• rozwiń
    • WIG20 2188.20 +0.70%
    • WIG30 2521.46 +0.73%
    • WIG 56753.79 +0.71%
    • sWIG80 11547.10 +0.62%
    • mWIG40 3939.78 +0.74%

Ostatnia aktualizacja: 2019-05-24 17:15

Dostosuj

Rosjanie wracają do Polski na zakupy. Droga wiza nie odstrasza

20.08.2016 | Gołdap: na polsko-rosyjskim przejściu granicznym coś zaczyna się zmieniać Odtwórz: 20.08.2016 | Gołdap: na polsko-rosyjskim przejściu granicznym coś zaczyna się zmieniać
Foto: Fakty TVN | Video: Fakty TVN Foto: Mimo zawieszonego ruchu granicznego z Rosją to na przejściu granicznym nie trzeba długo czekać, by móc spotkać Rosjan | Video: 20.08.2016 | Gołdap: na polsko-rosyjskim przejściu granicznym coś zaczyna się zmieniać

Od zawieszenia małego ruchu granicznego z obwodem kaliningradzkim niedługo miną dwa miesiące. Rosjanie, aby odwiedzić nasz kraj, muszą teraz zapłacić więcej niż wcześniej. To ich jednak nie odstrasza, bo zakupy w naszym kraju wciąż im się opłacają. Materiał z programu "Fakty" TVN.

Na polsko-rosyjskim przejściu granicznym w Gołdapi tłumów nie ma. To miejsce nie tętni takim życiem jak jeszcze dwa, trzy miesiące temu. Ale w ostatnich dniach - jak mówią okoliczni mieszkańcy - coś zaczyna się zmieniać na lepsze. - Widzę i obserwuje, że Rosjanie przyjeżdżają - mówi Józef Dominiuk, mieszkaniec Gołdapi.

W to, że wszystko zaczyna wracać do normy wierzy też Jan Anulewicz, mieszkaniec Wiżajn. On też dostrzega coraz więcej sąsiadów ze Wschodu. - Widać to po rejestracjach samochodów. Myślę, że zdążyli wyrobić wizy albo paszporty odnowić - mówi.

I tak się opłaca

4 lipca, w związku ze szczytem NATO i Światowymi Dniami Młodzieży, Polska podjęła decyzję o zawieszeniu ze względów bezpieczeństwa przepisów międzyrządowych umów o Małych Ruchu Granicznych, w części dotyczącej wjazdu i pobytu na terytorium RP mieszkańców strefy przygranicznej Ukrainy oraz Federacji Rosyjskiej. Mały ruch graniczny z Ukrainą przywrócono po zakończeniu ŚDM, w przypadku obwodu kaliningradzkiego taka decyzja nie zapadła.

Droższa podróż

Mimo zawieszonego ruchu granicznego, na przejściu granicznym w Gołdapi nie trzeba długo czekać, by móc spotkać Rosjan, którzy wjeżdżają do Polski. Cel ich podroży się nie zmienia - zakupy. Zmienił się tylko koszt tego przyjazdu.

Do tej pory za zezwolenie na przekroczenie granicy w ramach małego ruchu przygranicznego płacili około 25 euro. Wiza Schengen kosztuje ich dwa razy więcej. - Sporo ludzi nie stać na to, aby wyrobić sobie wizę. Ale my przyjechaliśmy, oczywiście na zakupy. Mimo, że wiza jest droga to nadal opłaca się u was kupować - mówią Rosjanie.

Wizę Schengen muszą wykupić cudzoziemcy, którzy chcą przebywać na terytorium Polski lub wszystkich państw Schengen łącznie (w czasie jednego lub kilku wjazdów) do 90 dni w okresie półrocznym liczonym od daty pierwszego wjazdu lub poruszać się po terytorium Schengen w celu tranzytu (pociągiem, samochodem, samolotem).

Z kolei zezwolenie uprawniające do małego ruchu granicznego daje prawo do wielokrotnego wjazdu, wyjazdu i pobytu na obszarze Obwodu Kaliningradzkiego (dla Polaków) i w strefie przygranicznej RP (dla Rosjan) każdorazowo do 30 dni, licząc od dnia wjazdu, jednakże łączny okres pobytu nie może przekraczać 90 dni w okresie każdych 6 miesięcy, liczonych od dnia pierwszego wjazdu.

Ci, którzy przyjeżdżają tłumaczą, że to co musieli zainwestować w wyrobienie wizy i tak szybko się zwróci. Niekiedy na jednych zakupach.

Przed zawieszeniem małego ruchu granicznego każdego dnia polsko-rosyjską granicę w Gołdapi przekraczało około 2,5 tys. osób. Teraz ta liczba podróżujących spadła o połowę. Ale im dłużej trwają te utrudnienia tym coraz więcej Rosjan, szczególnie bogatszych, decyduje się jednak na przyjazd do Polski. Z reguły robią zakupy spożywcze. Kupują też chemię, ubrania i zabawki.

Argument nie przekonuje

Nie da się ukryć, ze ci, którzy żyją z przygranicznego handlu mocno odczuwają zawieszenie ruchu. To dostrzegają też lokalne władze. Na Warmii i Mazurach powstał nawet komitet przywrócenia małego ruchu granicznego. Zbierane są podpisy pod petycją, którą otrzyma premier i szef MSWiA. Argument, ze ruch wstrzymano ze względów bezpieczeństwa, nie przekonuje samorządowców.

- Można sobie zadać pytanie, czym się rożni bezpieczeństwo gdy przejeżdżamy granice na wizie od bezpieczeństwa gdy przejeżdżamy na karcie małego ruchu. To są same plusy - mówi Tomasz Lato, burmistrz Gołdapi.

Dla obywateli polskich również. Za kartę małego ruchu płacili 200 zł. Za wizę muszą zapłacić pięć razy więcej.

WIĘCEJ ZOBACZYSZ NA STRONIE "FAKTÓW" TVN.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane