• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Pełczyńska-Nałęcz: wydźwięk spotkania idealny dla Rosji, a fatalny dla nas

Pełczyńska-Nałęcz: wydźwięk spotkania jest idealny dla Rosji Odtwórz: Pełczyńska-Nałęcz: wydźwięk spotkania jest idealny dla Rosji
Pełczyńska-Nałęcz: wydźwięk spotkania jest idealny dla Rosji "Źródło: tvn24"

Wydźwięk spotkania Donalda Trumpa z Władimirem Putinem jest idealny dla Rosji, a fatalny dla nas - oceniła amerykańsko-rosyjski szczyt w Helsinkach w "Faktach po Faktach" w TVN24 Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, była ambasador RP w Moskwie. Zdaniem byłego ambasadora Polski w Waszyngtonie Ryszarda Schnepfa tę rozgrywkę "zdecydowanie wygrał Putin".

Surowce, stan relacji USA-Rosja, konflikt na Ukrainie oraz kwestia domniemanej ingerencji Rosji w wybory prezydenckie w USA znalazły się wśród tematów, które prezydenci obu krajów, Donald Trump i Władimir Putin, poruszyli w poniedziałek podczas rozmów w Helsinkach.

Dominował Putin

Ryszard Schnepf ocenił w "Faktach po Faktach" w TVN24, że spotkanie Trumpa z Putinem odbywało się pod hasłem: "pojednanie i wspólnota interesów" oraz w atmosferze zgody i zrozumienia.

- Twarz Trumpa mówiła wszystko, był rozpogodzony i wdzięczny. Moim zdaniem Władimir Putin dominował na tej konferencji. Pokazał, że doświadczenie i spora wiedza potrafią odegrać kluczową rolę w takich momentach. Trump był spięty, chociaż przekaz, że to on jest odnowicielem świata, pewnie pójdzie w świat - powiedział.

Według byłego ambasadora Polski w Waszyngtonie obaj prezydenci znaleźli wspólny język. - Nie wykluczałbym nawet tego, że się polubili - dodał.

Jak stwierdził Schnepf, "na 100 procent będzie ciąg dalszy". - I on będzie już bardziej techniczny i będzie dotyczył różnych rozwiązań w różnych obszarach, być może w sprawie kontroli rynku energetycznego i z całą pewnością w sprawie Syrii - powiedział.

Zły wydźwięk

Według Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz po stronie rosyjskiego prezydenta było widać "pełne utożsamianie się z jego krajem".

- Za tym kryje się takie poczucie, że on nie reprezentuje tego kraju, tylko ten kraj jest prawie jego własnością. Czuło się, że on i Rosja to jedność - oceniła była ambasador Polski w Moskwie.

- Natomiast po stronie prezydenta Trumpa był rozłam. Ten rozłam się czuło. Krytyka przeszłości, pokazywanie, że te relacje były złe, bo ktoś w Stanach Zjednoczonych jest temu winny - zauważyła.

Jak oceniła, jest to "ogromny błąd w relacjach z Rosją". - Prezydent Stanów Zjednoczonych w relacjach z Rosją nie powinien pokazywać takiej dwoistości tożsamościowej. Dla Trumpa było ważniejsze skrytykowanie swojego poprzednika i swoich przeciwników w Stanach Zjednoczonych, niż wystąpienie w spójnej roli. Ten wydźwięk ideowy jest bardzo zły dla Stanów Zjednoczonych i dla Zachodu - powiedziała.

Była ambasador zauważyła, że prezydent USA pojechał na spotkanie z Putinem do Helsinek po szczycie NATO, w czasie którego bardzo ostro skrytykował Unię Europejską i Niemcy.

- Ogromnie wyeskalował i tak już istniejący konflikt transatlantycki, po czym nastąpiło kordialne spotkanie z Putinem. Wydźwięk jest idealny dla Rosji, a niestety fatalny także dla nas - podkreśliła Pełczyńska-Nałęcz.

Nie ma sojuszy, jest biznes

Jak wyjaśniła, rozmowy amerykańsko-rosyjskie "same w sobie nie są dla nas złe". Problem polega na tym, że Rosja jest zainteresowana budowaniem swoich stref wpływów, rozbijaniem jedności Unii Europejskiej, transatlantyckiej i NATO.

- I nagle do stołu z prezydentem Putinem siada prezydent amerykański, który, ku ogromnemu naszemu zaniepokojeniu, jest zainteresowany rozbijaniem jedności europejskiej i transatlantyckiej, o czym wyraźnie mówi. Wtedy pojawia się naturalny lęk, co może się stać przedmiotem takiej transakcji. Bo Trump jest prezydentem "transakcyjnym". Nie ma sojuszy, jest biznes - mówiła.

Tego się nie robi

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz oceniła, że Putin jest "zimnym, wyrafinowanym graczem". - Jest absolutnie 1:0 dla Putina. On reprezentował swój kraj, a Trump krytykował swój kraj. Tego się z Rosją nigdy nie robi - zaznaczyła.

Podobnego zdania jest Schnepf. - Tę rozgrywkę zdecydowanie wygrał Władimir Putin. Mówię to bez satysfakcji - podkreślił.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane