• rozwiń

Temat: Strajk w LOT

Rozmowy w LOT z problemami. Jest kolejna propozycja spotkania

Paweł Borys zmierza na spotkanie z zarządem PLL LOT Odtwórz: Paweł Borys zmierza na spotkanie z zarządem PLL LOT
Paweł Borys zmierza na spotkanie z zarządem PLL LOT

Polskie Linie Lotnicze LOT wystosowały ponowne zaproszenie na rozmowy do przedstawicieli protestujących związków, tym razem na godzinę 14 - poinformował Adrian Kubicki, rzecznik prasowy przewoźnika. Jak dodał, związkowcy nie przyszli na rozmowy na godzinę 11. W środę nie odbędzie się osiem rejsów narodowego przewoźnika.

- Na drugie zaproszenie związki ponownie nie odpowiedziały, nie stawiły się na spotkanie o godzinie 11 - poinformował Kubicki.

- Pomimo propozycji przeniesienia na drogę mailową nadal uważamy, że rozmowy bezpośrednie są najskuteczniejszą metodą dojścia do jakiegokolwiek porozumienia. W związku z tym zapraszamy związki zawodowe na godzinę 14 do tego, by te rozmowy wznowić - dodał rzecznik prasowy PLL LOT.

Wcześniej związkowcy nie pojawili się na spotkaniu, które miało się rozpocząć o godzinie 10.

Strajk w LOT zawieszony

We wtorek wieczorem związkowcy z Polskich Linii Lotniczych LOT poinformowali o przedłużeniu zawieszenia strajku do środy do godziny 22.30, a zarazem domagają się zmiany negocjatora ze strony LOT.

- Powodem ich przerwania (negocjacji - red.) były groźby kierowane w trakcie dzisiejszych negocjacji pod adresem strony związkowej i jej negocjatora przez upoważnionego do rozmów pana Bartosza Piechotę - oświadczył szef Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT Adam Rzeszot.

Negocjatorem ze strony związkowców jest profesor Monika Gładoch.

- W trakcie trwających rozmów z zarządem w chwili, gdy okazało się, że na ten moment komitet strajkowy nie podpisze porozumienia, jakiego oczekuje strona zarządu, dowiedziałam się, że reprezentując strajkujących namawiam ich do akcji strajkowej i będę ponosić odpowiedzialność materialną za szkodę związaną ze strajkiem - wyjaśniała Gładoch.

- Traktuję to jako groźbę bezprawną i tym samym nie mogę dalej prowadzić rozmów z osobą, od której doznałam tych szykan - dodała.

Zdaniem rzecznika PLL LOT Adriana Kubickiego "nie ma żadnego powodu, żeby zmienić stanowisko negocjatora", a zarzuty dotyczące szantażowania negocjatora związków zawodowych są bezpodstawne.

Nagrywanie rozmów

W środę rano oświadczenie w tej sprawie opublikowali również uczestnicy negocjacji ze strony PLL LOT. "Podczas wczorajszych rozmów nie doszło do sytuacji przedstawionej w mediach przez Panią negocjator, i podanej wieczorem jako przyczyna jej popołudniowej rezygnacji z reprezentowania strony związkowej" - czytamy w piśmie.

"Podstawowym celem spółki LOT jest bowiem jak najszybsze osiągnięcie porozumienia i zakończenie akcji protestacyjnej. Bardzo bolejemy nad tym, że nie można potwierdzić, jaki był stan faktyczny prowadzonych rozmów, gdyż – w imię wzajemnego zaufania – obie strony zgodziły się nie rejestrować przebiegu rozmów" - dodano.

Dlatego przedstawiciele PLL LOT zaproponowali, aby środowe rozmowy były nagrywane przez obie strony. "Unikniemy w ten sposób interpretacji prowadzonych rozmów a tym bardziej bezpodstawnych oskarżeń dotyczących ich przebiegu" - wskazują przedstawiciele przewoźnika.

Negocjacje miały być wznowione o godzinie 10. "Wyrażamy nadzieję, że nasza wola zakończenia tego strajku zostanie dziś zrealizowana" - czytamy w oświadczeniu PLL LOT.

ZOBACZ OŚWIADCZENIE

Odwołane loty

W środę nie odbędzie się osiem rejsów narodowego przewoźnika. - Nie odwołujemy żadnych dodatkowych rejsów, ale optymalizacja siatki mówi nam o kolejnych ośmiu rejsach, które z wyprzedzeniem zostały odwołane - powiedział Adrian Kubicki, rzecznik prasowy przewoźnika.

Jak dodał pasażerowie zostali poinformowani o tym z dużym wyprzedzeniem.

Chodzi o następujące połączenia:

Koszyce - Warszawa, godzina 6.25

Praga - Warszawa, godzina 8.30

Kijów-Żuliany - Warszawa, godzina 9.15

Moskwa-Domodiedowo - Warszawa, godzina 9.20

Mediolan - Warszawa, godzina 9.35

Londyn-Heathrow - Warszawa, godzina 10.00

Warszawa - Kijów-Żuliany, godzina 20.20

Warszawa - Koszyce, godzina 22.35

Zdaniem rzecznika problemy z rejsami mogą występować "jeszcze przez kilka kolejnych dni".

Spór

W ramach trawiącego od 18 października protestu stewardesy i piloci powstrzymywali się od pracy. Codziennie gromadzili się na terenie siedziby LOT w Warszawie, przy biurowcu. LOT podkreślał, że akcja jest nielegalna, a każdy odwołany rejs to dla przewoźnika olbrzymie koszty.

Strajk zorganizował Międzyzwiązkowy Komitet Strajkowy, który został wybrany spośród zarządów dwóch reprezentatywnych związków zawodowych: Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego oraz Związku Zawodowego Pilotów Komunikacyjnych PLL LOT.

Związkowcy dotychczas w swoich postulatach domagali się przede wszystkim przywrócenia do pracy przewodniczącej ZZPPiL Moniki Żelazik, która została dyscyplinarnie zwolniona, a także przywrócenia do pracy 67 osób, które prezes spółki Rafał Milczarski w poniedziałek zwolnił dyscyplinarnie.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane