• rozwiń
    • WIG20 2182.92 +1.68%
    • WIG30 2511.76 +1.53%
    • WIG 57303.81 +1.27%
    • sWIG80 12670.70 +0.16%
    • mWIG40 4215.95 +0.26%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Niedziele wolne od handlu

Kogo obejmie zakaz handlu w niedziele? Odpowiadamy na Wasze pytania

Stanilewicz o wątpliwościach związanych z zakazem handlu w niedziele Odtwórz: Stanilewicz o wątpliwościach związanych z zakazem handlu w niedziele
Stanilewicz o wątpliwościach związanych z zakazem handlu w niedziele "Źródło: TVN24 BiS"

Ile niedziel w miesiącu będzie bez handlu? Czy za ladą będzie mogła stanąć rodzina właściciela? Jaki los czeka franczyzobiorców? To tylko niektóre pytania skierowane do naszej redakcji w związku z ustawą o ograniczeniu handlu w niedziele.

Prezydent Andrzej Duda podpisał we wtorek ustawę o ograniczeniu handlu w niedzielę. W związku z tym już marcu nie będziemy mogli zrobić zakupów, np. w supermarkecie. Zmiany przepisów rodzą wiele pytań, na które starał się odpowiedzieć Robert Stanilewicz, prowadzący program "Bilans" w TVN24 BiS, a także Patryk Wachowiec, ekspert Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Liczba niedziel

Maru$ pyta o przypadek, gdy w miesiącu będzie wypadało pięć niedziel.

Robert Stanilewicz wskazuje, że w takiej sytuacji w 2018 roku zakazem byłyby objęte trzy niedziele. Dzieje się tak, gdyż zgodnie z ustawą od 1 marca br. w każdym miesiącu będą dwie niedziele handlowe - pierwsza i ostatnia.

- Taka sytuacja specyficzna byłaby w kwietniu, bo jest pięć niedziel, ale tam sytuacja jest jeszcze inna, bo w pierwszą niedzielę kwietnia, która normalnie byłaby niedzielą handlową, wypada Wielkanoc, a więc i tak handlu nie będzie - wyjaśnia prowadzący program "Bilans" w TVN24 BiS.

Od 2019 roku handlową będzie tylko ostatnia z niedziel w miesiącu. W przypadku, gdy w miesiącu wypadnie pięć niedziele zakaz obejmie zatem cztery niedziele. Z kolei od 1 stycznia 2020 roku będzie obowiązywał zakaz handlu we wszystkie niedziele z wyjątkiem siedmiu w roku.

Solaria bez zakazu

Kerim zauważa, że skoro niedziele będą wolne od handlu, to w te dni "komunikacja miejska, kolejowa powinna być darmowa, bo przecież nie można kupować biletów. Chodzi mi tu o dworce kolejowe, stacje PKS" - dodaje.

Patryk Wachowiec zwraca uwagę, że ustawa wyłącza z zakazu handel w środkach transportu, więc także handel na dworcach jak i w placówkach handlowych, w których przeważająca działalność dotyczy sprzedaży biletów komunikacji miejskiej.

Natalia z kolei ma wątpliwości, czy w niedziele będą mogły być otwarte solaria. - Co do zasady solaria nie prowadzą handlu, lecz świadczą usługi. Ustawa dotyczy przedsiębiorców wykonujących zarobkową działalność handlową, a nie usługową, dlatego też wydaje się, że mogą być otwarte - wyjaśnia Wachowiec.

Rodzina pomoże właścicielowi?

Właściciel sklepu będzie mógł go otworzyć, jednak to on osobiście będzie musiał pracować tego dnia. Rodzi to jednak pytania o sformułowanie "właściciel".

"Czy dotyczy to również jego rodziny, to jest żony, dzieci i tak dalej? Czy rodzina może pomagać w sklepie właścicielowi w niedzielę?" - pyta Janusz. Wątpliwości z tym związane ma również Lila. "Czy osoby z rodziny będą mogły pracować w małym sklepiku?" - pyta.

Stanilewicz zwraca uwagę, że ustawa nie posługuje się określeniem "właściciel", nie ma tam takiego określenia. - W przypadku przedsiębiorcy prowadzącego jednoosobową działalność gospodarczą może on handlować w niedzielę, o ile prowadzi on działalność wyłącznie osobiście, we własnym imieniu i na własny rachunek. Zakazane jest i karane powierzanie pracy w handlu, w tym najbliższej rodzinie - podkreśla Patryk Wachowiec.

Kolejne pytanie dotyczy sprzedaży części samochodowych na giełdzie. "Sprzedaję sam, czy zakaz obejmuje taki rynek?"- pyta Buma.

Ekspert FOR wskazuje, że jeśli działamy w ramach jednoosobowej działalności gospodarczej, prowadzimy działalność wyłącznie osobiście, we własnym imieniu i na własny rachunek, to możemy handlować w niedzielę.

Inne obowiązki pracownika

Michał pyta, co z pracownikami zatrudnionymi na umowę zlecenie. "Aktualnie w święta niby nie mogą ludzie pracować w sklepach, ale nie dotyczy to zleceniobiorców. Czy nowa ustawa reguluje ten problem?" - pyta.

Patryk Wachowiec zwraca uwagę, że ustawa posługuje się terminami pracownik i zatrudniony. - Tym drugim jest osoba, z którą zawarto umowę zlecenia. Takie osoby nie będą mogły świadczyć usług w placówkach handlowych, ani w wybrane niedziele lub święta państwowe, chyba że placówka handlowa podlega jednemu z 32 wyjątków ustawy - dodaje.

Z kolei Krzysztof chce się dowiedzieć się, czy zakaz handlu oznacza zakaz pracy. "Bo handel to wymiana produktów na środki płatnicze a zatem nie jest zabronione, że pracodawca nie może ściągnąć pracownika do pracy, podczas gdy sklep będzie zamknięty, w celu wykonywania innych pracy" - zauważa.

W odpowiedzi na to pytanie, Wachowiec wyjaśnia, że ustawa zakazuje handlu i wykonywania czynności związanych z handlem. - Nie obowiązuje generalny zakaz otwierania placówek handlowych, nie można w nich po prostu wykonywać tych czynności, jednakże ustawodawca bardzo mgliście ustalił, co należy rozumieć pod pojęciem samego handlu i czynności związanych z wykonywaniem handlu - zwraca uwagę ekspert FOR.

Jego zdaniem, w rzeczywistości trudno jest ocenić, co konkretnie będzie można robić w placówkach handlowych w dni objęte zakazem.

Co mogą zrobić przeciwnicy zakazu?

Piotr sugeruje, że przeciwnicy nowych przepisów powinni zastanowić się nad zbieraniem podpisów.

"Jeżeli zakaz handlu w niedziele ogranicza wolności, jest niejasny (wyjątki) i zabiera pracę (np. studenci) oraz narusza konkurencję w handlu - to wszystkim, którzy są przeciw, nie pozostaje nic innego, jak rozpocząć zbieranie przynajmniej 2 milionów podpisów pod nową ustawę obywatelską, albo referendum dla uchylenia tego zakazu. Ciekawe, czy jest taki potencjał u konsumentów i w opozycji" - zauważa.

Goral martwi się natomiast o dochody przedsiębiorców choćby w Zakopanem. "Co z handlem w miastach turystycznych? Mamy wszystko zamknąć? Sobota, niedziela, generują największe obroty a turysta nie zje, nic nie kupi" - podkreśla.

Ustawa nie precyzuje, w jakich miastach jest dozwolony handel w niedziele i święta, a w jakich nie.

- Ustawa odnosi się do miast niezależnie od ich charakteru czy lokalizacji - dodaje Patryk Wachowiec.

Sklepowa franczyza

Z kolei Bartek pyta, czy jeśli prowadzi w galerii handlowej sklep o powierzchni 80 metrów kwadratowych i nie jest to franczyza, to czy może jako właściciel sam go w niedziele otworzyć i sprzedawać towary.

Robert Stanilewicz podkreśla, że centra handlowe nie muszą być zamknięte. - To nie jest tak, że to jest ustawa nakazująca zamknięcia centrów handlowych. Może być otwarte kino, restauracja, może być otwarty sklep, za którego ladą stanie osoba prowadząca działalność na własny rachunek. Tylko żeby taki sklep otworzyć, właściciel centrum handlowego musi mieć w tym jakiś interes ekonomiczny - tłumaczy.

Olga ma wątpliwości co do sklepów franczyzowych. "Moi rodzice prowadzą sklepy franczyzowe. Czy jako córka również będę mogła pracować w niedziele, które będą wolne od handlu?" - pyta.

- Zakaz handlu obejmuje również sklepy franczyzowe, gdyż ich właściciele pracują na cudzy rachunek, to jest na rachunek franczyzodawcy - wyjaśnia Wachowiec. Oznacza to, że w dni objęte zakazem franczyzobiorcy nie będą mogli otworzyć swoich sklepów.

Piotr, który także napisał na Kontakt 24, ma obawy o obroty prowadzonego przez siebie sklepu. Zwraca uwagę, że większość przychodów jest generowana właśnie w niedziele. -"W sytuacji, gdy obrót z niedzieli nie przełoży się na przełoży się na pozostałe dni (...) będę zmuszony zredukować zatrudnienie o około 15 procent" - napisał.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane