• rozwiń

Zaskakująca rezygnacja. Prezes LOT-u odchodzi ze stanowiska

Sebastian Mikosz zrezygnował z funkcji prezesa PLL LOT Odtwórz: Sebastian Mikosz zrezygnował z funkcji prezesa PLL LOT
Foto: Tomasz Gzell/PAP | Video: TVN24 BiS Foto: Mikosz będzie pełnił swoje obowiązki do 17 września | Video: Sebastian Mikosz zrezygnował z funkcji prezesa PLL LOT

Sebastian Mikosz, prezes Polskich linii Lotniczych LOT, zrezygnował w poniedziałek ze stanowiska. Jego dymisja została przyjęta. Powodem rezygnacji ma być niechęć Skarbu Państwa wobec potencjalnego inwestora - funduszu Indigo - podała "Rzeczpospolita". Tymczasem, zaskoczenia taką decyzją nie ukrywa ministerstwo skarbu, które zapewniło, że będzie "kontynuowało rozmowy z inwestorem zmierzające do zawarcia porozumienia inwestycyjnego".

Informację o dymisji podała jako pierwsza "Rzeczpospolita", potwierdził ją nam rzecznik PLL LOT.

Misja się wyczerpała

"W uzasadnieniu swojej decyzji prezes Mikosz poinformował, że misja powierzona mu 6 lutego 2013 roku się wyczerpała. Polegała ona na uratowaniu Spółki przed bankructwem, opracowaniu i wdrożeniu planu restrukturyzacji w unijnej procedurze pomocy publicznej oraz znalezieniu inwestora, dzięki któremu LOT mógłby wejść na ścieżkę rozwoju od 2016 r. Po zrealizowaniu wszystkich powyższych zadań, Sebastian Mikosz zdecydował o zakończeniu swojej współpracy ze spółką" - wyjaśniło w przesłanym nam piśmie biuro prasowe PLL LOT.

Mikosz będzie pełnił swoje obowiązki do 17 września.

W tle dymisji jest spór o inwestora dla narodowego przewoźnika. Według niedawnych doniesień medialnych fundusz Indigo (udziałowiec m.in. WizzAira) był gotowy zainwestować w LOT w różnej formie nawet kilkaset milionów złotych. Jak czytamy w "Rz" resort skarbu zrezygnował jednak z podpisania umowy, twierdząc, że jest to sprawa kolejnego rządu i dopiero po jesiennych wyborach może zapaść ostateczna decyzja.

Mikosz w piśmie, które przytacza "Rz", wyraził rozczarowanie decyzją, tym bardziej, że potencjalny inwestor zadeklarował chęć utrzymania marki, pozostawieniu siedziby spółki w Warszawie i budowania centrum przesiadkowego na lotnisku im Chopina.

Zdziwienie decyzją resortu mieli wyrazić też przedstawiciele potencjalnego inwestora.

Ministerstwo odpowiada

Tymczasem, zaskoczenie decyzją Mikosza wyraziło także ministerstwo skarbu. Na stronie resortu opublikowano komunikat Wojciecha Chmielewskiego, podsekretarza stanu w MSP nadzorującego PLL LOT.

- Z zaskoczeniem przyjąłem wiadomość o rezygnacji Sebastiana Mikosza z funkcji prezesa PLL LOT w tak ważnym dla spółki momencie, kiedy trwają zaawansowane rozmowy z potencjalnym inwestorem. Tym bardziej, że jeszcze dziś przekonywałem prezesa do złożenia przez spółkę wniosku o podwyższenie kapitału, który otwierałby drogę do pozyskania dla LOT inwestora, przy założeniu uznania tej ścieżki za optymalną – powiedział Chmielewski cytowany w komunikacie MSP.

Zapewnił, że "nie jest prawdą, że resort w jakikolwiek sposób opóźnia proces. Dla umożliwienia wejścia do spółki inwestora, MSP doprowadziło do zmiany ustawy o LOT. Trzeba jednak mieć też świadomość, że pozyskanie inwestora wymaga przygotowania wielu dokumentów jak np. biznesplan i wycena akcji, a takich spółka jeszcze nie przedstawiła".

Jak dodał, "intencją MSP jest doprowadzenie do pozyskania inwestora dla spółki na zasadach dobrych zarówno dla spółki, jak i Skarbu Państwa, przy zachowaniu wszelkich standardów korporacyjnych niezbędnych, przy tak skomplikowanej operacji".

Decyzja Sebastiana Mikosza nie zmienia naszych planów. MSP będzie prowadziło z inwestorem rozmowy zmierzające do zawarcia porozumienia inwestycyjnego - podkreślił.

Wyjście na prostą

PLL LOT jest obecnie w fazie restrukturyzacji, którą rozpoczął Mikosz. Ma ona zakończyć się do końca roku. Pod koniec czerwca prezes zwracał uwagę, że spółka systematycznie poprawia wyniki i za pół roku będzie mogła zacząć się rozwijać.

Za pięć lat LOT będzie przewoził dwukrotnie pasażerów więcej niż obecnie, będzie miał prawie dwa razy większą flotę i wykonywał 60 proc. więcej rejsów - tak o strategii rozwoju linii mówił wówczas Mikosz.

LOT chce przewozić w 2020 roku ponad 10 mln pasażerów rocznie i wykonywać sto kilkanaście tysięcy operacji w ciągu roku - obecnie jest to ponad 68 tysięcy.

Ponadto siatka połączeń ma objąć w 2020 r. około 75-80 kierunków, a nie jak obecnie 49. Przewoźnik zamierza odzyskać udział w polskim rynku do poziomu ok. 30 proc. Przychody mają wzrosnąć do około 9 mld zł z mniej niż 3,5 mld zł obecnie.

Akcjonariuszami PLL LOT są: Skarb Państwa, który ma 99,7 proc. akcji spółki i TFS Silesia - 0,23 proc.; pozostałe 0,06 proc. należy do pracowników.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (7)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
robocopter
A odprawy ile 6000000 czy 12000000
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
baldie
I tak oto POsiaki przestraszyły się ujadania PiSiaków a spółka pójdzie pod wodę jak tylko obsiądą ją amatorzy z pisowskiego układu :-(
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Ombos
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane