• rozwiń
    • WIG20 2319.10 -1.69%
    • WIG30 2669.43 -1.61%
    • WIG 60097.10 -1.44%
    • sWIG80 12009.31 -0.51%
    • mWIG40 4238.99 -0.95%

Ostatnia aktualizacja: 2019-03-22 17:15

Dostosuj

Miliardowe żądania włoskich firm wobec GDDKiA

Premier Morawiecki o inwestycjach w drogi Odtwórz: Premier Morawiecki o inwestycjach w drogi
Premier Morawiecki o inwestycjach w drogi "Źródło: tvn24"

Dwa włoskie koncerny budujące 9 odcinków dróg w Polsce, między innymi fragmenty S5, Zakopianki, oraz obwodnicę Częstochowy, zażądały roszczeń waloryzacyjnych. W sumie wystąpiły do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o dopłatę 1,215 miliarda złotych. Według GDDKiA roszczenia są bezpodstawne.

GDDKiA zaznacza zarazem, że jest otwarta na dialog z wykonawcami kontraktów, ale oparty o konkretne dane liczbowe i "w oparciu o zapisy umów, a nie na ogólnych stwierdzeniach" - napisano w komunikacie.



Dyrekcja poinformowała, że łączna kwota kontraktów przypadająca na Astaldi, Impresa Pizzarotti, Salini Impregilio, Toto Costruzioni Generli to ponad 9,2 mld zł, z której ponad połowa została już zapłacona.

Salini realizuje 5 kontraktów na sumę 3,54 miliarda złotych. Chce, by GDDKiA dopłaciła jeszcze 449 mln złotych.

Pizzarotti realizuje 4 umowy za 1,65 mld zł, żąda dodatkowych 776 milionów złotych.

Toto Costruzioni Generli wystąpiło z roszczeniem przejściowym, ale nie określiło jednak wartości - podano w komunikacie Dyrekcji.

Koncerny grożą, że jeżeli kontrakty nie zostaną zwaloryzowane, będą schodzić z placów budów po 15 marca. Do tego dnia trwa wpisana w umowach przerwa zimowa, podczas której większość prac nie musi być prowadzona.

"Strona publiczna nie będzie ponosić kosztów"

GDDKiA podpisała z trzema włoskimi konsorcjami 15 kontraktów na łączną liczbę 219 kilometrów nowych dróg szybkiego ruchu. W tej kwocie znajduje się ok. 240 mln zł wypłaconych roszczeń podwykonawcom, usługodawcom i dostawcom materiałów. Kolejne ok. 65 mln zł znajduje się w rozpatrzeniu przez GDDKiA.

Dyrekcja podkreśla, że nie godzi się na realizację bezpodstawnych żądań o dopłaty do kontraktów na rzecz wykonawców. "Strona publiczna nie będzie ponosić kosztów, np. za źle oszacowane ryzyko, błędnie skalkulowane ceny materiałów" - napisano w komunikacie.

GDDKiA zaznaczyła jednocześnie, że wszelkie działania związane z żądaniami zwiększenia kwot za realizację zadania muszą mieć związek z zapisami kontraktów.

Przygotowani na każdy scenariusz

"Zapisy umów przewidują konkretne, uzasadnione roszczenia w określonych sytuacjach w ramach działań kontraktowych, jednak nie ma możliwości ogólnego zwiększania kwot za realizację inwestycji" - informuje GDDKiA.

Dyrekcja podkreśla, że jest przygotowana na każdy scenariusz. "Obecnie nie tylko monitorujemy place budów i wskazujemy wykonawcom co mają realizować, by uniknąć negatywnych konsekwencji po 15 marca, jeżeli roboty nie ruszą pełnym frontem prac. Równolegle inwentaryzujemy szczegółowo inwestycje. Dzięki temu, w sytuacji ewentualnego odstąpienia wykonawcy od umowy, pozwoli to na jak najszybsze, konieczne w takiej sytuacji wyłonienie nowego wykonawcy i rozpoczęcie prac na pełnym froncie robót" - informuje GDDKiA.

Generalna Dyrekcja w komunikacie podkreśla także, że wykonawca odstępujący ze swojej winy w trakcie prac od realizacji zadania, zobowiązuje się tym samym do pokrycia koszów 10 proc. wartości kontraktu w ramach kar umownych oraz innych kosztów, np. tych związanych z brakiem należnych płatności dla podwykonawców, usługodawców i dostawców materiałów.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (2)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane