• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Temat: Kompania Węglowa w tarapatach

Nocna debata o górnictwie. PiS chce odrzucenia projektu, PO i SLD wnoszą poprawki

Foto: Andrzej Grygiel / PAP Foto: Górnicy protestują przeciwko rządowemu planowi

Kluby PiS i Sprawiedliwa Polska chcą odrzucenia projektu nowelizacji ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego. PO i SLD podczas środowej debaty w Sejmie zgłosiły poprawki. Zmiana ma umożliwić realizację rządowego programu naprawy Kompanii Węglowej.

Sejm debatował nad projektem w środę do 3:00 w nocy, po decyzji posłów, że Izba jeszcze tego dnia przejdzie do drugiego czytania projektu. Kluby PO i SLD zgłosiły kilkanaście poprawek, które będzie musiała zaopiniować sejmowa komisja nadzwyczajna ds. energetyki i surowców energetycznych.

Obrady mają zostać wznowione o 9:00 rano w czwartek.

PO chce przyspieszyć prace

Pierwsze czytanie projektu sejmowa komisja przeprowadziła we wtorek późnym wieczorem. Rządowi zależy, aby nowelizacja zaczęła obowiązywać zanim Kompanii Węglowej będzie bezpośrednio groziła natychmiastowa upadłość - co bez żadnych zmian może stać się w lutym. W środę w Sejmie podkreślała to ponownie premier Ewa Kopacz. Aby maksymalnie przyspieszyć prace, zmiany zgłoszono formalnie jako projekt poselski.

Sprawozdawca komisji Krzysztof Gadowski (PO) przedstawiając projekt podkreślił, że proponowane zmiany przewidują umożliwienie przejęcia czterech kopalń z KW przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń. Po zmianie przepisy zamiast obowiązywać do 2015 - mają być bezterminowe, ale dotacja budżetowa na te cele może być przekazywana do końca 2027 r.

Gadowski podkreślił też, że żaden z dotychczasowych dokumentów i programów restrukturyzacyjnych nie zawierał tak korzystnych osłon dla osób odchodzących z górnictwa - nawet do 24 miesięcznych wynagrodzeń.

Są poprawki

Marcin Święcicki występując w imieniu klubu PO oświadczył, że ustawa otwiera drogę do ratowania Kompanii Węglowej przed upadłością. - Bez tej ustawy olbrzymie przedsiębiorstwo z 50 tys. zatrudnionych znajduje się kompletnie na lodzie, bez możliwości wypłat, bez czternastek i możliwości zaspokojenia wierzycieli - ocenił. Złożył też 16 poprawek dotyczących m.in. możliwości przekazywania do SRK nie tylko całych kopalń, ale np. ich oddziałów oraz wykluczenia dyskryminacji pracowników niemających bezterminowej umowy o pracę.

Zmian bronił też Artur Bramora (PSL). Podkreślił, że projekt w obecnej sytuacji zapewnia maksymalnie dobre możliwości osłonowe dla odchodzących pracowników. Jednocześnie pozwala nie przeciągać trudnej sytuacji w górnictwie. - To konkret, a nie obiecywanie nierealnych rzeczy przez opozycję - przekonywał.

Klub PiS wniósł o odrzucenie projektu. - Dialog społeczny jest nakazem konstytucyjnym. Ten plan naprawczy, a tak naprawdę plan likwidacji, narzuca konfrontację i odejście od dialogu społecznego - podkreślił Piotr Naimski.

Przeciw projektowi opowiedziała się też Beata Kempa (KPSP). - To zwykła egzekucja polskiego górnictwa - przekonywała. W ocenie SP proponowane zmiany, to efekt niezawetowania przez Polskę pakietu klimatycznego UE. Kempa podkreśliła, że proponowane 24-miesięczne odprawy są nie do przyjęcia przez górników, bo oni nie chcą jałmużny, tylko stałej pracy.

"Ustawa niczego nie załatwi"

Krytycznie projekt ocenili przedstawiciele Twojego Ruchu. Według nich "ustawa niczego nie załatwi", gdyż m.in. nie ma w niej określonych źródeł finansowania. - Apeluję, żeby nie stosować restrukturyzacji, która będzie szkodziła górnictwu - mówił Jerzy Borkowski (TR).

Zbyszek Zaborowski (SLD) zgłosił kilka poprawek i od ich przyjęcia uzależnił poparcie projektu. W jego ocenie w trudnej sytuacji górnictwa państwo powinno ograniczyć daniny płacone przez kopalnie, a nie dążyć do likwidacji czterech "a w rzeczywistości sześciu - bo dwie są połączone" kopalń. Przypomniał, że sektor górniczy wnosi do budżetu i różnych funduszy ok. 7 mld zł rocznie.

Przewidziane w rządowym planie osłony socjalne ma finansować Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych. Rząd planuje, że 2100 osób, którym do górniczej emerytury zostanie mniej niż cztery lata, będą mogły przejść na urlopy górnicze, na których dostaną 75 proc. wynagrodzenia i będą mogły dodatkowo pracować.

3100 z dobrowolnymi odprawami

3100 osób ma zostać objętych dobrowolnymi jednorazowymi odprawami. Odejść ma ok. 400 pracowników dołowych, którym przysługiwać będzie 24-krotne wynagrodzenie, oraz ok. 1100 pracowników przeróbki z prawem do 10-krotności wynagrodzenia. Dla 1600 innych pracowników na powierzchni odprawy mają wynieść 3,6-krotność wynagrodzenia.

Likwidacja - co dopuszczają przepisy UE - ma być finansowana z dotacji budżetowej oraz "innych źródeł". Dodatkowo SRK ma być zwolniona z płacenia bieżących składek na Państwowy Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych, opłat i kar wobec NFOŚ, ale nie na rzecz samorządów. Nowością jest zapis, zezwalający SRK zbycie przejętej kopalni lub jej części, zamiast obowiązkowej likwidacji.

Nowelizacja zakłada, że limit wydatków budżetowych na restrukturyzację górnictwa nie przekroczy 3 mld zł w latach 2015-18.

Projekt dodatkowo zmienia ustawę o prywatyzacji i komercjalizacji, umożliwiając sfinansowanie pakietu socjalnego za pośrednictwem Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych z przychodów z prywatyzacji.

Program naprawczy

W ubiegłym tygodniu rząd przyjął program naprawczy dla Kompanii Węglowej. Według rządu, alternatywą niewdrożenia planu dla KW jest niekontrolowana, chaotyczna upadłość spółki. Program zakłada m.in. sprzedaż przez Kompanię Węglową nowej spółce celowej 9 z 14 kopalń. Spośród pozostałych jedną kupi Węglokoks (Piekary), a pozostałe cztery mają zostać zlikwidowane (Bobrek-Centrum, Sośnica-Makoszowy, Brzeszcze i Pokój).

Na Śląsku w proteście przeciw planom likwidacji uczestniczą już wszystkie kopalnie Kompanii Węglowej. W innych górniczych firmach – Jastrzębskiej Spółce Węglowej i Katowickim Holdingu Węglowym - w środę zorganizowano masówki. W środę o godz. 15 w proteście na powierzchni oraz pod ziemią w kopalniach i zakładach KW uczestniczyło niecałe 2,5 tys. pracowników.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (8)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
koartlipiany
Niech górnicy przejmą kopalnie i będzie po sprawie,przecież mamy wolny rynek.Mandaty,za szybką jazdę i pijaństwo za kierownicą i tak mamy za niskie.Pozdrawiam!!!!!!!!!!!!
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
heliodor57
Dyrektorzy po 50 tys miesięcznie ,prezesi po 80 tyś i więcej,odchodził prezes ze spółki po 7 miesiącach i dostał odprawy coś koło 1,5 miliona zł.Bogate to nasze państwo i jaki min.skarbu hojny.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Niezbędny
A ja chciałbym wiedzieć: ile w tej III RP "pracuje" polityków i urzędników. Ile setek tysięcy czy też milionów?. Jest kto w stanie podać wiarygodne informacje?.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
euro_kolchoznik
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
nordmen
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
miki_kowalski
Prace nad ustawą jadą szybciej niż pendolino, poczekamy na efekty i ostateczny podpis prezydenta. Społeczeństwo podzielone i wybory prezydenckie pod wielkim znakiem zapytania.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane