• rozwiń

Ekspert o rewolucji w ZUS: może podnieść jakość obsługi

Ekspert o rewolucji w ZUS: nie podniesie świadczeń, co najwyżej jakość obsługi Odtwórz: Ekspert o rewolucji w ZUS: nie podniesie świadczeń, co najwyżej jakość obsługi
Foto: Franciszek Mazur / Agencja Gazeta Foto: Ekspert o rewolucjach w ZUS: decyzja radykalna, ale spodziewana | Video: Ekspert o rewolucji w ZUS: nie podniesie świadczeń, co najwyżej jakość obsługi

- Na pewno na pierwszy rzut oka jest to decyzja bardzo radykalna, ale do pewnego stopnia spodziewana - tak na antenie TVN24BiS decyzję o odwołaniu dyrektorów oddziałów komentował dr Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku. - Wiosną tego roku nowa prezes ZUS-u (prof. Gertruda Uścińska - red.) zapowiadała głęboką reorganizację instytucji. Pracuje w niej ponad 40 tys. osób, to duży podmiot, który musi być sprawnie zarządzany - dodał.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych zwolnił w piątek dyrektorów swoich oddziałów. Opuszczą oni swoje stanowiska z dniem 30 listopada. Rozpisano konkurs na te stanowiska. Dotychczasowi dyrektorzy mogą w nim startować.

- Decyzją zarządu zakładu został ogłoszony konkurs na stanowiska 43 dyrektorów oddziałów ZUS w całej Polsce. Kompleksowej ocenie zostaną również poddani dyrektorzy centrali - poinformował rzecznik ZUS Wojciech Andrusiewicz. Zaznaczył, że w ten sposób zakład chce zweryfikować kompetencje kadry zarządzającej "w sposób otwarty i transparentny".

Wiktor Wojciechowski zauważył, że "statystyki są dramatyczne", na co, jak przypomina, zwracała wiosną uwagę także sama prezes ZUS.

- Co roku 200 tys. osób kieruje sprawę do sądu, ponieważ są niezadowoleni z decyzji wydanych przez ZUS - wymieniał Wojciechowski. - Co najważniejsze, aż w 20 proc. takich spraw dotyczących zasiłków, Zakład przegrywa, a w sprawach dotyczącej rent i emerytur przegrywa w co trzeciej - dodał.

To w ocenie eksperta oznacza "gigantyczny problem z jakością wydawanych decyzji i ich obrony".

- Ostatnie dane z Zakładu wskazują, że tam ewidentnie był problem w zarządzaniu tak dużą instytucją. Diabeł tkwi w szczegółach - uznał ekspert. - W wyniku konkursu zostaną wyłonieni dyrektorzy, którzy będą odpowiednio zmotywowani, dostaną odpowiednie narzędzie, żeby głęboko zrestrukturyzować tę instytucję - dodał.

Wzrośnie jakość, nie świadczenia

Zdaniem Wiktora Wojciechowskiego restrukturyzacja może poprawić poziom usług. Jednak nie należy mieć jednak złudzeń, że jakiekolwiek reformy wpłyną na wysokość świadczeń.

- Absolutnie nie należy oczekiwać, że w wyniku takiej reorganizacji znajdą się jakieś oszczędności, które pozwolą zwiększyć świadczenia. W skali roku utrzymanie ZUS-u kosztuje ok. 2-3 mld zł. Łączna wysokość świadczeń to ponad 150 mld zł, czyli niewspółmiernie więcej - wyliczał gość TVN24BiS.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane