• rozwiń
    • WIG20 2321.52 -0.12%
    • WIG30 2665.88 -0.35%
    • WIG 60372.23 -0.26%
    • sWIG80 11904.75 +0.10%
    • mWIG40 4071.71 -0.90%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Kilka milionów Polaków może zapłacić więcej za śmieci

Ekspert: śmieci to potencjalnie bardzo cenna substancja Odtwórz: Ekspert: śmieci to potencjalnie bardzo cenna substancja
Ekspert: śmieci to potencjalnie bardzo cenna substancja "Źródło: TVN24 BiS"

Jeżeli nie będziemy segregować śmieci, to zapłacimy za nie miesięcznie dwa razy więcej niż gdybyśmy je posortowali - wynika z projektu noweli tak zwanej ustawy śmieciowej, którą we wtorek przyjęła Rada Ministrów. Nowe przepisy mają wzmocnić kontrolę gmin nad systemem gospodarowania odpadami komunalnymi i nadzór nad firmami odbierającymi śmieci.

Przyjęty przez rząd projekt zakłada, że gminy nie będą mogły - tak jak obecnie - ryczałtowo rozliczać się z firmami odbierającymi śmieci. Według Ministerstwa Środowiska, które jest autorem projektu noweli, dotychczasowe przepisy utrudniały lokalnym władzom kontrolę nad rachunkami, co mogło prowadzić do przeszacowania kosztów odbioru odpadów. Po zmianie prawa gminy będą rozliczać się z firmami śmieciowymi na przykład na podstawie masy odpadów, jakie zostały przekazane do przetworzenia.

Projekt znosi też konieczności przekazywania odpadów komunalnych do instalacji regionalnych, co - jak czytamy w komunikacie Centrum Informacyjnego Rządu - "powinno podnieść konkurencyjność i wyeliminować praktyki monopolistyczne, w tym ograniczenie ryzyka dokonywania zmowy cenowej".

Segregowanie śmieci

Celem nowych przepisów ma być też zachęta do segregowania śmieci przez wprowadzenie sztywnej różnicy w cenie dla tych segregujących i nie. Osoby, które nie segregują śmieci, zapłacą dwa razy więcej. Pierwsza wersja projektu zakładała, że opłata będzie czterokrotnie wyższa w przypadku osób, które nie segregują śmieci.

Według szacunków Ministerstwa Środowiska zwiększona stawka może dotyczyć ponad sześciu milionów Polaków. "Z badania wykonanego na zlecenie Ministerstwa Środowiska w 2018 roku wynika, że średnio 16 procent właścicieli nieruchomości nie zbiera selektywnie odpadów. Liczba mieszkańców, których zatem obejmie zwiększenie stawki opłaty to przynajmniej 6 146 080 osób (wyliczone jako 16 procent z 38 413 000 osób stanowiących według GUS liczbę mieszkańców Polski na 30.06.2018 r.)" - czytamy w Ocenie Skutków Regulacji. Ministerstwo zastrzega, że "w szacunkach przyjęto minimalną liczbę osób, która na pewno nie będzie segregować odpadów komunalnych".

Zgodnie z szacunkami resortu, po zmianach, dochody wszystkich gmin w Polsce wzrosną średnio o 221,2 miliona złotych rocznie, czyli w przeliczeniu na gminę średnio ponad 105 tysięcy złotych.

Projekt noweli promować będzie posiadanie kompostowników. Właściciele domów jednorodzinnych, którzy je posiadają i przetwarzają część odpadów powstających w gospodarstwie, będą mniej płacić za śmieci. Decydować będą o tym gminy w drodze uchwały. Samorządy będą mogły jednak skontrolować właścicieli i jeżeli okaże się, że mimo deklaracji nie kompostują oni odpadów, to stracą upust w opłacie śmieciowej. Ze zwolnienia z części opłaty będą mogli skorzystać ponownie dopiero po pół roku.

Zmiany dotyczyć będą również zasad ustalania rocznej ryczałtowej opłaty śmieciowej od domków letniskowych i nieruchomości wykorzystywanych na cele rekreacyjno-wypoczynkowe. Będzie ona nie wyższa niż 10 procent przeciętnego miesięcznego dochodu rozporządzalnego na jedną osobę za rok. Biorąc pod uwagę rok bieżący, to roczna opłata wynosiłaby 169,3 zł. W przypadku Rodzinnych Ogrodów Działkowych (ROD) opłata śmieciowa ma być ustalana jak dla nieruchomości, na których nie zamieszkują mieszkańcy, a powstają odpady komunalne.

Odpady zagrażające zdrowiu

Nowe przepisy pozwolą między innymi niezwłocznie usuwać odpady zagrażające życiu lub zdrowiu ludzi przez właściwe organy ochrony środowiska. Właściciel odpadów będzie zobowiązany do zwrotu kosztów. Jak wynika z projektu, inspekcja środowiska będzie mogła korzystać w takiej sytuacji ze wsparcia finansowego Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Nowela ustawy śmieciowej zaostrzać ma kary za gospodarowanie odpadami niezgodne z przepisami. W jednym z przepisów projektu czytamy, że ci, którzy składują, usuwają, unieszkodliwiają, lub transportują odpady, powodując zagrożenie dla życia lub zdrowia ludzi, dla środowiska naturalnego, muszą się liczyć z karą pozbawienia wolności od trzech miesięcy do lat pięciu.

Zaproponowane rozwiązania realizują rekomendacje zawarte w Krajowym planie gospodarki odpadami do 2022 roku. Nowe przepisy mają wejść w życie po 14 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw, z wyjątkiem niektórych artykułów, które zaczną obowiązywać w innych terminach.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (6)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
graffiti50
gdzie można okraść Polaka-tylko za śmieci,wodę,prąd,gaz,paliwo,podatki,parkingi,węgiel, łapy coraz głębiej wsadzają do naszych kieszeni, idzie dobrobyt. Słyszę, że unia jest winna ,tylko w Niemczech żyje się lepiej
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kicunio
Dzięki wam pisowcy za to. Ale to pikuś. Teraz czereśnie kosztują 50 złotych za kilo a poziomki 150 złotych za kilo. Brawo wy. Za 500+ kupicie sobie 3 kilo poziomek.
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Adamkh72
Niech ci co pracują na wysypisku sami segreguja, a nie będą się nami wysługiwać...
  • 1
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane