• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Temat: Frank szwajcarski

Warto pójść na wakacje kredytowe. Na koniec roku frank może kosztować 4 zł

Przewalutowanie kredytów frankowych pogorszyłoby stan całej polskiej gospodarki" Odtwórz: Przewalutowanie kredytów frankowych pogorszyłoby stan całej polskiej gospodarki"
Foto: tvn24 | Video: TVN24 Biznes i Świat Foto: frank | Video: Przewalutowanie kredytów frankowych pogorszyłoby stan całej polskiej gospodarki"

- Ten rok jest przełomowy - pokaże, czy strefa euro przyspieszy, czy czekają nas kolejne trudne lata - mówił na antenie TVN24 Biznes i Świat Marek Zuber. Jeśli euro się wzmocni, w ślad za nim pójdzie złoty. A to oznacza, że frank może spaść poniżej 4 zł. Jeśli taki scenariusz miałby się ziścić, warto pójść na wakacje kredytowe, aby przeczekać ten najtrudniejszy okres - tłumaczył na antenie TVN24 Biznes i Świat Marek Zuber. Rafał Sadoch, ekonomista z Plus Banku również typował, że na koniec roku, kursu franka, powinien znaleźć się zdecydowanie poniżej 4,5 zł.

- Nie potrafimy dziś przewidzieć, ile będziemy płacić za franka za rok, czy dwa, a to jest kluczowe pytanie dla "frankowiczów". Ten rok jest przełomowy - pokaże, czy strefa euro przyspieszy, czy czekają nas kolejne trudne lata. W pozytywnym scenariuszu, euro wzmocni się w stosunku do wszystkich walut. Złoty jest mocno powiązany z euro, w związku z czym na koniec roku frank może spaść poniżej 4 zł - tłumaczy Marek Zuber.

Frank po 4 zł? To całkiem realne, tylko strefa euro musi wreszcie ruszyć

15 stycznia szwajcarski bank centralny (SNB) nieoczekiwanie ogłosił, że nie będzie dłużej bronił swojej waluty. Dotychczas SNB utrzymywał tzw. sztywny kurs franka względem wspólnej waluty - euro nie mogło kosztować mniej niż 1,20 franka. Decyzja szwajcarskich bankierów wywołała panikę na rynkach, a helwecka waluta mocno zaczęła zyskiwać na wartości, m.in. wobec złotego. Za franka trzeba było zapłacić nawet rekordowe 5,19 zł, podczas gdy dzień wcześniej było to "tylko" 3,57 zł. Zaskoczonych inwestorów nie uspokoiło nawet to, że SNB obniżył na osłodę stopę procentową do -0,75 proc. Z kolei ok. 550 tys. polskich kredytobiorców zadłużonych w tej walucie, z przerażeniem liczy, jak mocno wzrosną ich comiesięczne raty.

Ekonomiści skomentowali kilka propozycji rozwiązań mających ułatwić "frankowiczom" spłatę kredytów.

“Frankowicze” mogliby przewalutować kredyt na złote nawet po kursie z dnia wzięcia kredytu pod warunkiem, że kredytobiorca pokryłby różnicę między faktycznie poniesionym kosztem spłaty tego kredytu a tym, który poniósłby, gdyby od początku był to kredyt złotowy - tak w skrócie wygląda pomysł szefa Komisji Nadzoru Finansowego Andrzeja Jakubiaka, którą wysunął w ostatnich dniach.

Według Sadocha decyzja o przewalutowaniu kredytu pogorszyłaby stan całej polskiej gospodarki. Skutki byłyby takie, że przed bankomatami zaczęłyby się ustawiać kolejki.

- Trudno oczekiwać przewalutowania kredytu po kursie franka z dnia zaciągnięcia zobowiązania. Oznaczałaby to gigantyczne straty dla banków. KNF w styczniu ubiegłego roku oszacował, że w wyniku takiej operacji w sektorze bankowym zabrakłoby 44 mld złotych. To jest jedna trzecia kapitałów banków. A tak gigantyczny ubytek w sektorze oznaczałoby bankructwo tych podmiotów, które posiadają największy portfel kredytów frankowych - stwierdził ekonomista.

- W polskich realiach oznaczałoby to dramatyczne straty, a w konsekwencji panikę. Część banków byłaby zagrożona, jeśli chodzi o stabilność finansową. To jest coś najgorszego, jeśli chodzi o instytucje zaufania publicznego - mówi ekonomista Marek Zuber.

Marek Zuber zwrócił też uwagę na kwestię strat, z którymi muszą zmierzyć się banki.

- Wbrew temu, co się dziś mówi, nie mamy do czynienia ze zmniejszeniem zysków banków, ale z wygenerowaniem potężnych strat i ktoś musi je pokryć. Albo zrobią to banki i konsekwencją będzie ubytek kapitału w tym sektorze, albo zostaną one pokryte z podatków lub portfeli klientów. To oznacza np. niższe oprocentowanie lokat, a wyższe koszty kredytów i pożyczek - podkreśla Marek Zuber.

Istotną kwestią jest także aspekt etyczny. - Jeśli dzisiaj wyrównalibyśmy te kredyty do dnia zaciągnięcia, to co miałyby powiedzieć te osoby, które wzięły kredyty w złotym czy inwestowały w fundusze akcyjne i poniosły starty? - ostro komentował ekonomista Marek Zuber.

Panika w sektorze bankowym

W piątek Związek Banków Polskich zarekomendował bankom propozycje, które mają wesprzeć frankowych  kredytobiorców. Zgodnie z nimi m.in. banki przy wyliczaniu oprocentowania rat kredytów miałyby uwzględniać ujemny LIBOR dla franka szwajcarskiego. Zaznaczono jednak, że nie oznacza to, że oprocentowanie mogłoby spaść poniżej zera. Dodatkowo, na pół roku istotnemu zmniejszeniu miałby ulec spread walutowy, czyli różnica pomiędzy ceną sprzedaży a kupna franków na spłatę rat. Ponadto kredytobiorca, o ile mieszka w kredytowanej nieruchomości, mógłby wnioskować o wydłużenie okresu spłaty lub też czasowe zawieszenie spłaty raty kapitałowej.

Te propozycje według ekonomistów są wyważone i odpowiadają na oczekiwania "frankowiczów".

Wskazują, że kredytobiorcy powinni starać się regularnie spłacać raty. I sprawdzić, czy mogą np. skorzystać z wakacji kredytowych. - Nawet te banki, które nie mają takich zapisów w umowach, deklarują dziś, że są gotowe do rozmawiania na temat zawieszenia spłat rat na jakiś okres - wyjaśnia Marek Zuber.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (10)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Wkręconywchf
Najbardziejmnie śmieszy mnie stwierdzenie powyżej w artykule: BANK to instytucja zaufania publicznego... Normalnie boki zrywam z wrażenia, mój pseudo kredyt jest gorszy lub porównywalny z tzw parabankami - dostał 330 tyś a ma oddać po 8 latach 510 super...
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Wkręconywchf
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ionen
Jedyną szansą dla frankowiczów jest obniżenie przez SNB stóp. Chcą wyciągnąć jak najwięcej waluty na rynek więc kto wie, może za rok będzie LIBOR -5%. Wtedy to bankom nie będzie w smak więc może sami pomyślą o jakimś sensownym rozwiązaniu tego problemu.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ionen
Jak brałem kredyt w 2007 to dolar miał chylić się ku upadkowi i kosztować 1 zł, a złotówka miała być bardzo mocną walutą wszak będziemy za chwile wchodzili do strefy euro. I co? I guzik. Wszystko na odwrót.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Agglory
"propozycje są wyważone i odpowiadają na oczekiwania frankowiczów".... rozumiem, że to żart i poczucie humoru dopisuje ? jak tu napisano poniżej, czas ekonomistów i "doradców" się skończył, teraz czas na prawników, sądy i kary dla baków!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
anula_gg
Dobre sobie, żaden bank nie posiadł Franków przy udzielaniu kredytu hipotecznego, były to pieniądze wirtualne!!! Banki zarabiały na wzroście kursu + spreadzie walutowym. Ile BANKI zapłacono Panom za wypowiedzi w TVN?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
dziunka
I znowu "fachowcy" przewidują co będzie prawie za rok...Dajcie sobie spokój już.Guzik się na tym znacie.Jedźcie truskawki zbierać gdzieś do Hiszpanii.Nie udawajcie fachowców.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zgredek 1
Dokładnie tak - pseudo ekspertów i ekonomistów związanych z bankami mamy serdecznie dość.
Oni zgotowali nam ten los. Teraz oczekiwałbym wypowiedzi niezależnych prawników i środowiska profesorów ekonomii. Ci medialni się zdewaluowali.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Brimstone
A jeśli strefa euro nie ruszy, to po "wakacjach" znajdziemy się w punkcie wyjścia. Genialna rada.
Pomysł szefa KNF to jedyne logiczne rozwiązanie. Jak ktoś nie chce, nie musi, niech dalej gra w walutową ruletkę. Poza tym dalej o tych ratach. Rata to nie jedyny problem.
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
zgredek 1
Ekonomistom już dziękujemy - Oni swoje zrobili w tej sprawie już wystarczy. Teraz przyszedł czas prawników - i prędzej czy później banki zostaną zmuszone do przestrzegania polskiego prawa - umowy o kredyty indeksowane są niezgodne z prawem i zostaną anulowane.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane