• rozwiń

Temat: Frank szwajcarski

Jak rząd powinien rozwiązać problem "frankowiczów"? "Jednym z narzędzi jest sięgnięcie do kieszeni podatników"

Kluza: ze spotkania Komitetu Stabilności Finansowej nic nie wynika Odtwórz: Kluza: ze spotkania Komitetu Stabilności Finansowej nic nie wynika
Foto: Stanisław Kluza i Piotr Schramm byli gośćmi TVN24 Biznes i Świat | Video: Kluza: ze spotkania Komitetu Stabilności Finansowej nic nie wynika

- Deklaracje banków, które padły w czasie spotkania Komitetu Stabilności Finansowej to pustosłowie - uważa Stanisław Kluza, były przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego. - To, że banki złożyły deklarację nic nie znaczy. To tylko próba uspokojenia sytuacji, a nie rozwiązania problemu - uważa mecenas Piotr Schramm.

Stanisław Kluza, były przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego uważa, że deklaracje banków, które padły w czasie spotkania Komitetu Stabilności Finansowej to “pustosłowie“. 

Jaki efekt?

- Są to rzeczy, które marginalnie będą wpływały na wysokość rat lub skalę zadłużenia klientów, a brak dodatkowych ubezpieczeń jest w interesie banków, bo gdyby zaczęły ich żądać, to zapewne niejeden klient zreflektowałby się i uznał, że lepiej taką nieruchomość pożyczyć niż ciągnąć taki kredyt - mówi Stanisław Kluza, były przewodniczący KNF.

Kluza ocenia, że z wczorajszego spotkania KSF “nie wynika nic“. - Bardziej optymistyczna jest propozycja KNF. Ta propozycja rozkłada pewien ciężar kosztów i ryzyka pomiędzy dwie strony: banki i ich klientów. Dodatkowo dobrze, że ta propozycja nie wychodzi od polityków. Pytanie tylko, czy banki będą skłonne zaakceptować pewien poziom straty, szczególnie, że nie są one bez winy, bo w procesie badania zdolności kredytowej albo nie przewidziały takiego scenariusza, albo same się niewystarczająco ubezpieczyły, bądź też sprzedały kredyt niedopasowany do klienta - twierdzi Kluza.

Nic nie znaczy?

Mecenas Piotr Schramm z kancelarii Gessel przypomina, że w 2008 roku KNF i NBP negatywnie odnosiły się do “szerokiego otwarcia furtki“ z kredytami we frankach szwajcarskich.

- Szereg ekspertów ostrzegało wtedy przed takim rozwiązaniem. Ale z drugiej strony otwierały się stowarzyszenia, które walczyły o to, aby kredytobiorcy mogli ryzykować. To ryzyko wiąże się także z działalnością banków. System nie jest bez winy, dlatego powinniśmy podzielić ryzyko. A to że banki złożyły pewną deklarację nie oznacza nic. Wszystko bowiem jest zapisane w umowach kredytowych. To tylko próba uspokojenia sytuacji, a nie rozwiązania problemu - ocenia Schramm.

Pomóc “frankowiczom“?

Stanisław Kluza uważa, że wysoki kurs franka uderza w blisko 2 mln polskich obywateli. - To problem społeczny, który jest większy i szerszy niż problem górnictwa. Rząd powinien zastanowić się nad narzędziami rozwiązania tego problemu. Jednym z takich narzędzi jest sięgnięcie do kieszeni podatników. Uważam, że to rozwiązanie byłoby złe, bo nie można przenosić i uśredniać tej odpowiedzialności na wszystkich - przekonuje Kluza.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (15)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
PITERwm
Górnikom dopłacam, rolnikom do emerytur dopłacam, utrzymuję bezradny rząd, kto jeszcze? Frankowicze muszą sobie sami radzić, taka moja sugestia. Każda pomoc będzie złodziejstwem... zwykłym...
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
PITERwm
... temacik zastępczy jak sprawy "Smoleńskie"... Ważniejsi są górnicy bo każdy z nas będzie dopłacał rocznie ok 1000PLN do "planu restrukturyzacji" hi, hi...
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
miki_kowalski
Od moich kieszeni wara.Rząd niech ustali, kto wyraził zgodę na ulokowanie w naszym kraju oddziałów banków zagranicznych, nie żądając podziałem się dochodem lub ewentualnie nałożyć podatek od dochodu a nie na zupełnie za friko dochód wyprowadzać za granicę = niech płaci
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
safian19
Czy podatnik zmuszał do brania kredytu we frankach.Niech sami spłacają bo biedny nie brał.Ja mam kredyt w złotówkach i nie płaczę żeby podatnik za mnie płacił.....WIEDZIAŁY GAŁY CO BRAŁY.....
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jkzxy
"widziały gały co brały" aby udowodnić kłam tego tekstu promowanego przez banki przyjdź "złotówkowiczu" i ty kredytobiorco w innych walutach , razem rozliczymy banki z ich nienależnych zysków, Kraków rynek główny pod adasiem godz14 sobota
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SEBBAX
podatnik w żadnym wypadku nie powinien dokładać do "frankowiczów" - zaryzykowali, cieszyli się mniejszą ratą, teraz niech płacą... mogli wybrac przecież kredyt w złotówce - tylko, że we franku było o wiele taniej...
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
scorpio37
Jestem za pomimo wyzszego kursu franka i tak dalej jestem do przodu na kredycie frankowym .I stac mnie na spłate ale jak maja doplacac wezme czemu nie .
  • 2
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
cepton
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
predki10
witam,w imię czego my podatnicy mamy pomagać frankowiczom??.Jak był frank po 2.0...to śmiali się ze złotówkowców,a teraz panika??????.Każdy wiedział co robi podpisując kredyt we frankach.
Na marginesie to może ktoś pomoże mi na spłatę karty kredytowej??
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
cepton
No ale ta ostatnia propozycja jest uczciwa, bo pozwala przewalutować kredyt po kursie z dnia podpisania umowy, ale nakazuje zwrócić różnicę pomiędzy ratami w kredycie frankowym i złotowym, to tak jakby kredyt od początku był w złotówkach, chyba to uczciwe...
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
scorpio37
Chyba nie do konca uczciwe ,uczciwe było by przewalutowanie na warunki kredytu zlotowego dzien przed uwolnieniem kursu przez szwajcarski bank , wtedy mozna by uznac ze obie strony rozkladaja sie miedzy 2 strony.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane