• rozwiń
    • WIG20 2281.88 +2.05%
    • WIG30 2607.13 +1.84%
    • WIG 59352.20 +1.68%
    • sWIG80 12734.02 +0.22%
    • mWIG40 4246.51 +0.49%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 16:18

Dostosuj

Temat: Niedziele wolne od handlu

Związkowcy w obronie zakazu handlu. Zgłosili blisko 50 przypadków naruszeń przepisów

Niedziela bez handlu. Sklepy zamknięte, ale nie wszystkie Odtwórz: Niedziela bez handlu. Sklepy zamknięte, ale nie wszystkie
Niedziela bez handlu. Sklepy zamknięte, ale nie wszystkie "Źródło: tvn24"

Pierwsza niedziela obowiązywania nowych przepisów ograniczających handel przebiegła spokojnie - ocenili związkowcy z "Solidarności", którzy byli inicjatorami wprowadzenia zakazu handlu. Wczoraj związkowcy apelowali o zgłaszanie sygnałów o łamaniu przepisów przez handlowców. Sami blisko pięćdziesiąt razy alarmowali Państwową Inspekcję Pracy o możliwym złamaniu zakazu. - To niewiele - mówi Marek Lewandowski z "Solidarności".

Lewandowski przypomniał, że w związku z ograniczeniem handlu w niedziele NSZZ "Solidarność" uruchomiła specjalną infolinię, na którą można było zgłaszać przypadki łamania prawa. Zgłoszenia można było również przesyłać na specjalny adres e-mail. - Zanotowaliśmy blisko 50 zgłoszeń. To niewiele. Wszystkie przekazaliśmy do Państwowej Inspekcji Pracy - powiedział rzecznik związku.

Jego zdaniem pierwszy dzień obowiązywania ograniczenia handlu w niedziele przebiegł bardzo spokojnie. - Jak się okazało, nie sprawdziły się zapowiedzi i straszenie, że ograniczenie będzie masowo obchodzone. Pracodawcy podeszli do tego poważnie. W sklepach, które były otwarte, w większości przypadków za ladą stanęli właściciele sklepów - podkreślił

Rzecznik "S" uważa, że pierwsza niedziela, podczas której obowiązywało ograniczenie handlu, pozwoli rozwiać wątpliwości np. w kwestii tego, które galerie mogą być otwarte w dzień obowiązywania zakazu. Lewandowski posłużył się przykładem Galerii Metropolia w Gdańsku, która uzyskała status dworca i w minioną niedzielę normalnie pracowała.

- Państwowa Inspekcja Pracy będzie musiała rozstrzygnąć, czy było to zgodne z prawem - uważa Marek Lewandowski.

Dobra reakcja

W ocenie Lewandowskiego, Polacy dobrze zareagowali na nowe przepisy i zakupy zrobili wcześniej. - Po wprowadzeniu zakazu handlu w niedziele w innych krajach, sklepy zwiększyły obroty i zatrudnienie. Podobną tendencję, mam nadzieję, zaobserwujemy w Polsce - powiedział rzecznik.

Lewandowski nie obawia się tego, że stacje benzynowe masową zaczną poszerzać swój asortyment. "Na stacjach jest drożej niż w innych sklepach. My wciąż jesteśmy stosunkowo biednym społeczeństwem. Dlatego przede wszystkim będziemy kupować w marketach. Na stacjach będą jedynie tzw. interwencyjne zakupy" - wyjaśniał.

Wyraził przekonanie, że stopniowe wprowadzanie ograniczenia przebiegnie bez przeszkód. - Możliwość robienia zakupów w niedziele to duża wygoda, ale warto zadać pytanie, czy jesteśmy w stanie zrezygnować z tego przywileju na rzecz pracowników, którzy muszą nas wówczas obsługiwać - zaznaczył rzecznik.

Wolna niedziela

Państwowa Inspekcja Pracy, która w niedzielę 11 marca prowadziła kontrole przestrzegania przepisów, wynikami ma podzielić się w czwartek. 

Miniona niedziela  była pierwszym dniem, kiedy obowiązywało ograniczenie handlu. Zgodnie z nowym prawem, w każdym miesiącu 2018 roku dwie niedziele będą handlowe - pierwsza i ostatnia. 

Ustawa ograniczająca handel w niedziele przewiduje katalog 32 wyłączeń. Zakaz nie będzie obowiązywał: w piekarniach, cukierniach, lodziarniach, na stacjach paliw, w kwiaciarniach, w handlu kwiatami, wiązankami, wieńcami i zniczami przy cmentarzach, w zakładach pogrzebowych, w sklepach z pamiątkami, w sklepach z prasą, biletami komunikacji miejskiej, wyrobami tytoniowymi, kuponami gier losowych i zakładów wzajemnych, placówkach pocztowych.

Katalog wyjątków

Z zakazu wyłączono także placówki handlowe w hotelach oraz prowadzące działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku oraz placówki organizowane wyłącznie na potrzeby festynów, jarmarków i innych imprez okolicznościowych.

Zakupy zrobimy w placówkach handlowych na dworcach, w portach i przystaniach morskich, w portach lotniczych, w strefach wolnocłowych, w środkach komunikacji miejskiej, autobusowej, kolejowej, rzecznej, morskiej i lotniczej, a także na morskich statkach handlowych, statkach powietrznych, platformach wiertniczych i innych budowlach morskich.

Spod zakazu wyłączono także sprzedaż ryb zarówno wprost "z burty" oraz z punktów pierwszej sprzedaży.

Handel w niedziele będzie także funkcjonował na terenie jednostek więziennych, wojskowych, w aptekach i punktach aptecznych, w zakładach leczniczych dla zwierząt, w hurtowniach farmaceutycznych, a także w zakładach leczniczych przeznaczonych dla osób wymagających całodobowego monitoringu.

Jeśli chodzi o sklepy działające na zasadzie franczyzy - właściciel może otworzyć w niedziele placówkę tylko wtedy, gdy sprzedaż prowadzi "we własnym imieniu i na własny rachunek". Taka sama reguła dotyczy pozostałych właścicieli innych sklepów.

Za złamanie zakazu handlu w niedziele grozi kara w wysokości od tysiąca do 100 tys. zł, a przy uporczywym łamaniu ustawy - kara ograniczenia wolności.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane