• rozwiń

Żarówkowa prowokacja. Będzie wniosek o ukaranie urzędniczki skarbówki

Abramowicz o żarówkowej prowakcji: jestem zmuszony do reakcji Odtwórz: Abramowicz o żarówkowej prowakcji: jestem zmuszony do reakcji
Abramowicz o żarówkowej prowakcji: jestem zmuszony do reakcji

Wymienił żarówkę, dostał mandat. Pierwszy wniosek o karę dyscyplinarną dla urzędnika państwowego ma zamiar złożyć Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz. Chodzi o prowokację przeciwko pracownikowi warsztatu samochodowego, przeprowadzoną przez Urząd Skarbowy w Bartoszycach.

"Na podstawie art. 11 ust. 6 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. o Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców Adam Abramowicz wnioskuje o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec Małgorzaty Sipko, naczelnika Urzędu Skarbowego w Bartoszycach (woj. warmińsko-mazurskie). Sprawa dotyczy głośnej prowokacji, przeprowadzonej przez pracowników tego urzędu w warsztacie samochodowym w Sędławkach koło Bartoszyc" - czytamy w komunikacie biura rzecznika.

Pismo, które chce złożyć Abramowicz, jest skierowane do dyrektora Izby Administracji Skarbowej w Olsztynie.

Urząd Skarbowy "zastawiając pułapkę wykorzystał odruch pomocy znajdującym się w potrzebie ludziom, co drastycznie przyczyniło się do zmniejszenia zaufania przedsiębiorców do administracji publicznej" ocenił we wniosku rzecznik.

Jak wyjaśniono w komunikacie biura rzecznika MŚP, chodzi o zdarzenie, do którego doszło 24 listopada 2017 roku.

- Jestem zmuszony do takiej reakcji. To co zostało zrobione w Urzędzie Skarbowym w Bartoszycach rażąco narusza zasady Konstytucji dla Biznesu - powiedział w w środę programie "Biznes dla Ludzi" rzecznik małych i średnich przedsiębiorców Adam Abramowicz.

Skarbówka w akcji

"Ok. 14.00 właściciel warsztatu Władysław Suszko zamknął dzienny raport kasowy, co oznacza zakończenie przyjmowania wpłat w danym dniu" - przypomniano w komunikacie rzecznika. W zakładzie jednak nadal był obecny mechanik. "Dwie kontrolerki z Urzędu Skarbowego w Bartoszycach podjechały pod warsztat Toyotą Avensis z niesprawnym przednim reflektorem i tylnym światłem. Naprawy dokonał znajdujący się w warsztacie mechanik podłączając odłączoną wtyczkę i montując w aucie prywatną, używaną żarówkę. Za usługę wziął oferowane mu 10 zł. Ponieważ nie mógł wprowadzić do rejestru VAT 2,3 zł należnego podatku, dokonujące prowokacji urzędniczki ukarały go 500-złotowym mandatem" - czytamy dalej.

W związku z odmową przyjęcia mandatu przez mechanika Urząd Skarbowy w Bartoszycach sporządził wniosek do Sądu Rejonowego o ukaranie mechanika za wykroczenie skarbowe.

Sprawa w sądzie

Sąd w Bartoszycach najpierw bez przeprowadzania rozprawy uznał Cezarego S. winnym wykroczenia, lecz odstąpił od wymierzenia mu kary. Z takim wyrokiem nie zgodziła się naczelnik Urzędu Skarbowego w Bartoszycach, która złożyła odwołanie. Sąd zdecydował wówczas o przeprowadzeniu postępowania dowodowego i podtrzymał wcześniejszy wyrok. Naczelnik US w Bartoszycach po raz kolejny złożyła apelację, domagając się ukarania mechanika grzywną w wysokości 600 złotych. Jak wskazała, "czyn, jakiego miał się dopuścić mechanik, jest czynem o znacznym stopniu społecznej szkodliwości (...) naraża bowiem Skarb Państwa na znaczne uszczuplenia podatkowe". W czwartek poinformowała, że wycofała apelację.

Wczoraj Sąd Okręgowy w Olsztynie pozostawił sprawę bez rozpatrzenia, co oznacza, że wyrok sądu w Bartoszycach jest prawomocny.

Rzecznik: naczelniczka naruszyła Konstytucję Biznesu

W opinii Abramowicza, choć do zdarzenia doszło przed wejściem w życie Konstytucji Biznesu, to późniejsze działania naczelnika Urzędu Skarbowego w Bartoszycach (po wejściu w życie przepisów Konstytucji Biznesu 30 kwietnia 2018 r.) są "jawnym pogwałceniem jej zasad".

"Żądanie wymierzenia kary grzywny w wysokości 500 zł, później 600 zł w przypadku działania mechanika to rażące naruszenie zasady proporcjonalności obowiązującej w Konstytucji Biznesu" - uznał rzecznik MŚP. Podkreślił, że wymierzona kara "powinna być proporcjonalna do przewinienia".

"Uporczywe odwoływanie się od decyzji sądu nosi znamiona nękania polskiego mikroprzedsiębiorcy" - ocenił Abramowicz.

Jest to pierwszy w historii istnienia instytucji rzecznika małych i średnich przedsiębiorców wniosek o ukaranie urzędnika.

Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców został powołany na sześcioletnią kadencję, aby chronić interesy mikro, małych i średnich firm (które stanowią 99,8 proc. podmiotów prowadzących działalność gospodarczą w Polsce) oraz poprawić jakość otoczenia prawnego, w którym funkcjonują. Głównym zadaniem rzecznika jest wdrożenie w życie zapisów Konstytucji Biznesu.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane