• rozwiń
    • WIG20 2183.25 +0.85%
    • WIG30 2470.27 +0.77%
    • WIG 57418.58 +0.69%
    • sWIG80 11429.60 -0.17%
    • mWIG40 3647.38 +0.29%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Wiceminister finansów: 2017 rok będzie najtrudniejszy

Wiceminister finansów: 2017 rok będzie najtrudniejszy
Foto: sxc.hu Foto: Rok 2017 najtrudniejszy, ale deficyt nie przekroczy 3 proc. PKB

2017 r. będzie najtrudniejszy z punktu widzenia polityki fiskalnej - przyznał wiceszef MF Leszek Skiba. Jednocześnie wyraził przekonanie, że deficyt finansów publicznych w 2017 r. nie przekroczy 3 proc. PKB. Dodał, że wzrost PKB w br. wyniesie 3,8 proc., a w 2017 - podobnie.

Wiceszef MF poinformował w środę podczas Forum Bankowego 2016, że celem rządu jest utrzymanie deficytu sektora finansów publicznych w 2017 roku na takim poziomie, aby Polsce nie groziła procedura nadmiernego deficytu, czyli poniżej 3 proc. PKB.

- Konsekwencją procedury byłoby nałożenie sankcji blokujących część środków z budżetu UE [red. dla Polski] - wyjaśnił wiceminister.

Kolejne lata łatwiejsze

Zapowiedział, że dlatego rząd bierze pod uwagę wszystkie działania, aby doprowadzić do tego, by poziom deficytu w przyszłym roku był niższy od 3 proc. PKB

- Patrząc realistycznie, w jakich warunkach funkcjonuje polityka fiskalna w Polsce, to jeśli uda się, o czym jestem przekonany, zamknąć 2017 rok, deficytem poniżej 3 proc. PKB, to kolejne lata już będą łatwiejsze - podkreślił Skiba.

Wzrost na poziomie 3,8 proc.

Według niego w Polsce są dosyć silne i stabilne "motory wzrostu gospodarczego".

- Pozwalają nam na to, aby oczekiwać wzrostu na poziomie 3,8 proc. w bieżącym roku - powiedział. Przewiduje on, że w kolejnym roku wzrost gospodarczy powinien się utrzymać na podobnym poziomie, przy nieznacznym spadku w następnych latach.

- Wzrost w obrębie przedziału 3-4 proc. jest głównym scenariuszem, którego można oczekiwać - wskazał.

500 plus impulsem fiskalnym

Skiba zwrócił uwagę, że będziemy mieć do czynienia z mocnym impulsem fiskalnym w postaci programu 500 plus.

- To czynnik, który oczywiście wzmacnia konsumpcję, wzmacnia spożycie indywidualne, pozwala na to, aby konsumenci kupowali więcej towarów i usług. Rzeczywiście ten wzrost gospodarczy w bieżącym roku może nas zaskakiwać na plus. Są komentarze, że te 3,8 proc. wzrostu jest pewne. Na pewno istnieje też ryzyko pozytywne, że ten wzrost może być nieznacznie wyższy - powiedział.

Zaznaczył, że nie wiadomo jednak do końca, co zrobią konsumenci z dodatkowymi pieniędzmi z programu 500 plus, czy wydadzą je, czy też zwiększą oszczędności, co może być istotną informacją dla banków.

Globalne spowolnienie

Skiba zwrócił ponadto uwagę na globalne ryzyko związane ze wzrostem gospodarczym.

- Jakaś forma spowolnienia jest brana pod uwagę, scenariusz globalnego spowolnienia gospodarczego gdzieś w tle jest. Nie zapominamy o tym - zaznaczył. Zastrzegł, że jeśli wskazane przez niego ryzyko zmaterializowałoby się, to konsekwencją tego byłoby spowolnienie w polskiej gospodarce.

- Mam nadzieję, że to się nie zmaterializuje, ale ryzyko istnieje - dodał.

Niska inflacja zagraża bankom

Wiceminister zwrócił uwagę, że ciągle mamy do czynienia z niską inflacją, co wpływa niekorzystnie na dochodowość branży bankowej.

- Funkcjonowanie w warunkach niskiej inflacji jest trudne dla sektora bankowego. To oczywiście jest korzystne dla finansów publicznych, wpływa na obniżenie oprocentowania, rentowności obligacji - zastrzegł.

Dodał, że wzrost gospodarczy, który jest źródłem polskiego sukcesu, zostanie wzmocniony przez plan Morawieckiego. Skiba przyznał bowiem, że problemem Polski jest brak inwestycji. Zauważył, że co prawda przedsiębiorstwa mają pieniądze, ale obawiają się ryzyka i nie inwestują ich. Dlatego konieczne jest wprowadzenie rozwiązań, które zapewnią im większe bezpieczeństwo, zwiększą skłonność firm do ryzyka i inwestowania.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (3)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze
jethro
Pobozne zyczenia. Inwestorzy juz sie lawinowo wycofuja z Polski. Jezeli dalej PiS bedzie u wladzy, to gleboki kryzys Polski nie ominie.
  • 1
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij
PL2016
Jeżeli gospodarka Chin w ciągu 2-ch lat się załamie (a są na to spore szanse), to Polska jako kraj zbankrutuje. Wydatki jakie zaplanował rząd PiS zakładają optymistyczny wariant sytuacji globalnej gospodarki. przy negatywnym biegu wydarzeń, rząd będzie ciął wydatki i wtedy się oberwie wszystkim.
  • 0
  • 0
  • zgłoś naruszenie
zamknij

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane