• rozwiń
    • WIG20 2344.03 +0.97%
    • WIG30 2681.21 +0.94%
    • WIG 60902.04 +1.18%
    • sWIG80 11928.15 +0.52%
    • mWIG40 4035.38 +0.48%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

PO proponuje rewolucję w podatkach. Szczurek: państwo zapłaci za wszystkich pracujących

PO proponuje rewolucję w podatkach. Szczurek: potrzebne cięcia, by zaoszczędzić na tę reformę Odtwórz: PO proponuje rewolucję w podatkach. Szczurek: potrzebne cięcia, by zaoszczędzić na tę reformę
Foto: TVN24BiŚ | Video: TVN24 BiS Foto: Gościem TVN24 Biznes i Świat był minister finansów Mateusz Szczurek | Video: PO proponuje rewolucję w podatkach. Szczurek: potrzebne cięcia, by zaoszczędzić na tę reformę

- Ta zmiana nie będzie neutralna z punktu widzenia budżetu państwa. Nasze szacunki kosztów mówią, że zmiana sięgnie 10,2 mld zł - mówił o propozycjach zmian według Platformy Obywatelskiej w podatkach minister finansów Mateusz Szczurek. Jak przyznał w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat, "dopiero w roku 2017 lub 2018 ten nowy system uda się wprowadzić. Do tego czasu będą potrzebne oszczędności po stronie wydatków, po to żeby zaoszczędzić na tę reformę".

PO podczas sobotniej konwencji zaproponowała m.in. likwidację składek na ZUS i NFZ i wprowadzenie nowych stawek PIT. Zdaniem ministra Szczurka, "najważniejszą pod względem finansowym jest pierwsza poważna zmiana podatków i składek od dochodów z pracy".

Kiedy zmiany?

- Zmiana spowoduje z jednej strony znaczące uproszczenie po stronie pracodawców, pracowników. Z drugiej strony pozwoli na obniżenie składkowo-podatkowych dla osób mniej zarabiających na osobę w rodzinie - wymieniał wśród zalet.

Jednocześnie przyznał, że "zmiana nie będzie neutralna z punktu widzenia budżetu państwa". - Nasze szacunki kosztów mówią, że zmiana sięgnie 10,2 mld zł, wtedy kiedy będzie to wprowadzane - poinformował przedstawiciel rządu.

- Jeśli na coś warto poświęcić pieniądze, to właśnie na obniżenie i uproszczenie podatków, bo w ślad za tym pójdzie większe zatrudnienie, zmniejszenie szarej strefy i większe dochody na mieszkańca - dodał.

Skąd pieniądze?

Minister Szczurek powiedział, że "tak poważne zmiany nie są możliwe do wprowadzenia z dnia na dzień". - Wymagają zmian po stronie administracji, bo mówimy tutaj o jednym urzędzie poborczym danin wobec państwa. Izby celne i skarbowe i ZUS będą musiały działać razem. To wymaga przygotowań i zmian. System informatyczny musi być zmieniony - tłumaczył.

Jak poinformował, "nowy system uda się wprowadzić dopiero w roku 2017 lub 2018".

- Do tego czasu będą potrzebne oszczędności po stronie wydatków, po to żeby zaoszczędzić na tę reformę - przyznał minister finansów.

Z drugiej strony zapewnił, że do tego "wystarczy trzymać pieniądze w ryzach".

- Z roku na rok polska gospodarka jest coraz większa i tym samym, to co dziś wydaje się trudne do udźwignięcia - w 2016 roku takich pieniędzy byłoby bardzo trudno wygospodarować - w perspektywie roku-dwóch jest zupełnie inna dyskusja i o to będzie łatwiej - stwierdził Szczurek.

Nowy mechanizm

Jak tłumaczył na antenie TVN24 Biznes i Świat minister Szczurek, "państwo zapłaci za wszystkich pracujących w nowym jednolitym kontrakcie". - Zamiast płacić osobno podatki i składki wobec kolejnych instytucji, urzędów skarbowych i ZUS-u, wystarczy tylko jeden przelew - stwierdził. - Przelana kwota zostanie podzielona między wyżej wymienione instytucje przez nowo powstały urząd poboru - wyjaśniał.

Zmieni się również znaczenie nowego wynagrodzenia. - Cztery tysiące złotych brutto będzie czymś innym niż 4 tys. dziś. Dlatego, że nowe brutto będzie również zawierało w sobie składki płacone przez pracodawców - wyjaśniał przedstawiciel rządu.

Jednocześnie zapowiedział, że ministerstwo finansów dokładne wyliczenia przedstawi w najbliższym czasie.

Zapewnił, że podstawowa składka przy najniższym zatrudnieniu wyniesie 10 proc. - Jedna-trzecia tego co płaci dziś każdy Polak - przypominał.

- Nie możemy porównywać tej skali podatkowej, która będzie zależała od dochodu na osobę w rodzinie i która będzie się zmieniała efektywnie od 10 do 39,5 proc. w przyszłości, z obecnymi stawkami samego tylko podatku PIT, który wynosi 18 lub 32 proc. - powiedział Szczurek, jednocześnie dodając, że "czas wyleczyć się z obecnego myślenia o podatkach i składkach".

Tłumaczył także, że "rolą państwa nigdy nie będzie wyeliminowanie wszystkich pokus do omijania prawa".

- Naszym obowiązkiem jest wyeliminowanie wymówek, a prostszy, logiczny system podatkowy, brak niepotrzebnych obowiązków administracyjnych powoduje, że łatwiej podjąć decyzję o właściwym wypełnianiu obowiązków wobec państwa - stwierdził gość TVN24 Biznes i Świat.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (9)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Amorfiusz
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jolka_szymek
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
adam_michalak_
przecież "państwo" to my obywatele... czyli mi zapłacimy za to, żeby nam nie kradli... czyli będzie jeszcze gorzej. "nowo powstały urząd" - a co z poprzednimi?
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
NeutronStar
Państwo jest dla ludzi, a nie ludzie dla Państwa, czytaj, ludzie nie są dla budżetu. Im więcej Polacy mają w kieszeni, tym lepiej dla Polski.
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Piotru70
Czyli lepiej dla ludzi. Bo ludzie stanowią państwo... Bez ludzi to jest tylko kawałek nic nieznaczącego gruntu.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane