• rozwiń
    • WIG20 2205.02 +0.56%
    • WIG30 2505.93 +0.53%
    • WIG 58297.28 +0.55%
    • sWIG80 11628.87 +0.43%
    • mWIG40 3820.31 +0.62%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Wraca pomysł przekopu Mierzei Wiślanej. Ministerstwo liczy na pieniądze z Brukseli

Wraca pomysł przekopu Mierzei Wiślanej. Ministerstwo liczy na pieniądze z Brukseli
Foto: Polimerek / Wikipedia (CC BY-SA 1.0) Foto: Mierzeja do przekopania?

Ministerstwo gospodarki morskiej liczy, że Komisja Europejska wyda opinię w sprawie budowy kanału żeglugowego przez Mierzeję Wiślaną w najbliższych tygodniach, i że będzie to opinia pozytywna - poinformował rzecznik resortu Piotr Jasina.

Pozytywna opinia Komisji Europejskiej będzie oznaczać, iż będzie można aplikować o fundusze unijne na realizację inwestycji. Część pieniędzy pochodzić ma z budżetu państwa. W tej chwili koszt budowy kanału to szacunki w granicach 800-900 mln zł - podkreślił Piotr Jasina.

Od lat samorządowcy z Warmii i Mazur - szczególnie władze Elbląga - zabiegają o przekopanie Mierzei Wiślanej i utworzenie kanału żeglugowego. Podkreślają, że w ten sposób elbląski port i porty nadzalewowe będą miały szansę rozwoju, a cały region stanie się atrakcyjniejszy dla turystów.

Co z turystami?

Przeciwni budowie przekopu są mieszkańcy Krynicy Morskiej, którzy obawiają się, że kanał szczególnie w trakcie budowy utrudni albo wręcz uniemożliwi dojazd turystów do tej wypoczynkowej miejscowości. Przeciwni budowie nowej drogi wodnej są także ekolodzy.

- Nie ma jeszcze ostatecznej decyzji lokalizacji, jednak w tej chwili preferowany jest przebieg kanału żeglugowego przez Nowy Świat. Na licznych spotkaniach z mieszkańcami Krynicy Morskiej przekazywane są informacje dotyczące projektu. Będą kontynuowane, by zainteresowani mieli pełną wiedzę o korzyściach i możliwościach rozwoju, jakie wiążą się z przedsięwzięciem - podkreślił Jasina.

- Ta inwestycja nie ma na celu utrudnić komunikacji z Krynicą Morską. Założenia są takie, by mieszkańcy nie odczuwali uciążliwości nawet w trakcie budowy kanału. Z opracowań wykonanych na potrzeby projektu wynika, iż plaże nie będą zagrożone. Co więcej, kanał żeglugowy może stać się dodatkową atrakcją, przyciągającą turystów - wyjaśnił rzecznik resortu gospodarki morskiej.

Jak poinformował w tej chwili zespół roboczy składający się z przedstawicieli resortu i Komisji Europejskiej wyjaśnia wszelkie wątpliwości dotyczące planowanej inwestycji, zwłaszcza kwestie dotyczące ochrony środowiska.

- To wiąże się z faktem, iż kanał przebiegać ma przez obszar objęty statusem Natura 2000. Zespół powstał na skutek sugestii komisarza Karmenu Velli po spotkaniu w Warszawie z Ministrem Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Markiem Gróbarczykiem - podkreślił Jasina.

Jak zaznaczył, komisarz z uwagą wysłuchał informacji dotyczących tego przedsięwzięcia oraz argumentów przemawiających za potrzebą budowy kanału.



- Chodzi zarówno o możliwości rozwoju obszaru Zalewu Wiślanego, portu w Elblągu, swobodę żeglugi ograniczanej przez Rosjan ale też i o nadrzędny interes publiczny, czyli bezpieczeństwo kraju w tym obszarze. Pamiętajmy, iż jest to także wschodnia granica Unii Europejskiej - podkreślił.

Kiedy start?

Rzecznik resortu pytany o termin rozpoczęcia inwestycji odpowiedział, że trudno w tej chwili precyzować terminy rozpoczęcia budowy. Przygotowanie inwestycji, raportu oddziaływania na środowisko, pełnej dokumentacji wraz projektem budowlanym, pozwoleniami wymagają około 2 lat. Realizacja to także ok. 2 lat. Celem resortu jest wybudowanie kanału do 2020 roku - podał Jasina.

Plany, jakie przedstawiał Urząd Morski w Gdyni zakładają, że kanał będzie miał 1,1 km długości i 5 metrów głębokości, czyli tyle, ile wynosi średni poziom morza.

Przy kanale będzie wybudowana śluza o długości 200 metrów, dzięki której będzie wyrównywana różnica w poziomach wód w Zalewie Wiślanym i w Bałtyku. Będzie ona także zapobiegać mieszaniu się wód z obu akwenów i zanieczyszczeniu bałtyckich plaż. W kanale będzie także stanowisko postojowe dla jednostek, które będą czekać na wejście do śluzy.

Według Urzędu Morskiego, oprócz prac związanych z samym przekopem należałoby wykonać inne prace uzupełniające. Chodzi o budowę podejść do portów nadzalewowych, pogłębienie torów wodnych, budowę falochronów, dwóch mostów zwodzonych oraz rozbudowę portu morskiego w Elblągu.

Przekop polityczny? Materiał "Faktów" z 10 sierpnia 2014 r.:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (14)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
kiepskasprawa
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
qaz987
To dziwne, najpierw PIS robi kupę na wyciągniętą w stronę Polski rękę EU, a chwilę później PIS wyciąga rękę po kasę z Unii Europejskiej.
  • 4
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Zimnym okiem
Nie nie .....rozwali ekomature..wody w zalewie wislanym beda slone !!!!! Zenada i i zero wiedzy!!!!!!
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
AndreH
W projekcie forsowanym przez pis wymiana wody miedzy akwenami będzie redukowana przez zestaw sluz. Watro czasem doczytać artykuł.
  • 1
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane