• rozwiń
    • WIG20 2181.09 +0.26%
    • WIG30 2507.01 +0.28%
    • WIG 56423.85 +0.19%
    • sWIG80 11532.86 -0.16%
    • mWIG40 3888.33 +0.35%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 10:25

Dostosuj

Piętnastolatek nie kupi leków w sklepie? Propozycje aptekarzy

Piętnastolatek nie kupi leków w sklepie? Propozycje aptekarzy
Foto: Shutterstock Foto: Samorząd aptekarski chce zakazać sprzedaży leków dzieciom do 16 lat

Osoby, które nie ukończyły 16 lat, nie powinny móc kupować leków w sklepach - uważa Naczelna Rada Aptekarska. Ponadto jej zdaniem, leki w sklepach powinny być przechowywane w przeszklonych szafach, do których klucz miałby tylko sprzedawca.

Wiceprezes NRA Marek Tomków zwracał uwagę, że sklepy nagminnie naruszają rozporządzenie ministra zdrowia, zgodnie z którym leki muszą być sprzedawane w sposób gwarantujący zachowanie ich właściwej jakości (np. w odpowiedniej temperaturze). Podkreślał, że bardzo często leki w sklepach są ułożone w miejscach, do których dzieci mają bezpośredni dostęp. Zdaniem NRA powinno się zakazać sprzedaży w sklepach leków osobom, które nie ukończyły 16 lat.

Leki w zamykanych szafach

Samorząd aptekarski uważa też, że leki w sklepach powinny być przechowywane w zamykanych na klucz przeszklonych szafach, które byłyby wyposażone w sprzęt do pomiaru temperatury i wilgotności. Dostęp do szafek miałby tylko sprzedawca przeszkolony przez farmaceutę.

- To nie jest coś, czego nie da się zrobić (...). Dzisiaj w ten sposób przechowuje się m.in. nożyki do golenia droższych marek, kremy, perfumy - przekonywał Tomków.

Zwracał też uwagę, że Państwowa Inspekcja Farmaceutyczna nie ma uprawnień do nakładania kar na właścicieli sklepów, nawet jeśli sprzedają oni leki niezgodnie z przepisami. Samorząd aptekarski proponuje, by sklepy chcące prowadzić sprzedaż leków musiały wnioskować do Głównego Inspektora Farmaceutycznego o wpis do specjalnie utworzonego Krajowego Rejestru Placówek Obrotu Pozaaptecznego.

Leki potencjalnie niebezpieczne

NRA poparła przygotowany przez resort zdrowia projekt, który zakłada, że w sklepach i na stacjach benzynowych nie będą mogły być sprzedawane leki potencjalnie niebezpieczne. Nadal będzie można natomiast kupić leki stosowane doraźnie, np. przeciwbólowe i przeciwzapalne (jednoskładnikowe), ale będą one dostępne w mniejszych opakowaniach.

Zdaniem samorządu aptekarskiego, zaproponowane przez ministerstwo zmiany mają poprawić bezpieczeństwo pacjentów, w szczególności dzieci, ograniczyć liczbę zatruć, a także ograniczyć spożycie leków.

Tomków zaprzeczył pojawiającym się zarzutom, że celem nowych przepisów jest zwiększenie dochodów aptekarzy. Przekonywał, że wiele osób kupuje środki przeciwbólowe przy okazji innych zakupów, kierując się impulsem, mimo że w danej chwili wcale ich nie potrzebuje. Takie osoby - zaznaczał Tomków - po zmianie przepisów nie będą szły po te leki do aptek.

- 8 proc. Polaków bierze leki przeciwbólowe jeszcze zanim pojawią się jakiekolwiek pierwsze objawy. Kolejne kilkadziesiąt procent bierze leki przeciwbólowe przy wystąpieniu nawet najmniejszych objawów - powiedział.

Wskazał, że nadużywanie leków jest efektem ich łatwej dostępności, a także pojawiających się w reklamach zapewnień, że ich stosowanie jest bezpieczne.

Zobacz: Leki na katar na receptę (Film z 06.12.2016)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane