się do nowej sytuacji. - Wszystkie analizy, które wykonywaliśmy przed wprowadzeniem zakazu pokazywały, że obroty w niedzielę były na niskim poziomie w stosunku do soboty, czy piątku. Dlatego nie widzę zagrożenia, że sklepy odnotują miesięcznie o wiele mniejsze obroty - ocenia wiceszef MRPiPS.

WIĘCEJ NA TEMAT PRZYGOTOWAŃ SIECI DO ZAKAZU HANDLU W NIEDZIELE CZYTAJ TUTAJ

Zmiany w przepisach

Stanisław Szwed zapowiada, że "jeżeli będą próby obejścia przepisów, to reagować będzie przede wszystkim Państwowa Inspekcja Pracy". Jak dodaje, PIP przeprowadza obecnie szkolenia dla inspektorów.

- Pani Minister Elżbieta Rafalska zapowiedziała, że jeżeli nagminnie będzie łamana ustawa, to będziemy ją nowelizować, doprecyzowywać. Na razie wydaje mi się, że te pomysły obejścia ograniczenia to tylko wypowiedzi medialne - ocenia.

Chodzi na przykład o kwestię rozpoczynania pracy w poniedziałek już od godz. 24. - Nie zakładam jednak, że naraz wszystkie sklepy będą się otwierać o tej porze z niedzieli na poniedziałek, bo kto tam wówczas przyjdzie? Był postulat strony społecznej, aby doba pracownicza zaczynała się o 4 lub 5 rano. Jeżeli będą nadużycia, to wtedy do tej propozycji wrócimy - wskazuje wiceminister.

Pytany o reakcje na informacje, że stacje benzynowe mają gwałtownie rozszerzyć swoją ofertę, odpowiada, że "może się zdarzyć, że stacje rozszerzą ofertę na artykuły spożywcze. Ale tutaj w grę wchodzą ceny i konkurowanie z małymi sklepami".

- Wszystko to zweryfikuje rynek. Dzisiaj jakbyśmy mieli zrobić zakupy na stacji benzynowej, to te ceny są wyższe niż w innych sklepach. Nie wierzę też w to, że na raz stacje benzynowe będą handlować na przykład lodówkami. Popatrzmy na to ze strony kupującego, przecież równie dobrze można to zrobić w poniedziałek, i to pewnie dużo taniej - uważa Stanisław Szwed.

Wiceminister wyjaśnia, że w przypadku złamania nowych przepisów "zapewne pierwsza kontrola skończy się pouczeniem, wyjaśnieniem, co jest nie tak". - Oczywiście nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której duży market otwiera się w niedzielę i potem mówi, że nie wiedział o zakazie - zastrzega.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (11)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
anna_wesolowskacb4w
  • 1
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
k_r_ki
Kiedyś prezydent Komorowski doradził młodym ludziom aby poszukali lepszej pracy i zaciągnęli kredyt, co wywołało w całym kraju wielkie oburzenie z powodu rzekomej arogancji władzy. Rozumiem, że po podobnym komentarzu wiceministra iż ludzie "spokojnie sobie poradzą", suweren nie czuje się urażony ? Pytanie retoryczne.
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Michałnrko
I bardzo dobrze.
To dziecko co pisało że mama pracuje w niedzielę i się nim nie opiekuje będzie teraz miało mamę cały tydzień w domu 24/24.
Ta pani co prezydenta się pytała czy podpisze ustawę może już składać papiery do MOPSu,po roku bezrobocia dostanie parę groszy
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
doktor zaraza
moze niech pan wicek sie przekwalifikuje i poparcuje w weekend w kinie albo restauracji, ciekawe jak sobie poradzi z zarobiona w ten sposob fortuna
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
dugma
Znajdą sobie inną pracę? W weekendy? Czym wypowiedź wiceministra różni się od słynnej wypowiedzi "niech wezmą kredyt"?
  • 9
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zajadacz
"Mały problem"?! Powiedz to prosto w twarz tysiącom studentów, którzy stracą połowę, albo 1/3 swoich dochodów.
  • 9
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Reader
Mam nadzieję, że studenci przypomną sobie ta sytuację podczas najbliższych wyborów i pójdą odpowiednio zagłosować zamiast udawać, że sytuacja polityczna w kraju ich nie dotyczy.
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
cavok
"Myślę jednak, że przy tak niskim bezrobociu spokojnie sobie poradzą. Może te osoby znajdą sobie inne zajęcie na rynku, nie tylko w handlu." Acha czyli jeśli pracownicy nie pracują w handlu w niedzielę, to już mogą nie przebywać z rodzinami. Przecież to logiczne. Wszystko zrozumiałem.
  • 8
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
pracownik C4
Dokładnie . Radzi pan minister, aby ludzie którzy pracują w handlu a grozi im zwolnienie poszli pracować np w restauracji? Czyli juz jako pracownik nie handlu, nie muszę spędzać niedzieli z rodzina ???
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane