• rozwiń
    • WIG20 2188.20 +0.70%
    • WIG30 2521.46 +0.73%
    • WIG 56753.79 +0.71%
    • sWIG80 11547.10 +0.62%
    • mWIG40 3939.78 +0.74%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Ile odzyskają klienci Amber Gold? Syndyk ma 63 miliony złotych

Syndyk Amber Gold: do tej pory udało się odzyskać 63 miliony złotych Odtwórz: Syndyk Amber Gold: do tej pory udało się odzyskać 63 miliony złotych
Syndyk Amber Gold: do tej pory udało się odzyskać 63 miliony złotych "Źródło: tvn24"

Do tej pory z majątku firmy Amber Gold udało się odzyskać 63 miliony złotych - powiedział TVN24 syndyk masy upadłościowej spółki Józef Dębiński. Zaznaczył, że ta kwota jeszcze wzrośnie.

Roszczenia ponad 12 tysięcy zgłoszonych do listy wierzycieli klientów Amber Gold wynoszą ponad 600 milionów złotych, ale ta suma może wzrosnąć, bo niektóre roszczenia czekają na uznanie.

Na tą chwilę z majątku firmy odzyskano 63 miliony złotych. Syndyk zapowiedział, że ta kwota jeszcze wzrośnie więc nie wiadomo, ile ostatecznie przypadnie wierzycielom. Dodatkowe pieniądze będą pochodzić między innymi ze sprzedaży nieruchomości przy ulicy Stągiewnej w Gdańsku. Dębiński szacuje, że zostanie ona sprzedana za dwa miliony złotych.

Kolejnym istotnym elementem w procesie odzyskiwania mienia Amber Gold są pożyczki niespłacane przez byłych klientów spółki. - Windykuję pożyczki od pożyczkobiorców. To około 20 milionów złotych - podkreślił Dębiński.

Syndyk zapowiedział, że będzie walczył jeszcze o pieniądze z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych, które tam trafiły. - Chodzi o około dwa miliony złotych, które były wypłacone z tytułu ubezpieczeń społecznych za wynagrodzenia zarządu Amber Gold - powiedział.

Jak dodał tylko niewielka część majątku Amber Gold tometale szlachetne. Z depozytu Prokuratury Okręgowej otrzymał 57 kilogramów złota, 2,5 kilograma platyny i kilogram srebra. - To przeszło 1 procent tego, co powinno się w tym depozycie znajdować - zaznaczył.

W środę syndyk w rozmowie z "Faktami po południu" zapewnił, że każdy z ponad 12 tysięcy zgłoszonych do listy wierzycieli klientów odzyska przynajmniej część pieniędzy. - Nie będzie takiej sytuacji, że jeden wierzyciel dostanie więcej, a drugi mniej. Wszyscy będą mieli stosunkową kwotę procentową - mówił.

Wielki przekręt

Amber Gold to firma, która miała inwestować w złoto i inne kruszce. Działała od 2009 r., a klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji - od 6 do nawet 16,5 proc. w skali roku - które znacznie przewyższało oprocentowanie lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację, tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich.

Proces Marcina P. i Katarzyny P., właścicieli Amber Gold, trwa od marca 2016 r. przed Sądem Okręgowym w Gdańsku. Według śledczych, Marcin P. i jego żona oszukali w latach 2009-12 w ramach tzw. piramidy finansowej w sumie niemal 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Prokuratura ustaliła, że spółka Amber Gold była tzw. piramidą finansową, a oskarżeni bez zezwolenia prowadzili działalność polegającą na gromadzeniu pieniędzy klientów parabanku.

Od września 2016 r. działa sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane