• rozwiń
    • WIG20 2248.81 -0.29%
    • WIG30 2549.06 -0.10%
    • WIG 59141.35 -0.09%
    • sWIG80 11590.53 +0.39%
    • mWIG40 3780.28 +0.56%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Rosja zawiesza import naszych szprotek, polska firma zaskoczona. "Nie sprzedajemy tam produktów"

Rosja zawiesza import naszych szprotek, polska firma zaskoczona. "Nie sprzedajemy tam produktów" Odtwórz: Rosja zawiesza import naszych szprotek, polska firma zaskoczona. "Nie sprzedajemy tam produktów"
Foto: shutterstock | Video: TVN24 BiS Foto: Rosja zawiesza import polskich szprotek | Video: Rosja zawiesza import naszych szprotek, polska firma zaskoczona. "Nie sprzedajemy tam produktów"

Rosyjska Federalna Służba ds. nadzoru w sferze ochrony praw konsumentów poinformowała o wprowadzeniu zakazu importu z Polski szprotek. Tymczasem firma Graal SA z Wejherowa, której produkt objęto sankcjami, wyraża zaskoczenie i zdziwienie, bo jak poinformowała "ostania sprzedaż konserw rybnych do Federacji Rosyjskiej miała miejsce ponad dwa lata temu". Akcje firmy traciły 2,25 proc. na zamknięciu czwartkowych notowań.

Federalna Służba ds. nadzoru w sferze ochrony praw konsumentów przekazała, że decyzję tę podjęła w wyniku niejednokrotnych badań produktu "Szproty w oliwie" firmy Graal SA z Wejherowa.

Żadnych sygnałów

Firma poinformowała jednak, że nie sprzedaje swoich produktów na rynek rosyjski. - Ostania sprzedaż konserw rybnych do Federacji Rosyjskiej miała miejsce ponad dwa lata temu - czytamy w komunikacie Graal SA.

Wobec powyższego Zarząd GRAAL SA wyraża zaskoczenie i zdziwienie treścią przedmiotowego komunikatu i podjętą przez władze Federacji Rosyjskiej próbą naruszenia dobrego imienia i renomy Spółki której nazwę wymienia tłumacząc przyczyny podjętej decyzji o wprowadzeniu embarga na przywóz produktów spożywczych z Polski na rynek rosyjski - czytamy dalej.

W komunikacie poinformowano ponadto, że polska firma "ze strony organów Federacji Rosyjskiej, nie otrzymała żadnych decyzji oraz sygnałów dotyczących kwestionowania jakości handlowej produkowanych konserw rybnych".

Rospotriebnadzor uzasadniał tymczasem decyzję "wskaźnikami organoleptycznymi" i "niezgodnością ze stanem faktycznym danych z etykietki, dotyczących wartości odżywczej i energetycznej".

Czwartkowa decyzja odbiła się na notowaniach polskiej firmy. W czwartek na zamknięciu notowań na parkiecie Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie Graal SA tracił bowiem 2,25 proc.


Federalna Służba ds. nadzoru w sferze ochrony praw konsumentów monitoruje bezpieczeństwo żywności niezależnie od Federalnej Służby Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor). Szef Rospotriebnadzoru pełni jednocześnie funkcję głównego państwowego lekarza sanitarnego Federacji Rosyjskiej.

Brak danych

Ministerstwo Rolnictwa podało w popołudniowym komunikacie, że nie posiada oficjalnych informacji o zamiarze wprowadzenia przez Rosję zakazu importu polskiego szprota, jednak taką zapowiedź można "uznać za kolejny element politycznej gry w sektorze żywnościowym między Rosją a UE". Resort zaznacza, że rynek rosyjski nie był i nie jest tradycyjnym odbiorcą polskich produktów rybnych. Władze rosyjskie już w 2014 r wprowadziły embargo na wybrane produkty rybne z Polski. Zakaz ten nie obejmował tranu i olejów, konserw i mączki rybnej.

Całkowita wartość polskiego eksportu przetworów i konserw z ryb w 2014 r. wyniosła ok. 188 mln euro a całkowita wartość eksportu szprota (głównie w formie konserw) to 9,9 mln euro. Można zatem przyjąć, że wartość całkowitego eksportu puszkowanej szproty stanowi nie więcej niż ok.5 proc. wartości eksportu przetworów i konserw.

Wprowadzenie zakazu importu do Rosji konserwowanych szprotów z pewnością byłoby dotkliwe dla przedsiębiorstw eksportujących szprota na rynek rosyjski, ale miałoby niewielkie znaczenie dla wyników polskiego eksportu produktów rybnych w skali globalnej. Eksport ryb do Rosji nie jest duży w 2014 r. wyniósł ok. 74 tony ryb. Jego wartość to ok. 48 tys. euro - informuje resort.

Według ministerstwa rolnictwa, polskie przedsiębiorstwa po wprowadzeniu przez Rosję w 2014 r. zakazu importu z Polski niektórych gatunków ryb nawiązały nowe kontakty z nowymi odbiorcami na innych rynkach, bardzo szybko rekompensując sobie straty na rynku rosyjskim. Przetworzone produkty rybne wysyłamy głównie do państw UE (ok. 90 proc.); tylko do Niemiec trafia ponad 55 proc. wartości całego eksportu.

Eksport ryb i produktów rybnych z Polski w 2014 r. wyniósł ponad 366 tys. ton o wartości ponad 1,4 mld euro (w tym szprota ok. 45 tys. ton o wartości 32 mln euro). W Polsce uprawnienia do handlu produktami rybnymi na rynku Unii Europejskiej posiada 313 zakładów.

Potwierdzenie

Wcześniej podczas konferencji prasowej szef Inspekcji Weterynaryjnej Marek Pirsztuk potwierdził, że Rospotriebnadzor umieścił w czwartek na swojej stronie internetowej informację, że od jutra wstrzymuje polskich szprotek w oleju przytaczając powyższe uzasadnienie. Pirsztuk powiedział, że nie umie się odnieść do tych zarzutów. - Nie możemy tu mówić o złym produkcie czy niewłaściwej jakości zdrowotnej. Natomiast jest chyba to zupełnie inny powód - powiedział. Dodał, że zachęca do jedzenia szprotek w puszkach, bo są to produkty bezpieczne i wysokowartościowe.

7 sierpnia 2014 roku Rosja wprowadziła zakaz importu owoców, warzyw, mięsa, drobiu, ryb, mleka i nabiału z USA, Unii Europejskiej, Australii, Kanady i Norwegii. W ten sposób odpowiedziała na sankcje zastosowane wobec niej przez Zachód w związku z rolą Moskwy w konflikcie na Ukrainie. W ubiegłym miesiącu premier FR Dmitrij Miedwiediew podpisał rozporządzenie rządu o przedłużeniu embarga o rok - do 5 sierpnia 2016 roku.

30 lipca Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego ogłosiła, że chce skontrolować zakłady przetwórstwa rybnego w Polsce i na Litwie, eksportujące swoją produkcję do krajów Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EUG). EUG tworzą Federacja Rosyjska, Białoruś, Kazachstan, Kirgistan i Armenia.

Rossielchoznadzor wyjaśnił, że celem inspekcji byłaby "ocena wiarygodności prowadzonej certyfikacji ryb, produktów rybnych i owoców morza, eksportowanych do krajów Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej".

W maju 2015 roku, po podobnych inspekcjach w zakładach przetwórstwa rybnego na Łotwie i w Estonii, Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego wprowadziła zakaz importu produktów rybnych i owoców morza z tych krajów.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (57)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
graffiti50
taki otwieracz to moja babcia miała kupiony pewnie na bazarze od ruska
  • 2
  • 1
  • zgłoś naruszenie
zamknij
elbezet
- głupie,ale odpowiem jeszcze głupszym.
Może babcia dostała ten otwieracz pd ruska za pewną przysługę i dlatego teraz Ty jesteś na "tej ziemii" i piszesz takie głupoty.
Zastanowiłeś się ?
Przecież ruski wszystko kradną, tak twierdzą tacy jak Ty.
  • 0
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Bob 202
  • 5
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
Chaber
  • 0
  • 3
  • zgłoś naruszenie
zamknij
addari
Poważny producent , któremu zależy na rynku, znajdzie sobie jakąś branżową firemcię z kraju nieobjętym embargiem ,np. kupi ją lub wejdzie w spółkę i nie przestanie zarabiać w Rosji. Puszka szprotek to nie samochód znanej marki i jest bardziej "kosmopolityczna" niż sama szprotka.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
SurvivorMan
  • 4
  • 8
  • zgłoś naruszenie
zamknij
michael3003
Ależ oczywiście, że tak. Jeśli ktoś jeszcze pamięta (a ja doskonale), kto na początku konfliktu Ukraińskiego wyrwał się z szabelką z Polski? Pamięta ktoś? Oczywiście Jaruś. Kota zostawił i pojechał. Ja tego samego dnia powiedziałem jedną rzecz; że to koniec handlu z Rosją. Zidiociały cały Rząd.
  • 1
  • 5
  • zgłoś naruszenie
zamknij
unk
Loading...
unk
  • 7
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane