• rozwiń
    • WIG20 2103.68 -0.21%
    • WIG30 2406.12 -0.16%
    • WIG 56047.39 -0.13%
    • sWIG80 11585.53 -0.05%
    • mWIG40 3753.25 -0.07%

Ostatnia aktualizacja: 2019-08-23 17:15

Dostosuj

Rynek pracy w czasach kryzysu. "Emigracja to czasem konieczność"

Polski rynek pracy w czasach kryzysu. "Emigracja to czasem konieczność" Odtwórz: Polski rynek pracy w czasach kryzysu. "Emigracja to czasem konieczność"
Foto: TVN24BiŚ | Video: TVN24 BiS Foto: Gośćmi TVN24 Biznes i Świat byli Piotr Ikonowicz oraz Adam Sadowski | Video: Polski rynek pracy w czasach kryzysu. "Emigracja to czasem konieczność"

Polscy przedsiębiorcy płacą mało nie dlatego, że muszą, ale dlatego, że mogą, bo jest wysokie bezrobocie - uważa Piotr Ikonowicz, przewodniczący Ruchu Sprawiedliwości Społecznej. - Nic dziwnego, że zatrudnia się na umowę zlecenie, skoro umowa o pracę jest drastycznie opodatkowana - twierdzi Andrzej Sadowski z Centrum Adama Smitha.

Andrzej Sadowski uważa, że ludzie na całym świecie chcą tak samo pracować, oszczędzać, czy zakładać rodziny, ale nie wszędzie się to udaje, bo nie wszędzie jest taki sam system prawny.

Zły system?

- Ten system w Polsce nie jest najlepszy, bo ludzie nie czekają na 10 maja, aby zagłosować tylko głosują nogami już od wielu lat. Emigracja wzbiera. Był taki moment po 1989 roku, że do Polski wracali Polacy z różnych okresów emigracji. To był wspaniały czas, kiedy każdy mógł robić fantastyczne rzeczy, ale on się skończył. I od lat mamy przykłady, że coraz trudniej jest zakładać tu nawet najmniejszą firmę, coraz trudniej prowadzić interesy, lepiej wyjechać z kraju. To wszystko znaczy, że przy olbrzymim potencjale ludzkim i nieprawdopodobnych możliwościach mamy błąd w systemie rządzenia - ocenia Andrzej Sadowski.

Andrzej Sadowski uważa, że obecnie młodym łatwiej jest kupić bilet na lot za granicę i tam zacząć nowe życie niż zmagać się z rzeczywistością w Polsce. 



- To nie pójście na łatwiznę, ale konieczność. Skoro nie ma dla nich pracy w naszym kraju, a trzeba się jakoś utrzymać, to taka jest alternatywa - uważa Sadowski. - Skoro praca na umowę o pracę w Polsce jest dyskryminowana fiskalnie, jest wysoko opodatkowana, a praca na umowę zlecenie jest niżej opodatkowana, to nic dziwnego, że zatrudnia się też na te drugie. Problem tkwi w zbyt wysokim opodatkowaniu umów o pracę - dodaje.

Problem mieszkaniowy

Z tą opinią nie zgadza się Piotr Ikonowicz, przewodniczący Ruchu Sprawiedliwości Społecznej, który uważa, że polska młodzież wyjeżdża z kraju m.in. dlatego, że jedyną szansą na uzyskanie własnego mieszkania jest kredyt hipoteczny.

- Kredyt hipoteczny jest udzielany na lichwiarskich zasadach. Zakłada on stabilność zatrudnienia, a tej przecież nikt nie gwarantuje. A projekt ustawy budowy tanich mieszkań pod wynajem leży w Sejmie i jest blokowany przez banki i deweloperów - twierdzi Ikonowicz.

Piotr Ikonowicz przypomniał, że Polacy są drugim po Grekach narodem, którzy pracują najdłużej w Europie. - Pracujemy do upadłego, a płace stanowią w Polsce zaledwie jedną trzecią dochodu narodowego. W porównaniu do Wielkiej Brytanii, gdzie migrują Polacy, to tam płace stanowią 62 proc. dochodu narodowego. Problemem w Polsce nie jest niski dochód, ale niesprawiedliwy sposób jego podziału - mówi były poseł.

Złe opodatkowanie?

- Dochód jest niesprawiedliwie opodatkowany - uważa Sadowski i dodaje, że to pracownik jest najbardziej opodatkowany. - Skoro kapitał jest opodatkowany na poziomie 19 proc., a praca jest opodatkowana na poziomie 60 proc., to tu jest źródło problemu. Przed 2008 rokiem polskie firmy ściągały Polaków z zagranicy, bo mogły im zaproponować podobne wynagrodzenie jakie mieli na Zachodzie. Dlatego, że Polska była krajem w miarę szybko rozwijającym się na tle tych europejskich i to powodowało, że brakowało pracowników. Ten rozwój został potem zablokowany kolejnymi absurdalnymi, szkodliwymi przepisami. Pracodawcy nie są w stanie płacić w wielu przypadkach więcej - ocenia Sadowski.

Piotr Ikonowicz przypomina, że jednocześnie sektor przedsiębiorstw osiąga co roku zyski rzędu 100 mld złotych. - Bardzo wielu polskich przedsiębiorców twierdzi, że płacą tak mało nie dlatego, że muszą, ale dlatego, że mogą, bo jest wysokie bezrobocie. Ludzie przymuszeni ekonomiczne godzą się na głodowe stawki - twierdzi Ikonowicz.

Po czyjej stronie?

Zdaniem Sadowskiego umowa o pracę jest czymś naturalnym, z czego nie trzeba rezygnować. - Ale jest najbardziej drastycznie opodatkowana. Dziś w wyniku poszukiwania oszczędności, jeżeli kogoś chce się zatrudnić, to znajduje się takie sposoby jak np. samozatrudnienie - podkreśla Sadowski.

Ikonowicz uważa, że państwo nie powinno stać zawsze po stronie przedsiębiorcy. Lepiej też powinna działać Państwowa Inspekcja Pracy. - Państwowa Inspekcja Pracy jest na usługach przedsiębiorców - dodaje Ikonowicz.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane