• rozwiń
    • WIG20 2148.53 -0.53%
    • WIG30 2431.70 -0.47%
    • WIG 56647.08 -0.44%
    • sWIG80 11477.60 +0.27%
    • mWIG40 3613.37 -0.44%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Na polskie rzeki ma wrócić życie. Program wart 60 mld zł

Na polskie rzeki ma wrócić życie. Program wart 60 mld zł
Foto: Jaroslav Kubec/Wikipedia (CC.BA 3.0) Foto: Szczegółowy plan rozwoju wodnych dróg śródlądowych

W połowie kwietnia br. poznamy szczegóły rządowego planu rozwoju wodnych dróg śródlądowych –powiedział wiceminister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Jerzy Materna. Dodał, że realizacja planu – wg. wstępnych szacunków - w ciągu 15 lat może kosztować ok. 60 mld zł.

Materna podkreślił, że celem planu jest przywrócenie żeglowności dróg wodnych w Polsce.

- Jesteśmy na ukończeniu założeń do programu rozwoju polskich wodnych dróg śródlądowych i będziemy prawdopodobnie go prezentować w połowie kwietnia br. To jest dla mnie historyczny moment, bo jestem pierwszym tej rangi urzędnikiem zajmującym się żeglugą śródlądową. Do tej pory osoby zajmujące się tymi kwestiami były w randze naczelników, zajmowały się rejestracją statków i bieżącymi sprawami, a nie strategią, długofalowym myśleniem – powiedział Materna.

Plany na rzeki

Wiceminister poinformował, że rząd chce odbudować część międzynarodowych szlaków wodnych przebiegających przez Polskę. Chodzi o drogę E30 (Dunaj, Bratysława – Morze Bałtyckie), E40 (Gdańsk – Warszawa - Brześć) i E70 (Atlantyk, Antwerpia – Morze Bałtyckie, Kłajpeda).

Wskazał, że w ciągu najbliższych czterech lat, rząd zamierza przywrócić żeglowność na Odrze, pomiędzy Wrocławiem a Szczecinem.

- Nie oznacza to, że przywrócimy w tym czasie czwarty stopień żeglowności na całym biegu rzeki, ale chcemy zapoczątkować procesy tak, aby mogły po Odrze pływać barki i statki – dodał.

Ważne inwestycje

Materna zaznaczył, że plan zakłada także dokończenie stopnia wodnego w Malczycach, budowę kolejnych stopni wodnych w Lubiążu i Ścinawie(na Dolnym Śląsku). Planowane jest także przeorientowanie zbiornika wodnego w Raciborzu z suchego na zbiornik wielozadaniowy. Jak wyjaśnił, dzięki temu zbiornik będzie mógł przyjąć 170 milionów metrów sześciennych wody, a jego zasięg oddziaływania ochronnego wraz z polderem Buków sięgać ma do Wrocławia. Dzięki temu możliwości zbiornika pozwolą zredukować ewentualną falę powodziową.

- W ciągu czterech lat chcemy przygotować studium wykonalności dla całej Odry. Mamy w dalszym planie także budowę Kanału Śląskiego łączącego Odrę z Wisłą oraz połączenia z Czechami – dodał wiceminister.

Skąd pieniądze?

Jak podkreślił, źródłem finansowania programu będą fundusze Unii Europejskiej z perspektywy finansowej 2014-2020, Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, Europejskiego Banku Inwestycyjnego, czy Europejskiego Funduszu na rzecz Inwestycji Strategicznych (zwanego planem Junckera).

Resort przy realizacji programu chciałby wykorzystać współpracę z samorządami i firmami energetycznym, np. przy budowie mostów przy okazji budowy stopni wodnych. Z kolei firmy energetyczne miałby inwestować w elektrownie na stopniach wodnych.

- Chcemy nasz program rozwoju żeglugi śródlądowej włączyć do "planu Morawieckiego" – dodał Materna.

Jak wynika z szacunków resortu, koszt przywrócenia żeglowności na Wiśle między Warszawą a Gdańskiem. to ok. 30 mld zł.

Konwencja

Materna zapowiedział, że jeszcze w tym roku Polska ma ratyfikować konwencję AGN, która zobowiązuje kraje do utrzymywania na określonych rzekach minimum czwartego stopnia żeglowności. Pozwala także na uzyskanie dodatkowych środków finansowych.

- Ratyfikacja konwencji AGN związana jest z poniesieniem przez państwo dużych kosztów, bo realizacja tej konwencji wymaga gruntownych modernizacji naszych dróg śródlądowych – podkreślił Materna.

Według raportu po kontroli „Funkcjonowanie Żeglugi Śródlądowej” przygotowanego przez Najwyższą Izbę Kontroli w 2014 r. na koniec 2012 r. łączna długości śródlądowych dróg wodnych wynosiła 3659 km, w tym długość rzek żeglownych - 2413 km.

Jak wskazała NIK, zdecydowaną większość stanowią drogi wodne o znaczeniu regionalnym, których łączna długość w 2012 r. wynosiła 3445 km. Zaś łączna długość dróg o znaczeniu międzynarodowym (czyli takich, po których mogą pływać większe statki, barki – PAP) wynosiła 206 km.

W 1980 r. transportem wodnym śródlądowym przewieziono w Polsce 22,2 mln ton ładunków, w 1990 r. – 14 mln ton, w 2000 r. – 10,4 mln ton, w 2005 r. – 9,6 mln ton a w 2010 r. 5,1 mln ton.

Jak wskazał NIK, w 2012 r. przewieziono 4,6 mln ton ładunków, co stanowiło 0,25 proc. ogółu ładunków przewiezionych wszystkimi rodzajami transportu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (13)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
biznesmanz
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Piotru70
Na Odrze w Szczecinie jakoś nie odnotowałem nigdy sezonowego braku wody. Nie to co płytka Wisła u płytkich Warszawiaków...
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Hajnisz
Od marzeń wody w rzekach nie przybędzie. Polskie barki z polskim węglem po polskich rzekach i kanałach. A groblą furmanki z polskimi ziemniakami... I te pieniądze z Unii. Pomarzyć dobra rzecz
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
arkadiusz_gontarczyk
I tak pseudo ekolodzy zablokują.Transport wodny jest najekonomiczniejszy ,ale w naszych warunkach sezonowy.Czekam tylko na dokończenie budowy zapór na Wiśle,ale tu trzeba mieć jaja by pogonić eko-terrorystów.Na wszystkie eko nie proszę przejechać się odcinkiem Płock Włocławek
  • 0
  • 2
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Leon775
Beton i żelazo. Tak będzie wyglądać te życie. Powodzi tez będzie więcej bo naturalnych rozlewisk juz nie będzie. StStraszna przyszłość
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
benek58
macie 8 lat bo ja wtedy ide na emeryture i mam zamiar reszte zycia spedzic na wodzie.Bedzie mi milo pozeglowac po polskich rzekach.. Do roboty.!!!!
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
sigm
nic z tego nie będzie, wystarczy że w ramach dobrej zmiany administracja wymieniona, zaś urzędnik bez uprawnień unijnych nie może dysponować funduszami, a wyszkolenie trwa rok, natomiast za trzy lata wyrzucą tych nowych za brak kompetencji, kumoterstwo i nepotyzm
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kubat
Jakże łatwo obecni "wybrańcy" 17% Narodu szastają milionami i miliardami złotych. Czy aby na pewno Unia da nam te pieniądze, biorąc pod uwagę bieżące posunięcia łaskawie nam panujących? Ale skoro już, to jak widać nad Wisłą dalej będą się gnieździły pliszki żabki.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane