• rozwiń
    • WIG20 2255.46 -0.74%
    • WIG30 2551.68 -0.72%
    • WIG 59191.71 -0.51%
    • sWIG80 11545.41 +0.30%
    • mWIG40 3759.27 +0.04%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-08 17:15

Dostosuj

Szwedzi i Francuzi kuszą Polaków. "Oferujemy więcej niż okręt"

Szwedzi i Francuzi kuszą Polaków. "Oferujemy więcej niż okręt"
Foto: SAAB AB Foto: saab.jpg

W tym roku MON chce uruchomić proces zakupu trzech okrętów podwodnych. Wśród zainteresowanych oferentów są szwedzki Saab Kockums, który otrzymał pierwsze zamówienie na proponowany Polsce okręt A26, i francuska DCNS, która zapowiada otwarcie biura w Warszawie.

Obaj potencjalni oferenci podkreślają, że wybór ich okrętu oznaczałby dla Polski także korzyści przemysłowe.

Saab zachwala

Saab, który nawiązał kontakty z polskimi stoczniami, zapowiada, że w razie wyboru jego konstrukcji Polska uczestniczyłaby także w budowie okrętów budowanych na potrzeby Szwecji, a także dla innych przyszłych odbiorców. Pod koniec czerwca Saab otrzymał zamówienie na dwa pierwsze okręty tego typu dla Szwecji. - Oferujemy więcej niż okręt, oferujemy współpracę przemysłową - zapewnił Klas Braennstroem z Saab Kockums.

Szef działu badań i rozwoju w zakładach Saab Kockums Roger Berg podkreślił, że A26 jest trudny do wykrycia, także ze względu na warunki w Bałtyku: niewielką głębokość – średnio 50-60 metrów, niskie zasolenie, różne temperatury warstw wody, duży ruch statków. Szwedzi zapewniają, że także dzięki konstrukcji ich okręt, zdolny do kładzenia się na dnie, będzie trudny do wykrycia przez radary i sonary. A26 ma się sprawdzać nie tylko w wodach przybrzeżnych i płytkim Bałtyku, ale także w warunkach oceanicznych.

Inne przedstawiane przez Szwedów atuty A26 to zdolność tego okrętu do długotrwałego pozostawania w zanurzeniu – ponad dwa tygodnie, kiedy napęd zapewnia cichy silnik Stirlinga.

Saab zwraca też uwagę na wysoką odporność A26 na wstrząsy. Szwedzi od ponad pół wieku przeprowadzają unikalne testy - podczas próbnej eksplozji w pobliżu okrętu na jego pokładzie znajdują się załoga i przedstawiciele stoczni.

Okręt może być uzbrojony w torpedy Saaba lub innych producentów, pociski manewrujące – ten typ uzbrojenia MON zamierza postawić jako warunek - mogą być wystrzeliwane z wyrzutni torped albo z pionowych wyrzutni w środkowej części kadłuba.

Zainteresowanie Francuzów

Według Saaba dostawa okrętów dla Polski byłaby możliwa w latach 2020-21, jeśli umowa zostanie podpisana w najbliższych miesiącach. Pod koniec czerwca firma Saab otrzymała zamówienie na dwie pierwsze jednostki tego typu. - Zamówienie oznacza poważne inwestycje w stocznię i zwiększenie zdolności do produkcji okrętu dostosowanego do potrzeb odbiorcy, także dzięki modułowej budowie - powiedziała PAP Gunilla Franson z Saaba.

Zainteresowanie polskim programem od dawna wykazuje francuska firma DCNS proponująca okręt typu Scorpene. - Jesteśmy przekonani o atrakcyjności naszej oferty, wspieranej przez francuskie władze. DCNS ma już doświadczenie w integracji pocisków manewrujących i okrętów podwodnych, a francuska administracja podzieli się doświadczeniem w zakresie wykorzystania pocisków manewrujących i planowania misji - powiedział PAP wiceprezes DCNS Alain Fougeron.

Scorpene może być uzbrojony w pociski manewrujące firmy MBDA. Polska wystąpiła dotychczas do rządu USA z pytaniem o dostępność pocisków Tomahawk. - Nie niepokoi nas potencjalna konkurencja ze strony pocisków Tomahawk – proponujemy zintegrowany system, gwarantujemy, że będzie działał. Tomahawk nie był jeszcze integrowany z okrętami podwodnymi o napędzie konwencjonalnym - powiedział Fougeron.

Podkreślił, że Polska będzie miała całkowitą niezależność w użyciu pocisków manewrujących, bez konieczności uzyskiwania jakichkolwiek zgód ze strony francuskiej administracji. Nie będzie żadnych "podwójnych kluczy", zaznaczył wiceprezes.

Specyficzny klimat Bałtyku

Również Francuzi zwracają uwagę, wody Bałtyku dzięki specyficznym warunkom pozwalają na lepsze wykorzystanie okrętów podwodnych, w tym przypadku okrętu Scorpene, umożliwiają np. łatwe ukrycie się okrętu, co w połączeniu z pociskami manewrującymi daje efekt odstraszania.

- Przewidujemy, że okręty będą budowane w Polsce, przy stopniowym przekazywaniu kompetencji polskim zakładom. Zakładamy, że po zakończeniu budowy polska stocznia będzie zdolna samodzielnie obsługiwać okręty i utrzymywać je w sprawności - zapewnił Fougeron.

Według niego udział polskich zakładów w budowie okrętów podwodnych pozwoli na stworzenie 1000 miejsc pracy w stoczni i u jej kooperantów w okresie budowy okrętów i 300 miejsc związanych z serwisowaniem przez cały okres służby - 30-40 lat.

Fougeron zwrócił uwagę, że przed końcem bieżącej dekady mają ruszyć programy zakupu okrętów podwodnych w krajach północnej Europy. - Jeśli zapewnimy odpowiednie zdolności, polskie stocznie będą mogły wziąć udział w tych programach. Jednak by tak się stało, polski program okrętów podwodnych powinien rozpocząć się bez dalszych opóźnień, aby polski przemysł stoczniowy zdobył odpowiednie kompetencje - zaznaczył.

Pociski manewrujące

W styczniu MON ogłosiło, że jednym z wymagań stawianych w dotyczącym wprowadzenia nowych okrętów podwodnych programie „Orka” będzie możliwość uzbrojenia ich w pociski manewrujące. MON przewiduje, że podpisanie umowy nastąpi pod koniec roku 2016 lub na początku roku 2017. Dostawy miały zgodnie z założeniami następować w latach 2020-25.

Zainteresowanie dostawą dla polskiej Marynarki Wojennej wyrażały także niemiecka grupa ThyssenKrupp Marine Systems, proponująca okręty HDW 212 wybrane przez Bundeswehrę i marynarkę Włoch, lub 214A, zamówione przez Koreę Pd., Grecję i Portugalię, oraz hiszpańska stocznia Navantia. Wśród potencjalnych oferentów wymieniano też stocznię z Korei Południowej.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (8)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
miki_kowalski
Najważniejsze jest to żeby wróg z Bałtyku nie przedostał się na polską ziemię. Takie okręty można zniszczyć z nabrzeża i powietrza to po co nam okręty żeby taplać się w Bałtyku.
  • 1
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
bob_lewandowski
ciekawe co wybiara. bedzie sie liczyc to co zaoferuja ponadtto. osobiscie twierdze ze powinnimy je mies ja knajszybciej. wszystkie powinny byc skierowane do atakowanie reaktorow atomowych rosji. ciche wilki lezace gdzies na dnie baltyku i zadajace cios z nikad. w razje jej atomowego napadu na polske
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
chehłacz
mamy do wyboru: potop szwedzki, wojny napoleońskie no i tradycyjnie "Drang nach Osten", bo Niemcy też złożyli ofertę... Co wybrać Prezesie, co wybrać
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
miki_kowalski
Jak nie mamy własnych stoczni to musimy kupować od innych
  • 2
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Chaber
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
prorok czy co
Jakim cudem mielibyśmy sami zbudować okręt podwodny?! Na bazie doświadczenia w produkcji masowców, desantowców i żaglowców ?!
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane