• rozwiń
    • WIG20 2164.75 -0.41%
    • WIG30 2451.42 -0.51%
    • WIG 57024.61 -0.48%
    • sWIG80 11449.24 -0.03%
    • mWIG40 3636.71 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Gospodarka

Nie daj się nabrać na fałszywe nakazy zapłaty. Nowe ostrzeżenie

Nie daj się nabrać na fałszywe nakazy zapłaty. Nowe ostrzeżenie
Foto: trenttsd/flickr.com/ (CC BY 2.0) Foto: Pisma straszą m.in. licytacją mieszkania, zajęciem emerytur, rent, czy sprzętu elektronicznego

Przed pismami przypominającymi sądowe nakazy zapłaty, a wysyłanymi przez firmy windykacyjne, ostrzega w poniedziałek Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta. Jak podaje, dochodzą doń sygnały, że takie pisma wysyła Kancelaria Spraw Sądowych i Windykacyjnych w imieniu Polskiego Centrum Telemedyczego.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta w swoim komunikacie przypomina, że nakaz zapłaty może wydać i wysłać dłużnikowi wyłącznie sąd na podstawie przeprowadzonego postępowania. Windykatorzy nie mogą wysyłać pism, które mają zastraszyć konsumentów, wywołanie uczucia lęku czy wywarcie presji psychicznej, ponieważ jest niezgodne z prawem.

Bezpłatna pomoc

Prezes UOKiK apeluje jednocześnie do konsumentów, aby skorzystali z bezpłatnej pomocy prawnej, zanim podejmą jakiekolwiek działania.

- Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów docierają sygnały, że konsumenci otrzymują od Kancelarii Spraw Sądowych i Windykacyjnych pisma zatytułowane "nakazy zapłaty" w trybie wezwania do zapłaty. Są one wysyłane w imieniu Polskiego Centrum Telemedycznego (PCT) i mogą wprowadzać w błąd - podkreśla UOKiK.

Pisma straszą m.in. licytacją mieszkania, zajęciem emerytur, rent, sprzętu elektronicznego, elektrycznego i innych wartościowych przedmiotów z miejsca zamieszkania, jeśli ich odbiorca nie zapłaci i nie zakończy postępowania windykacyjnego. Mówią też, że firma "w przypadku braku wpłaty postanawia: rozpocząć windykację w miejscu zamieszkania dłużnika, przekazać sprawę do windykacji komorniczej wraz z zajęciem wszystkich własności (mieszkania, rachunku bankowego, (...) telewizora, lodówki, kuchenki i innych)".

Niepokojąca treść

Zastrzeżenia UOKiK wzbudza treść oraz forma graficzna wezwań do zapłaty, która może sugerować oficjalne pismo z sądu. Polskie Centrum Telemedyczne - zwraca uwagę urząd - powołuje się na sygnaturę akt, używa sformułowań np. "po rozpoznaniu sprawy", "nakazuje się dłużnikowi", "postanawia doliczyć".



- Celem takiego działania może być nakłonienie konsumentów do zapłaty. Do wezwania dołączony jest również druk mogący wprowadzać konsumentów w błąd o nazwie: +wykaz+ własności dłużnika do celów windykacyjnych z informacją o treści: +dłużniku+ w przypadku nie opłacenia zadłużenia w terminie bardzo prosimy o wypełnienia poniższego formularza oraz odesłanie go na adres Polskiego Centrum Telemedycznego sp. z o.o. - wylicza urząd.

W razie otrzymania pisma od firmy windykacyjnej prezes UOKiK Marek Niechciał zaleca sprawdzenie, czy wezwanie do zapłaty jest zasadne. Przypomina, że nakaz zapłaty może wydać wyłącznie sąd na podstawie przeprowadzonego postępowania i wysłać go dłużnikowi.

- Sądowy nakaz zapłaty powinien zawierać datę jego wydania, okrągłe pieczęcie sądu oraz podpisy i pouczenie o przysługujących środkach zaskarżenia (sprzeciwie/zarzutach) - podkreśla.

Tylko komornik

Zauważa także, iż orzeczenie sądu wysyłane jest za zwrotnym potwierdzeniem odbioru przez pocztę. Wykonującym tego typu orzeczenia sądu jest tylko i wyłącznie komornik sądowy, a pisma komornika kierowane do dłużnika opatrzone są również pieczęciami i podpisami, zawierają sygnaturę akt komorniczych oraz wysyłane są listami poleconymi za zwrotnym potwierdzeniem odbioru.

UOKiK podkreśla ponadto, że zajęcie przedmiotów majątkowych dłużnika możliwe jest dopiero po przeprowadzeniu postępowania sądowego, uzyskaniu prawomocnego wyroku opatrzonego klauzulą wykonalności oraz wszczęciu postępowania egzekucyjnego przed komornikiem.

- Firma windykacyjna nie może samodzielnie rozpocząć takich działań - prezes Niechciał.

Windykatorzy straszą

Firmy windykacyjne nie mogą wzywać do opłacenia kosztów postępowania sądowego oraz egzekucyjnego. Nie jest dozwolone także powoływanie się na konkretne kwoty, ponieważ ich wysokość ustala sąd lub komornik - dodaje UOKiK.

Wskazuje przy tym, że dozwolone jest ostrzeżenie o możliwości poniesienia takich kosztów bez odnoszenia się do kwot.

- Windykatorzy nie mogą wysyłać pism mających na celu zastraszenie konsumentów, wywołanie w nich uczucia lęku oraz wywarcie presji psychicznej - jest to niezgodne z prawem - zaznacza UOKiK.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów podaje też, iż wystąpił do Polskiego Centrum Telemedycznego z wnioskiem o zajęcie stanowiska w sprawie wysyłanych do konsumentów wezwań do zapłaty. Zauważa, że do chwili publikacji komunikatu nie wpłynęła odpowiedź od przedsiębiorcy.

Jak rozpoznać fałszywe banknoty? Zobacz materiał TVN24:

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (4)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Jojo złodziej Waszych butów
za takie praktyki właściciel firmy powinien mieć wyrok 2 miesiące za każde wysłane wezwanie albo, w przypadku braku możliwości ustalenia ilości, 5 lat bezwzględnego więzienia bez możliwości zamiany na inną karę, zakaz prowadzenia działalności na 10 lat. No i brak możliwości zatarcia kary.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Andrzej Maliniak
Jeśli jest to zastraszanie i wykracza to poza prawo to chyba są na to jakieś paragrafy? Przykladna kara i nauczą się pisać karkl odpowiednie info.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane