• rozwiń
    • WIG20 2346.94 -0.23%
    • WIG30 2701.02 -0.29%
    • WIG 60720.07 -0.11%
    • sWIG80 12011.98 +0.11%
    • mWIG40 4260.08 -0.07%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 14:56

Dostosuj

Państwowa spółka płaci różańcami. Kierwiński: tak się wyprowadza publiczne pieniądze

Konflikt w PiS? Jest zakaz maszerowania z Rydzykiem Odtwórz: Konflikt w PiS? Jest zakaz maszerowania z Rydzykiem
Konflikt w PiS? Jest zakaz maszerowania z Rydzykiem "Źródło: Fakty TVN"

Spółka nadzorowana przez Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii wyprodukowała 200 tysięcy różańców. W zamian nie otrzymała jednak pieniędzy, a reklamy w "Naszym Dzienniku", którego wydawca należy do medialnego imperium ojca Tadeusza Rydzyka. Tak wynika z odpowiedzi resortu Jadwigi Emilewicz na interpelację posła Platformy Obywatelskiej.

W połowie kwietnia poseł PO Marcin Kierwiński skierował interpelację do minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigi Emilewicz. Parlamentarzysta zapytał w niej o reklamy i ogłoszenia resortu oraz kontrolowanych przez ministerstwo spółek pojawiające się w niektórych mediach.

Na stronach Sejmu opublikowano odpowiedź w tej sprawie, której udzielił z upoważnienia minister Marcin Ociepa, podsekretarz stanu w Ministerstwie Przedsiębiorczości i Technologii. Poinformował o tym w poniedziałek na Twitterze poseł Kierwiński.

"To jest hit! Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii przez spółkę zależną produkuje różańce. A w rozliczeniu zamiast zapłaty dostaje reklamę w Naszym Dzienniku. Tak wyprowadza się publiczne pieniądze!" - napisał parlamentarzysta (pisownia oryginalna).




Reklamy w gazecie

Z odpowiedzi na interpelację wynika bowiem, że spółka Zakład Tworzyw Sztucznych "Artgos", nad którą nadzór pełni minister przedsiębiorczości, wyprodukowała dla spółki Spes "formę wtryskową do wyrobu różańców oraz różańce, jako wyrób gotowy, w ilości 200 000 sztuk".

W zamian w sierpniu ubiegłego roku została zawarta umowa w formie kompensaty, na mocy której w 2018 roku miała miejsce publikacja reklam w "Naszym Dzienniku".

Jak poinformowano w odpowiedzi na interpelację, reklamy ukazały się w ośmiu wydaniach gazety między 24 stycznia a 18 kwietnia br., co warte było w sumie 26,5 tysiąca złotych netto (380 modułów).

Spółka Spes jest powiązana z imperium medialnym ojca Tadeusza Rydzyka. To właśnie ona jest wydawcą "Naszego Dziennika".

Z informacji dostępnych na stronie firmy Artgos wynika, że Skarb Państwa ma 1,58 procent akcji spółki. Nieco ponad 10 procent należy do pracowników, a reszta do Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego Aktywów Niepublicznych Spółek ARP powołanego przez Agencję Rozwoju Przemysłu.

ZOBACZ ODPOWIEDŹ NA INTERPELACJĘ

To jednak nie wszystkie płatne materiały wykupione w "Naszym Dzienniku" w 2018 roku przez organy i jednostki podległe lub nadzorowane przez minister Jadwigę Emilewicz.

Jak czytamy w odpowiedzi na interpelację, Suwalska Specjalna Strefa Ekonomiczna zamieściła sześć ogłoszeń za kwotę przekraczającą 10 tysięcy złotych brutto. Pięć ogłoszeń zamieściła także Warmińsko-Mazurska Specjalna Strefa Ekonomiczna. Kosztowało to blisko 5 tysięcy złotych brutto. Trzy ogłoszenia wykupiła Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna za cenę ok. 6,5 tysiąca złotych brutto.

Dodatkowo, w połowie kwietnia, Ministerstwo dokonało płatności na kwotę 258 zł na rzecz Spes. Miało to związek z zakupem elektronicznej prenumeraty "Naszego Dziennika" na okres 1 kwietnia - 31 grudnia tego roku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (17)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
Wacławs2oq
Za dawnych czasów płacenie przedmiotami było normalne. Teraz też tak jest. Jak jedna i druga strona się zgodzą. Wymiana towarów to jest najstarsza forma płatności spotykana na całym świecie.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Waldektmvb
Chyba lepiej jak firma państwowa płaci za swe zobowiązania produktami które produkuje niż np. jak firma państwowa za rządu PO-PSL płaciła za obiady i spotkania ówczesnych rządzących po restauracjach
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
jakby śmieszne
w razie gdyby finansowy zwrócił się o należne podatki, ale suma kwoty wynosiłaby np. 100 i pół różańca, wtedy można go podzielić i nie będzie to świętokradztwo
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Waldektmvb
Jak firma robi różańce to nie może nimi płacić ? a nie słyszeliście o takich przypadkach ? ja słyszałem jak np. wydawnictwo płaciło za czynsz książkami. I to jest normalne, ważne by obie strony się dogadały i jest wszystko ok.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Janektyeg
Można płacić czym się chce na zasadzie wymiany. Jeśli oczywiście obu stronom to pasuje. Często się tak dzieje. Jest to może nietypowe, ale normalne.
  • 0
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
ubawiony
No i jak tu nie kochać tego pięknego Kraju
  • 3
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
kubat
Czyli zapłata w watykańskiej walucie: "Bóg zapłać". Może i im rzucać ją na tacę.
  • 6
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
karina_zawadzka8ceu
Skoro przyjmujemy takie wymiany, to ministrom zamiast milionowych nagród, możemy za ich "ciężką pracę" powiedzieć "dzię-ku-je-my".
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane