• rozwiń
    • WIG20 2190.93 +0.71%
    • WIG30 2523.74 +0.95%
    • WIG 56772.23 +0.81%
    • sWIG80 11473.97 -0.67%
    • mWIG40 3941.03 +1.71%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Militarny przebój z Anakondy po raz pierwszy na oczach widzów

Militarny przebój z Anakondy po raz pierwszy na oczach widzów
Foto: PAP/Piotr Polak Foto: Helikopter Black Hawk może być zaadaptowany do różnych misji operacyjnych

W Mielcu zaprezentowany został w pełni uzbrojony śmigłowiec Black Hawk, produkowany w miejscowych zakładach PZL. To pierwsza publiczna prezentacja helikoptera w takiej konfiguracji.

Wcześniej uzbrojony Black Hawk był pokazywany w Polsce w czasie ćwiczeń Anakonda oraz dwa tygodnie temu na targach lotniczych w angielskim Farnborough.

- Teraz po raz pierwszy prezentujemy go publicznie. To dobrze znany helikopter produkowany w Mielcu, ale w nowym wydaniu, które wzbudziło dużo zainteresowań zarówno na Anakondzie, jak i w Farnborough -  powiedział na konferencji prasowej prezes PZL Mielec Janusz Zakręcki.

Zakręcki podkreślił, że zaprezentowanie śmigłowca z uzbrojeniem było możliwe, dzięki współpracy między PZL Mielec a właścicielem koncernem Lockheed Martin.

Do zadań specjalnych

Prezes mieleckiej firmy zaznaczył, że śmigłowiec w tej konfiguracji realizuje zapotrzebowania klientów spółki. - Dzisiaj ten śmigłowiec może być rekonfigurowany w maszynę wielozadaniową. Może być wykorzystywany w misjach poszukiwawczych, ewakuacji medycznej, jako helikopter do transportu czy do wsparcia ataku - mówił Zakręcki.

Wiceprezes PZL Mielec James Katzen zaznaczył, że Black Hawk w tej wersji jest wielką szansą na eksport dla mieleckiej firmy. Jego zdaniem zainteresowani takim produktem będą zarówno dotychczasowi klienci, którzy już mają Black Hawki, jak i nowi kupcy, którzy będą wymieniać stare maszyny na nowoczesne śmigłowce.

- Każdy potencjalny klient patrzy jednak na decyzję kraju, gdzie helikopter jest produkowany. I byłoby bardzo dobrze, gdyby rząd kupował helikopter, który jest wytwarzany w Polsce. To dałoby duże zaufanie do naszego produktu - przekonywał.

Przygotowanie śmigłowca do różnych misji trwa od 30 minut do kilku godzin.

Zmienny "jak kameleon"

Jak mówił Wojciech Romańczuk pilot doświadczalny Black Hawka, śmigłowiec jest bardzo przyjazny w pilotażu i można go bardzo szybko przekonfigurować w zależności od misji jaką ma wykonać.

- System sam rozpoznaje, co maszyna ma podwieszone po bokach i pomaga pilotowi sterować. Black Hawk nie boi się ani kurzu ani wilgoci, a to jest ważne na misjach wojskowych. Ten śmigłowiec jest jak kameleon i można go bardzo szybko przygotować do konkretnej misji - podkreślił

Jak powiedzieli przedstawiciele firmy, już są prowadzone rozmowy z klientem, który jest zainteresowany kupnem mieleckiego helikoptera z pełnym uzbrojeniem.

Prezes PZL Mielec zaznaczył, że gdyby polski rząd chciał zakupić Blacka Hawka z polskim uzbrojeniem, w realizacji oferty mogłaby uczestniczyć maksymalnie duża liczba zakładów z Polskiej Grupy Zbrojeniowej.

Długie negocjacje

W kwietniu ub.r. w przetargu na 50 wielozadaniowych śmigłowców dla wojska MON odrzuciło ze względów formalnych oferty PZL Mielec oraz PZL-Świdnik i AgustaWestland (śmigłowiec AW149). Do końcowego etapu i praktycznych prób resort zakwalifikował H225M (dawniej EC725) Caracal produkcji Airbus Helicopters. Podpisanie kontraktu, wartego ok. 13,3 mld zł, zależy od wyniku toczących się obecnie w resorcie gospodarki negocjacji offsetowych.

Wstępnemu wyborowi dokonanemu przez MON za koalicji PO-PSL sprzeciwiała się m. in. PiS. Obecny szef MON Antoni Macierewicz pod koniec ub.r. zapowiedział przegląd postępowań związanych z zakupami dla wojska, w tym sprawdzenie, czy przetargu na śmigłowce nie należy powtórzyć.

Na początku lipca Macierewicz powiedział, że jeżeli nie uda się osiągnąć porozumienia z Airbus Helicopters, resort obrony będzie "korzystał z produkcji, która ma miejsce w Mielcu i w Świdniku". Zapowiedział rozstrzygnięcie w tej sprawie do końca roku. Kilka miesięcy wcześniej mówił, że MON chce oprzeć "możliwości działania polskich śmigłowców na polskich fabrykach w Mielcu i Świdniku, nie rezygnując też oczywiście z Caracala".

Znana fabryka

Helikopter Black Hawk może być zaadaptowany do różnych misji operacyjnych, w tym transportu żołnierzy, misji medyczno-ewakuacyjnych (MEDEVAC), misji humanitarnych, poszukiwawczo-ratowniczych, oraz transportu towarów. W wersji uzbrojonej maszyna ta może również służyć jako bliskie wsparcie powietrzne dla oddziałów lądowych.

Polskie Zakłady Lotnicze Mielec produkują m.in. śmigłowiec S-70i Black Hawk, do tej pory w zakładach powstało 39 maszyn i ponad 300 kabin tych helikopetrów; zatrudniają ponad 1,5 tys. pracowników. Koncern Lockheed Martin zatrudnia ok. 126 tys. pracowników na całym świecie. PZL Mielec jest największym zakładem koncernu LM poza Stanami Zjednoczonymi.

 

Najpierw Chinook, a potem Black Hawki. "Gratka dla miłośników lotnictwa":

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
ram
Loading...
ram
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
piotr_bo
ale co tam, lepiej kupić francuskie caraluchy, które nie były testowane bojowo, ale za to są tanie jak Renault i pewnie podobnie awaryjne... nasi muszą zawsze odkrywać Amerykę na nowo, zamiast stosować gotowe i sprawdzone rozwiązania.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane